ME3 - Koniec (spoilery)
#26
Posté 16 septembre 2013 - 07:53
Masz racje, ale niektóre niedociągnięcia można łatwo przełknąć
-To, że Rada nie chciała słuchać
-Czy nawet projekt łazarz
Ale istnieje granica......powiedzmy wyobraźni:blink:. Nie jestem wstanie powiedzieć dlaczego zespół takich specjalistów jacy pracowali nad Mass Effect 3 mógł tak skrewić. To ludzie doświadczeni, znający uniwersum. Wręcz w nim żyjący.
A co my dostajemy?????? Nisko budzetowe rozwiązania z filmów kategori B. Magiczne dziecko-widmo się pojawia, żeby pomóc nam uratować galaktyke. Litości. To wielo miliomowa produkcja-Marka i olbrzymie oczekiwania:crying:graczy. Więc dlaczego?
Wiem może jestem chory, ale wydaje mi się że powinna istnieć możliwość zachowania Sheparda przy życiu.
Coż w rodzaju Misji Samobójczej w ME 2. Musisz zrobić to i to i tamto i znowu to...etc. By mieć możliwość wyboru czy chcesz żyć, czy może skończyć jak pieczyste
. Nie mówie tu o idealnym zakończeniu a o zwykłym pier......:innocent:wyborze
#27
Posté 16 septembre 2013 - 08:01
Wracając do konkretów - gra jest swego rodzaju konglomeratem różnych sztuk. Z jednej strony funkcjonuje w niej część czysto wizualna, z drugiej strony jest to, co nazywamy "mechaniką" gry, z trzeciej strony fabuła, a więc historia oraz oczywiście ścieżka dźwiękowa, czy też ogólnie to, co nazwalibyśmy dźwiękiem w grze. W każdej z tych dziedzin możliwa jest niesamowita innowacyjność - gatunki się przecież "odkrywa" i modyfikuje (jak w przypadku pierwszych shooterów, strategii czasu rzeczywistego, strategii turowych), a więc w ramach tego mogę oczekiwać od gry perfekcji w odgrywaniu gatunku i implementowaniu do niego zmian. Strona Audiowizualna to z jednej strony wrażenia dźwiękowe, a z drugiej nienaganne i interesujące (albo intrygujące!) rozwiązania graficzne (np. Max Payne ze świetnym wykorzystaniem inspiracji komiksowych). Historia wreszcie to przecież ogromne pole do popisu (niezupełnie udane Spec Ops: The Line z jego inspiracja Jądrem ciemności - wyszło średnio, ale brawa za próbę), gdzie najłatwiej o opowiedzenie czegoś ciekawego i niebanalnego. Przykładów jest od groma - Planescape: Torment z fantastycznym żywym światem, łzawe The Journey, piekielnie trudna seria Myst, bajkowy słodko-gorzki Kingdom Hearts. Wystarczy chcieć.
#28
Posté 16 septembre 2013 - 08:11
Mój boshe, wreszcie jest na Socialu ktoś, kto ma własne zdanie i jeszcze na dodatek umie je uargumentować. Gdzieś Ty się ukrywał/a?
Przede wszystkim gry obecnie są tworzone w taki sposób, by były bardziej przystępne, a przystępność niestety nie oznacza rozwoju gameplayu, lepszego podania fabuły, a jedynie spłaszczenia wszystkiego i dania czystego produktu rozrywkowego. Problemem dla niektórych studiów (w tym BW), że są jeszcze inne studia, które rozumieją ten aspekt inaczej i żeby było ciekawiej wrażenia, czysta satysfakcja z gry na tym nie cierpi. Przede wszystkim zwykły, szeregowy gracz nieinteresujący się grami nie ma często porównania. Gry ambitne (no powiedzmy, że istnieje takie określenie) to raczej nie blockbustery za 100 mln, które muszą się sprzedać znakomicie (choć tutaj reguły nie ma - Heavy Rain, The Last of Us i mam nadzieję Beyond TS raczej temu będą zaprzeczać). Określenie grami sztuką wielu nie może przejść przez usta, choć przechodzi w przypadku filmów czy muzyki. Nie rozumiem tego podejścia, bo jest masa gier, które naprawdę coś przekazują, są artystycznie piękne. Odpowiednika Journey na PC nie ma, ale jeśli ktoś może zagrać to tam zobaczy co to jest artyzm.
IMHO ambitna gra musi poruszać jakiś problem, nie musi nas bombardować informacjami, nie muszę nad tym 5h myśleć o co chodziło twórcy (o tym niby rozwalaniu na czynniki pierwsze i trudnościami z tym związanymi czytam ciągle i nadal nie ogarniam). Mam po prostu czuć, że o coś w tej produkcji chodzi. Limbo - prosta platformówka, genialna fizyka, zerowa fabuła, genialny klimat. Teoretycznie nie ma tam nic ambitnego. Zakończenie mówi jednak co innego. Bez słów, jedynie obraz, prosta do zrozumienia scena, ale pytania w głowie siedzą. Czy muszę rozmyślać o tym godzinami? Oczywiście że nie, co więcej podczas samej gry bawię się jak w zwykłej platformówce z elementami logicznymi. To kilkanaście sekund zmienia jednak wszystko.
Studia niezależne są niestety krytykowane i przez brak wiedzy o nich całkowicie zlewane przez pewną grupę użytkowników. Oni chcą gry AAA z reklamami w TV, godząc się po części na miałkość. Mnie np. nie dziwi, że ktoś taki nie potrafi określić tego, co mogłoby być ambitne, a co nie. Że dopisuje się grze ambitnej jakieś wyjęte z czeluści zadka przywary w stylu "bo trzeba myśleć".
Gry RPG kiedyś były ambitne, przekazywały jakieś wartości. I fani RPG jakoś nie płakali nad tym, że trzeba rozkminiać o co chodziło w Tormencie czy KotORze (nie wiem, ja tam godzinami po skończeniu nad tym nie siedziałem). Kickstarter ma szansę przywrócić choć część głębi, Obsidian da radę, tak jak ludzie od Wasteland 2. Nie wiem, nie kręcą mnie gry, gdzie po trzech rozmowach lecę do łóżka z pikselami, a największym dylematem moralnym jest, czy uderzyć gościa, czy może uderzyć gościa mocniej.
Gracze przypisują serii ME cechy gier ambitnych, wybitnych, szukają ukrytych treści, ale jednocześnie też zarzucają BW, że jest zbyt... nowatorskie, czy może zbyt ambitne i to co podali w zakończeniu ME3 (dodam średnim, ale mnie ono w traumę nie wprawiło) jest jak na tę serię przekombinowane. Wali tu hipokryzją. Do tego to przekonanie, że gracz jest najważniejszy. Żeby od studia takiego jak BW i wydawcy takiego jak EA oczekiwać poszanowania to trzeba mieć dobry humor, ewentualnie być ciągle na kacu/haju. Jesteśmy tylko właścicielami portfeli, my się nie liczymy, bo też większość z nas nie potrafi nimi zagłosować ("nie kupię żadnego DLC do ME3" - potem więcej niż połowa forum jednak ma i to nawet wszystkie...). Nie dla dużych koncernów. To dla sceny niezależnej lub semi niezależnej jesteśmy prawdziwym, liczącym się klientem.
#29
Guest_Grey1_*
Posté 16 septembre 2013 - 08:14
Guest_Grey1_*
Silveria.Argentnox wrote...
Rzadko zdarza się, by krytyka aż tak różniła się w ocenach, szczególnie, gdy mówimy o kimś, kto krytykiem jest z zawodu i powołania - człowiekiem, który obejrzał/ograł dziesiątki/setki/tysiące produkcji nie tylko dlatego, ze nie ma co zrobić z wolnym czasem, ale głównie dlatego, by coś zinterpretować/zrecenzować/sproblematyzować. Przykładów jest tu ogrom - Tarantino, jeden z najbardziej kontrowersyjnych dla krytyki reżyserów nie budzi przecież kontrowersji jako reżyser dobrych, wnikliwych pastiszów gatunkowych. Nie zapomnijmy, że jego "Pulp Fiction" pokonało w Cannes "Czerwony" Kieślowskiego, co dla naszej rodzimej krytyki było wtedy ciężkim szokiem, by nie powiedzieć, że bluźnierstwem ;]
Wracając do konkretów - gra jest swego rodzaju konglomeratem różnych sztuk. Z jednej strony funkcjonuje w niej część czysto wizualna, z drugiej strony jest to, co nazywamy "mechaniką" gry, z trzeciej strony fabuła, a więc historia oraz oczywiście ścieżka dźwiękowa, czy też ogólnie to, co nazwalibyśmy dźwiękiem w grze. W każdej z tych dziedzin możliwa jest niesamowita innowacyjność - gatunki się przecież "odkrywa" i modyfikuje (jak w przypadku pierwszych shooterów, strategii czasu rzeczywistego, strategii turowych), a więc w ramach tego mogę oczekiwać od gry perfekcji w odgrywaniu gatunku i implementowaniu do niego zmian. Strona Audiowizualna to z jednej strony wrażenia dźwiękowe, a z drugiej nienaganne i interesujące (albo intrygujące!) rozwiązania graficzne (np. Max Payne ze świetnym wykorzystaniem inspiracji komiksowych). Historia wreszcie to przecież ogromne pole do popisu (niezupełnie udane Spec Ops: The Line z jego inspiracja Jądrem ciemności - wyszło średnio, ale brawa za próbę), gdzie najłatwiej o opowiedzenie czegoś ciekawego i niebanalnego. Przykładów jest od groma - Planescape: Torment z fantastycznym żywym światem, łzawe The Journey, piekielnie trudna seria Myst, bajkowy słodko-gorzki Kingdom Hearts. Wystarczy chcieć.
Bardzo dziękuję za kompetentną odpowiedź.
Mam jednak taki dylemat. Podczas wielu dyskusji na pierwszy plan wysuwa się zwykle ocena ambitności gry w kontekście opowiedzianej historii. Czyli gra, która posiada wyżej wymienione przez Ciebie cechy, ale opowiada prostą historię, taka np. DA:O nie ma prawa aspirować do miana gry ambitnej? Jeżeli ktoś czerpie przyjemność z gier, które cechuje nieskompikowana fabuła, ale np. ma ona super grafikę, świetny klimat, dobry system walki itp. to już zaniża poziom i powoduje swoim portfelem, że generalnie następuje ten wspomniany przez Ciebie regres?
Gdzie jest miejsce dla graczy, którzy lubią proste historie ale w dobrej oprawie. Np. cyrkonię zamiast brylantu, ale w złocie o wysokiej próbie.
#30
Posté 16 septembre 2013 - 08:23
Prostą historię ma Mario, do tego super grafikę, świetny klimat i dobry system walki. Ambitne?
#31
Posté 16 septembre 2013 - 08:28
Grey1 wrote...
Silveria.Argentnox wrote...
Rzadko zdarza się, by krytyka aż tak różniła się w ocenach, szczególnie, gdy mówimy o kimś, kto krytykiem jest z zawodu i powołania - człowiekiem, który obejrzał/ograł dziesiątki/setki/tysiące produkcji nie tylko dlatego, ze nie ma co zrobić z wolnym czasem, ale głównie dlatego, by coś zinterpretować/zrecenzować/sproblematyzować. Przykładów jest tu ogrom - Tarantino, jeden z najbardziej kontrowersyjnych dla krytyki reżyserów nie budzi przecież kontrowersji jako reżyser dobrych, wnikliwych pastiszów gatunkowych. Nie zapomnijmy, że jego "Pulp Fiction" pokonało w Cannes "Czerwony" Kieślowskiego, co dla naszej rodzimej krytyki było wtedy ciężkim szokiem, by nie powiedzieć, że bluźnierstwem ;]
Wracając do konkretów - gra jest swego rodzaju konglomeratem różnych sztuk. Z jednej strony funkcjonuje w niej część czysto wizualna, z drugiej strony jest to, co nazywamy "mechaniką" gry, z trzeciej strony fabuła, a więc historia oraz oczywiście ścieżka dźwiękowa, czy też ogólnie to, co nazwalibyśmy dźwiękiem w grze. W każdej z tych dziedzin możliwa jest niesamowita innowacyjność - gatunki się przecież "odkrywa" i modyfikuje (jak w przypadku pierwszych shooterów, strategii czasu rzeczywistego, strategii turowych), a więc w ramach tego mogę oczekiwać od gry perfekcji w odgrywaniu gatunku i implementowaniu do niego zmian. Strona Audiowizualna to z jednej strony wrażenia dźwiękowe, a z drugiej nienaganne i interesujące (albo intrygujące!) rozwiązania graficzne (np. Max Payne ze świetnym wykorzystaniem inspiracji komiksowych). Historia wreszcie to przecież ogromne pole do popisu (niezupełnie udane Spec Ops: The Line z jego inspiracja Jądrem ciemności - wyszło średnio, ale brawa za próbę), gdzie najłatwiej o opowiedzenie czegoś ciekawego i niebanalnego. Przykładów jest od groma - Planescape: Torment z fantastycznym żywym światem, łzawe The Journey, piekielnie trudna seria Myst, bajkowy słodko-gorzki Kingdom Hearts. Wystarczy chcieć.
Bardzo dziękuję za kompetentną odpowiedź.
Mam jednak taki dylemat. Podczas wielu dyskusji na pierwszy plan wysuwa się zwykle ocena ambitności gry w kontekście opowiedzianej historii. Czyli gra, która posiada wyżej wymienione przez Ciebie cechy, ale opowiada prostą historię, taka np. DA:O nie ma prawa aspirować do miana gry ambitnej? Jeżeli ktoś czerpie przyjemność z gier, które cechuje nieskompikowana fabuła, ale np. ma ona super grafikę, świetny klimat, dobry system walki itp. to już zaniża poziom i powoduje swoim portfelem, że generalnie następuje ten wspomniany przez Ciebie regres?
Gdzie jest miejsce dla graczy, którzy lubią proste historie ale w dobrej oprawie. Np. cyrkonię zamiast brylantu, ale w złocie o wysokiej próbie.
Najpierw postaram się odpowiedzieć na to ostatnie dramatycznie brzmiace pytanie - otóż miejsce takich graczy jest dzis wszędzie. To dla tych graczy wychodzi większość dzisiejszych produkcji - dlatego zaszlachtowano dobrze zapowiadającego się Asasyna i uczyniono z niego karykaturę spiskowego sci-fi, dlatego z post-baldurowego Dragon Age'a zrobiono erpegopodobnego DA2, dla takich gracz są wszelkie Call of Duty, Battlefieldy, sieciowe shootery, ogrom mmorpegów, zręcznościówek, bijatyk.
Gra może być innowacyjna w różnych elemetach, ambitna staje się wtedy, gry w tym konglomeracie cech, które wymieniłem możemy znaleźć równowagę - każdy z elementów stoi na wysokim poziomie.
Teraz co do drugiego, bardzo ciekawego posta - @b_o, zupełna zgoda - nasze portfele głosują niestety coraz gorzej. Nie używając tego eufemizmu trzeba powiedzieć wprost, ze to my sami wybieramy coraz gorsze historie - wcale nie elpsze graficznie, nie lepsze, jeżli chdozi o mechanikę, czy cokolwiek innego, ale głupsze i okraszone masą DLC. Ile przeżyliśmy ostatnio rewolucji w grach - jakościowych, jeżei chodzi o fabułę, grafikę, mechanikę? Wiele serii stało się karykaturami samych siebie, z każdą częścią usiłując sprzedać nam to samo, tylko troszkę inaczej. To przez to znosimy potworkowate CoDy, Battlefieldy, Asasyny, w których (do jasnej ciasnej) nic się nie zmienia!
#32
Posté 16 septembre 2013 - 08:33
Kolejnym problemem jest to że deweloperzy mają dylemat między staraniem się opowiedzenia historii a pójściem w ciekawą mechanikę. Z jednej strony mamy gry z wybitną fabułą w rodzaju Heavy Rain czy wkrótce wydanego Beyond lecz wybierają oni metodę pod postacią QTE festu. Co powiedzmy sobie szczerze ciekawe nie jest na dłuższą metą Po drugiej stronie barykady z a to mamy gry w stylu COD-a lub BF-a gdzie miałkość fabuły jest przysłonięta tonami fajerwerków.
Co do Kickstera według mnie jest to hmm jedne wielki pic na wodę. Jak do tej pory nie wyszła żadna wielka gra sfinansowana w ten sposób. I powiem szczerze cześć ich zapewnień zbytnio mi śmierdzi Czarodziejskim Piotrusiem.
ME grą wybitną? Gdzie takie kretynizmy człowiek słyszał? Aż żywcem mi się przypomina wywiad z Cameronem po tym jak był producentem Solaris. Podczas którego wywiadu zaczął on chrzanić że jego dzieła w stylu Terminatora czy Obcego mają więcej głębi niż dzieła Lema. ME nie przedstawia żadnych problemów. Nul Nada Zinch. Niby jest mówione, ze Quarianie są prześladowani a po za jedną małą scenką w ME 2 nie było nic. Nie chęć do ludzi. Po za batarianmi przestawionymi jako anty ludzcy kretyni nie było nic. Ludzkość jest młoda rasą która dopiero co oswaja się z myślą, że nie jest sama. Co mamy tam? Lekką Xsenofobkę Ashii? Cerberusa którego pomysł był dobry lecz został zarżnięty oprze wykonanie.
Większym problemem jest usiłowanie twórców w portretowaniu swoich produkcji jako gry wybitne i przełomowe lub wstrząsające.
Zresztą czy pamiętacie dużo filmów w których wszystkie aspekty są wybitne? Ja nie.
#33
Guest_Grey1_*
Posté 16 septembre 2013 - 08:35
Guest_Grey1_*
Bardzo dużo ciekawych rzeczy się dowiedziałam z tej krótkiej wymiany zdań za co dziękuję. Graczem ambitnym już raczej nie będę, bo gram (a raczej grałam) w zasadzie tylko w erpegi fantasy, a tych w ogóle wychodzi jak na lekarstwo. Zmieniłam jednak nieco podejście do mojej oceny tej "ambitności".
#34
Posté 16 septembre 2013 - 08:37
P.S O ile się założymy że zaraz wleci jakiś mod jak jakiś nawiedzony Gestapowiec z pejczem i wyrzuci całą rozmowę do kosza?
#35
Posté 16 septembre 2013 - 08:45
Nie przeczę, że gry są sztuką młodą, ale sami obserwujemy ich oszałamiający rozwój (w pewnych aspektach oczywiście). Część wielkich i świetnych tytułów już wyszła, teraz pora na nowe, na świeży oddech w tej branży.
Kickstarter nie jest "picem na wodę" - @ww1990ww dostrzeż paradoks swojego stwierdzenia. Oczekiwać od produkcji finansowanej z niszowych źródeł, której budżet jest często ułamkiem produkcji AAA, by została natychmiast dostrzeżona przez krytykę na rynku, który opanowały wielkie koncerny to przecież trochę zbyt wygórowane oczekiwanie. Trzeba raczej uzbroić się w cierpliwość i poszukiwać samemu, a nie liczyć na to, że te tytuły pojawią się na reklamach w Steamie, czy na stronach CD-Action.
#36
Guest_Grey1_*
Posté 16 septembre 2013 - 08:47
Guest_Grey1_*
ww1990ww wrote...
Hmm i tu dochodzimy do problemu "Czym jest sztuka a czym nie jest?". Osobiście twierdzę ze gry nie są sztuką. A raczej jeszcze nie są. owszem zdarzają się rodzynki które są wybitne lub mają coś co ociera się o artyzm przynajmniej w jednym aspekcie. Nie ma co ściemniać gry są młodą dziedziną kultury. Na dobrą sprawę ile mają lat? 40? Z czego można było by ściąć połowę. Bowiem powiedzmy sobie sczesze Pong czy Tetris sztuką z Chiny ludowe nie są. Kultowe i owszem ale sztuką? Zdecydowanie nie. Jak mnie pamięc nie myli naprawdę kutowe filmy zaczęłyu się pojawiać na przełomie lat 20 i 30 Czyli wtedy kiedy film miał akurat mniej więcęj tyle lat co gry.
Kolejnym problemem jest to że deweloperzy mają dylemat między staraniem się opowiedzenia historii a pójściem w ciekawą mechanikę. Z jednej strony mamy gry z wybitną fabułą w rodzaju Heavy Rain czy wkrótce wydanego Beyond lecz wybierają oni metodę pod postacią QTE festu. Co powiedzmy sobie szczerze ciekawe nie jest na dłuższą metą Po drugiej stronie barykady z a to mamy gry w stylu COD-a lub BF-a gdzie miałkość fabuły jest przysłonięta tonami fajerwerków.
Co do Kickstera według mnie jest to hmm jedne wielki pic na wodę. Jak do tej pory nie wyszła żadna wielka gra sfinansowana w ten sposób. I powiem szczerze cześć ich zapewnień zbytnio mi śmierdzi Czarodziejskim Piotrusiem.
ME grą wybitną? Gdzie takie kretynizmy człowiek słyszał? Aż żywcem mi się przypomina wywiad z Cameronem po tym jak był producentem Solaris. Podczas którego wywiadu zaczął on chrzanić że jego dzieła w stylu Terminatora czy Obcego mają więcej głębi niż dzieła Lema. ME nie przedstawia żadnych problemów. Nul Nada Zinch. Niby jest mówione, ze Quarianie są prześladowani a po za jedną małą scenką w ME 2 nie było nic. Nie chęć do ludzi. Po za batarianmi przestawionymi jako anty ludzcy kretyni nie było nic. Ludzkość jest młoda rasą która dopiero co oswaja się z myślą, że nie jest sama. Co mamy tam? Lekką Xsenofobkę Ashii? Cerberusa którego pomysł był dobry lecz został zarżnięty oprze wykonanie.
Większym problemem jest usiłowanie twórców w portretowaniu swoich produkcji jako gry wybitne i przełomowe lub wstrząsające.
Zresztą czy pamiętacie dużo filmów w których wszystkie aspekty są wybitne? Ja nie.
Nigdy nie postrzegałam gier inaczej jak źródło niezobowiązującej rozrywki. Może byłam w błędzie?
W sumie zawzięłam się trochę, że inaczej być nie może i być może coś tam przez to straciłam z fajnych chwil przed kompem.
Masz rację- lubimy to co znamy i często zbyt pochopnie wyciągamy wnioski.
#37
Posté 16 septembre 2013 - 08:57
ww1990ww wrote...
Hmm i tu dochodzimy do problemu "Czym jest sztuka a czym nie jest?". Osobiście twierdzę ze gry nie są sztuką. A raczej jeszcze nie są. owszem zdarzają się rodzynki które są wybitne lub mają coś co ociera się o artyzm przynajmniej w jednym aspekcie. Nie ma co ściemniać gry są młodą dziedziną kultury. Na dobrą sprawę ile mają lat? 40? Z czego można było by ściąć połowę. Bowiem powiedzmy sobie sczesze Pong czy Tetris sztuką z Chiny ludowe nie są. Kultowe i owszem ale sztuką? Zdecydowanie nie. Jak mnie pamięc nie myli naprawdę kutowe filmy zaczęłyu się pojawiać na przełomie lat 20 i 30 Czyli wtedy kiedy film miał akurat mniej więcęj tyle lat co gry.
Kolejnym problemem jest to że deweloperzy mają dylemat między staraniem się opowiedzenia historii a pójściem w ciekawą mechanikę. Z jednej strony mamy gry z wybitną fabułą w rodzaju Heavy Rain czy wkrótce wydanego Beyond lecz wybierają oni metodę pod postacią QTE festu. Co powiedzmy sobie szczerze ciekawe nie jest na dłuższą metą Po drugiej stronie barykady z a to mamy gry w stylu COD-a lub BF-a gdzie miałkość fabuły jest przysłonięta tonami fajerwerków.
Co do Kickstera według mnie jest to hmm jedne wielki pic na wodę. Jak do tej pory nie wyszła żadna wielka gra sfinansowana w ten sposób. I powiem szczerze cześć ich zapewnień zbytnio mi śmierdzi Czarodziejskim Piotrusiem.
ME grą wybitną? Gdzie takie kretynizmy człowiek słyszał? Aż żywcem mi się przypomina wywiad z Cameronem po tym jak był producentem Solaris. Podczas którego wywiadu zaczął on chrzanić że jego dzieła w stylu Terminatora czy Obcego mają więcej głębi niż dzieła Lema. ME nie przedstawia żadnych problemów. Nul Nada Zinch. Niby jest mówione, ze Quarianie są prześladowani a po za jedną małą scenką w ME 2 nie było nic. Nie chęć do ludzi. Po za batarianmi przestawionymi jako anty ludzcy kretyni nie było nic. Ludzkość jest młoda rasą która dopiero co oswaja się z myślą, że nie jest sama. Co mamy tam? Lekką Xsenofobkę Ashii? Cerberusa którego pomysł był dobry lecz został zarżnięty oprze wykonanie.
Większym problemem jest usiłowanie twórców w portretowaniu swoich produkcji jako gry wybitne i przełomowe lub wstrząsające.
Zresztą czy pamiętacie dużo filmów w których wszystkie aspekty są wybitne? Ja nie.
Tylko powiedz mi, co ma czas i to, że gry są młodym medium do tego, czy coś jest sztuką czy nie jest? Idąc tym tropem sztuka nowoczesna nie istnieje, a wszystkie malunki, w tym street art, za którym przepadam, nie są sztuką. Czym się różni taki Unfinished Swan od szlaczka na płótnie? Dlaczego więc szlaczek jest sztuką, a niedokończony łabędź nie? Nie mówimy o grach kultowych, bo Mario jest kultowe, ale sam piszę, że ambitne to nie jest, a sztuką tym bardziej być nie może. Nie ma czegoś takiego "ocieranie się o sztukę w jednym aspekcie". W ilu aspektach ocierają sie o sztukę utwory Mozarta? Jesteś w stanie wymienić? Ja nie.
TLOU jest grą, która łączy świetną, poruszającą historię, problemy egzystnecjonalne ze świetnym gameplayem. HR i Beyond choć są QTE festem to jednak dają ogromną swobodę w budowaniu historii - znajdź mi drugą grę, gdzie główna bohaterka może zginąć, a gra nie tylko się nie skończy, ale będzie trwać dalej (a tak ma być w Beyond). Inna sprawa, że to gry-filmy, film jest już sztuką, więc jaki jest problem, by gra-film nie była?
Do tego zbyt mocno rozgraniczasz gry. To prawda, że BF i CoD ssą po same bile jeśli chodzi o historię, fabułę. Te same jednak gry wyznaczyły trendy w gatunku FPS - BF2 wprowadzając ogromne mapy multi, CoD rozpoczynając erę modern shooterów wraz z pierwszym Modern Warfare. To prawda, nie jest to sztuka, ale nie jest to produkt gorszy. Nie też ambitny i nigdy nie będzie.
Co do Kickstartera Wasteland 2 widziałem na żywo i wygląda znakomicie. Nie powiedziałbym, że to pic na wodę. Inna sprawa, że dużych gier tam nie ma po prostu, bo i jak mają być. Znaczączących projektów jest kilka i to głównie RPG. Finansowanie przez społeczność to przyszłość - płacę, oczekuję wysokiej jakości. Płacąc wiem, komu daję pieniądze. Te gry nie będą masówką. To jest wspaniałe.
#38
Posté 16 septembre 2013 - 08:58
#39
Posté 16 septembre 2013 - 09:09
Nie mówię ze całe serie są głupie bo nie są. Owszem każda z tych gier wniosła coś nowego do swego gatunku. Lecz na litość boską czemu oni musza trzaskać te same gry w innym settingu z częstotliwość pitolenia głupot prze naszych polityków?
Z Kickstaerem mogłem się pomylić bowiem nie widziałem jeszcze żadnej gry (dużej) finansowanej stamtąd na oczy. Zobaczymy jak wyjdzie im nowe gry Obsidiana i nowy Torment. Do tego czasu nadal uważam ze to jest pic na wodę z możliwością zmiany zdania.
#40
Guest_Grey1_*
Posté 16 septembre 2013 - 09:11
Guest_Grey1_*
Silveria.Argentnox wrote...
Czy w grach, czy w filmach, czy w książkach - warto przezwyciężać własne przyzwyczajenia, krytycznym okiem spojrzeć na własny gust, szukać przysłowiowej dziury w całym, bo to dzięki temu mamy mniejszą szansę na to, by nabrać się na głupie sztuczki developerów/filmowców/pisarzy, którzy oszukują nas sprzedając wydmuszkę jako coś wyjątkowego i niesamowitego, prawdziwe zjawisko w swoim gatunku. Gramy dla przyjemności, oczywiście, ale jak także w grach mamy okazję poznać coś, co zmieni nasze myślenie, przekona nas do czegoś, czego nie znaliśmy, olśni nas klarownością i innowacyjnością rozwiązań. Tyle jeszcze mógłbym dodać ;] Na pewno nie jest za późno, by do takiego "dobrego" grania się przekonać - gdy przecież są, nie zniknęły z powierzchni ziemi. Może przy okazji nauczymy się też lepiej wybierać - wszyscy czasem chodzimy do kina na niezobowiązujące filmy, ale powinniśmy też szukać czegoś, co nie jest hipnotyzująca, odmóżdżającą papką.
Nigdy mi przez myśl nie przeszło, że takich doznań można szukać w grze. Tak naprawdę najbardziej rajcowała mnie taktyka w starszych erpegach i eksplorowanie obszaru wraz z dobiegającym do ideału rozwijaniem postaci.
Z gier niebędących erpegami grałam jedynie w kilka pozycji, więc musiałabym przejść wielką rewolucję, począwszy od totalnej zmiany nastawienia. No ale dzięki tej dyskusji sporo mi się naświetliło :happy:
#41
Posté 16 septembre 2013 - 09:33
ww1990ww wrote...
A czy street art nie jest mutacją malarstwa? Bowiem chyba jest. Jest raczej podobną odpowiedzią do sztuki współczesnej czym impresjonizm był dla sztuki akademików. Co do Mozarta też nie potrafię tego wymienić. Paradoksem jest ze można je postrzegać w sposób jedno lub wielowymiarowy. Możesz ją podziwiać jako muzykę i jest wtedy wybitna lub jako tło do swojej własnej narracji.
Nie mówię ze całe serie są głupie bo nie są. Owszem każda z tych gier wniosła coś nowego do swego gatunku. Lecz na litość boską czemu oni musza trzaskać te same gry w innym settingu z częstotliwość pitolenia głupot prze naszych polityków?
Z Kickstaerem mogłem się pomylić bowiem nie widziałem jeszcze żadnej gry (dużej) finansowanej stamtąd na oczy. Zobaczymy jak wyjdzie im nowe gry Obsidiana i nowy Torment. Do tego czasu nadal uważam ze to jest pic na wodę z możliwością zmiany zdania.
Jest. Pytanie tylko jest takie - co musi się wydarzyć, by gra stała się sztuką? Musi upłynąć jakiś czas? Dlaczego musi upłynąć? Dlaczego wartościujemy dane medium w ten sposób? Sztuka spełnia funkcje estetyczne, społeczne, uczy i coś tam jeszcze. Czy gra nie może tego spełniać? W renesansie do sztuki dołączono rzeczy robione przez rzemieślników - twórca gier to nie jest rzemieślnik? Już nie mówię, że artysta, bo to jest ciężkie do określenia, ale rzemieślnik chyba pasuje, nieprawdaż? Nie rozmawiamy tutaj o arcydziełach, tylko i wyłącznie o sztuce. A niektóre gry posiadają elementy, z których bije artyzm.
Muzykę Mozarta postrzegam jako muzykę, po prostu. Jest cudowna, ale w jaki sposób (poza jej samą zajebistością) aż tak mocno odjeżdża w ranking grom. Ale bez sentymentów. Muzyka z miejsca nie jest sztuką, film z miejsca nie jest sztuką, obraz także nie jest. Gra najwidoczniej nie jest nigdy, choć z logicznego punktu widzenia, niczym się od tamtych rzeczy nie różni. No może poza tym, że jest młoda, ale to żaden argument.
Muszą trzaskać, bo się sprzedają. To jakby zastanawiać się, dlaczego największą ambicją BW jest zrobienie kolejnej części DA - jest marka, jest kasa.
wuwu, ale Ty źle to postrzegasz - na Kickstarterze NIE będzie dużych gier. Studio nie zbierze 100 mln dolarów. To gry kameralne, że tak powiem. Torment byłby w obecnych czasach grą indie, to samo gry od Trioiki. Czy to, że nie są AAA miało znaczenie?
#42
Posté 16 septembre 2013 - 09:39
osobiście nie lubię bigosu, ale nie loguje się na fora kulinarne by o tym fakcie kogokolwiek informować. przyjacielu, jak ci wcześniej napisałem, w każdej grze znajdziesz wiele nielogiczności a wręcz absurdów, ale to tylko gry. muszą żyć swoim życiem. no bo na przykład sam medi-żel.. no ludzie toż to nonsens jakich mało, ale jest i każdy się cieszy, ze ma ich kilka do użycia.
ME to gra, tylko gra.
Modifié par steel and anger, 16 septembre 2013 - 09:40 .
#43
Posté 16 septembre 2013 - 09:49
b_o wrote...
wuwu, ale Ty źle to postrzegasz - na Kickstarterze NIE będzie dużych gier. Studio nie zbierze 100 mln dolarów. To gry kameralne, że tak powiem. Torment byłby w obecnych czasach grą indie, to samo gry od Trioiki. Czy to, że nie są AAA miało znaczenie?
Racja, i tu właśnie kryje się potencjalna siła Kickstartera - w wykorzystaniu skromnych często środków maksymalnie, wyciśnięciu ile się da z każdego wydanego centa i dolara. Setki milionów wydawanych dziś na produkcje AAA przestaje robić wrażenie ze względu na to, ze są to kwoty momentami nieogarnialne, trudno wyobrazić sobie, na co takie pieniądze można było wydać, szczególnie, gdy widzi się efekt - kiepską optymalizację (najwazniejsze, żeby poszło na highendowych pecetach i sztywnej konfiguracji konsol, a i z tym czasem jest problem), podobieństwo graficzne do konkurencji, implementowanie masy gotowych rozwiązań w mechanice gry, fabularną miałkość i długość gry oscylującą w granicach 4 godzin. AC: Revelations przeszedłem z niesmakiem graniczącym z obrzydzeniem, zastanawiajac się, gdzie podział sie klimat Rzymu i kto wymyślił tak papierowe postacie drugoplanowe. AC3 przerwałem po kilku godzinach gry, nie mogąc uwierzyć w ilość błędów, jakie znalazłem w produkcji, która powinna być PERFEKCYJNIE dopracowana mechanicznie. O zmarnowanym wątku teraźniejszości nawet nie wspominam, bo owa idiotyczna zagrywka z czymś a la "Pojutrze" i "2012" jest czymś, o czym szkoda rozmawiać.
Przecież wiemy, że da sie tanio i dobrze - tytuły tutaj już padly: Limbo, Braid, The Path i wiele innych. Jest tez growa klasyka, na którą w swoim czasie też nie wydano setek milionów - P:T, Baldury, strategiczna Diuna, Raymany i wiele innych, lepszych i gorszych, ale jednak ciekawych.
#44
Posté 17 septembre 2013 - 05:23
Tak mi się wydaje że teraz się wykrystalizowały trzy typu gier AAA typ
a) gry w stylu Assayn kiszki najnowszego CoD-a (gry trzaskane taśmowe z każdą wersją lecącą na łeb na szyję)
c) gry AAA ery Kickstarterze oraz Indie w stylu najnowszego Tormenta czy Projekt Eternity
Tak na prawdę na czym się opiera ten podział w grach AAA? W funduszach przeznaczonych na produkcję czy może powinno się opierać na ocenach? I to bynajmniej nie recenzentów którzy powoli zaczynają wpadać w manię doszukiwania się nawet w grach złych drugiego lub trzeciego dna. Przypomina mi to sytuacje jak to krytycy malarstwa piali z zachwytu nad obrazami tworzonymi prze małpę czy tam słonia.
P.S Czy tylko mi się wydaje że gry są nowym wcieleniem Wagnerowskiej koncepcji Gesamtkunstwerk? Film był tym dla wieku XX więc czemu nie gry dla wieku XXI?
#45
Posté 17 septembre 2013 - 08:36
Dla mnie AC3 oraz Brotherhood (bo w te AC tylko grałem) to jedne z najnudniejszych gier w ogóle
Co do Braid to jest to średni przykład, bo jednak MS wykładał siano, ale w sumie jakoś szczególnie dużo nie wyszło.
@wuwu
Na Kickstarterze nie ma gier AAA
Twój podział mi się średnio podoba, szczególnie ze względu na pierwszą punkt - taśmówki są dla mas. Masy tego chcą. Nie mogę powiedzieć, że CoD się zepsuł przez Acti, ale mogę powiedzieć, że CoD się zepsuł przez graczy w niego grających. Oni wymagają co rok nowej, "odświeżonej" wersji. W dobie sequeli wszystkiego po prostu zawsze leję z tego, że się tego CoD-a przywołuje. Nie bronię, bo ta gra dla mnie nie istnieje, ale czym różni się popieranie kontynuacji takiego Mass Effecta, od popierania kontynuacji CoD-a? Czas produkcji i tylko to w sumie. Nie odnoszę się tutaj do Ciebie bezpośrednio, zresztą gdybym chciał to bym Ci to napisał na Steamie (inna sprawa, że wiem że w Twoim przypadku tak nie jest), ale gracz, który kupuje DLC z ubraniami do gry, broniami i innym gównem (misjami na 1h), a który jednocześnie mówi, że CoD to śmieć, bo za często wychodzi jest po prostu dla mnie śmieszny. To karykatura gracza, człowiek niepotrafiący trzeźwo spojrzeć na branżę przez własne doświadczenie z nią. Osoba, która wspiera defacto proceder, który sama hejtuje.
Oceny nie określają gry AAA, bo zarówno wśród wysokobudżetówek, jak i produkcji niezależnych znajdzie się i gówno, i produkt wybitny (+ wszystko co pomiędzy). Taki Super Meat Boy ma na PC średnia ocen wynoszącą 87/100 czyli więcej niż masa gier AAA - nie czyni to z niego gry AAA. Podobnie Limbo, Amnesia, Monaco, To the Moon, Natural Selection, Dear Esther (to jest dopiero artyzm w grze), FTL, Mark of the Ninja, Fez, Sine Mora, Journey (choć nie wiadomo czy i ile im sypnęło Sony), Hotline Miami, Retro City Rampage itp itd
Gry ciągną przemysł rozrywkowy i generują przychody, o których branża filmowa już nawet nie marzy. Wyjdzie CoD, zarobi kilka miliardów w tydzień i będzie pozamiatane. Już nie wspomnę o GTA V - która gra w Polsce wychodząc tylko na konsole miała ponad 30k zamówień przedpremierowych? Pamiętam jak EA srało tęczą z kilku tysięcy DAO, następcy BG (tja, jasne). Rynek się zmienia.
#46
Posté 17 septembre 2013 - 08:40
steel and anger wrote...
@gingers191 dla mnie sprawa jest prosta, jeżeli gra mi nie odpowiada( z różnych przyczyn), nie gram w nią i nie wypruwam sobie i bliźnim z jej powodu flaków.
osobiście nie lubię bigosu, ale nie loguje się na fora kulinarne by o tym fakcie kogokolwiek informować. przyjacielu, jak ci wcześniej napisałem, w każdej grze znajdziesz wiele nielogiczności a wręcz absurdów, ale to tylko gry. muszą żyć swoim życiem. no bo na przykład sam medi-żel.. no ludzie toż to nonsens jakich mało, ale jest i każdy się cieszy, ze ma ich kilka do użycia.
ME to gra, tylko gra.
Wierz albo i nie, ale naprawde nie zamierzam skoczyć z mostu tylko dlatego, że ME 3 mi nie podeszła.
Jestem jednak zły gdyż mimo, że to tylko gra. Jestem fanem tej serii a przynajmniej tak sądziłem.
Komercja komercją a głupota głupotą. Czekałem na produkt najwyższej jakości i prawdemówiąc od wielu lat czekałem na coś co mnie tak przyciągnie jak zrobił to Mass Effetc 1 czy 2. Mimo pewnych błędów, twórcom udało się ładnie wpleść fantastyke w nauke. Tworząc coś co z każdą chwilą stawało się coraz bardziej interesujące.....do pewnego rzecz jasna momentu. Była to gra, która odrywała mnie od zmartwień. Skupiałem się na niej.....ME 3 jednak było inaczej. Może zwyczjnie wyrosłem z pewnych rzeczy a może niebyłem skłony uwierzyć w to co zaczeła zamieniać się ta gra. Tasiemca, gdzie twoje wybory i tak mają niewielki wpływ na świat tej gry. W coś co ma tylko jedno zakończenie-pomijając szczegóły techniczne-bohaterowie umierają. Umierają w sposób debilny.
Anderon, Shepard etc......Zapłaciłem za oryginał ME1 i ME2 mam szczęście, że mniej mnie kosztowała ME 3. Mimo to nie mogę pozbyć się tego gorzkiego smaku z ust. Jak powiedziałeś to tylko gra, ale kosztowała mnie prawdziwe pieniądze.
Nie takie jak z Eurobiznesu
data:image/jpeg;base64,/9j/4AAQSkZJRgABAQAAAQABAAD/2wCEAAkGBhQSEBUUEhQWFBUVFRYXFRgXGBgUFBQVFRQVFRcUFBUXHSYeGBwkGRUUHy8gIycpLCwsFx8xNTAqNSYrLCkBCQoKDgwOGg8PGiwkHyQsLCksLCwvKSwsLCwsLCwtLCwsLCwsKSwsLCwsLCwsLCwsLCwsLCwsLCwsKSwsLC8sKf/AABEIAKEBOQMBIgACEQEDEQH/xAAbAAABBQEBAAAAAAAAAAAAAAAAAQIEBQYDB//EAFIQAAIBAgMCCgcEBQgGCgMAAAECAwARBBIhBTEGExYiQVFTYZHRMlJxgZKi0hQVI6EzQmJysQckc4Kys8HwNENUVXThJTZ1g5OUo7TT8TVFY//EABsBAAIDAQEBAAAAAAAAAAAAAAABAgMEBQYH/8QAPxEAAQICBQgHBgYBBQEAAAAAAQACAxEEITGh0QUSExVBUVORFFJhcYGx8CIyYpLB4SMlQoKi0nIzQ1Sy8TT/2gAMAwEAAhEDEQA/AM9lHVVl9wk3swuN4IIIJXMFPflDfAaratmwiXa8hNjzecOcmawN9dSCTb27uniRnubKRl4TXkIDQ6cxPxko52TZQ2YEHJawN+eGIuOj0WB9ld/uEg2zDQDXLzbl8gBN9LnW9twJ6KGwcdmKyajMLZhuDrl6rgoWNh0i1dTho/R40jnELzgy5c3pG3ohgD7Da+hqgxXbHXLQITNrf5KHLs2yuw3IbWIyk62JAvuBK/F3VJn2Lkvdr2Vm0XeEYg2JNr2UnzpzYaPok3gBiXGi5VYmwF251xl61F996a8Meb07kq5tnBuwaygybtRzvd0X0YiOO25LRME/ZHNMbZfOdQS2Rsui6k2bWxbReadb9Iru2wSGyh1/VsTpe7ZWI11CixPhoRTFwkVhzwCUJ9IMM51VTYaCw1J0uw6tUxOGiAJRr+lpcX3JlFhv1L3IJGlGe8mQceSNGwNJLR8yY+ziELWf0rAFLXsMzE6mwAt49xrsmxxzbvbMite3NGYxjKxzaW4wE91uvR6YaHnc/TKcvOszGy+lpzQSWFu73nnxUGZ7lstly2IuS2p6Nct/flPXRpHGwnl69TS0TBWQOff65Lr90LkLFioFrgrdxzmUkrf9nN7D3XLINmKSwaQKRII91wx1vbXdo1vduvXVcNBfVrc7oNxkz2vffmK69NragX0ZDh4LLmfoUNqRbnc8rprzSLDrU9dR0jpH2j8qmYbJj2W/MuI2drYE3yK1iOcMzhSpF9CAc3srq2zEAvxl7cXmAG4SC9xrrb/JBNq5mKEFbsSMhzW3iQdIB0I1GnTlOorsMPAL87Nlzki5GYW5uUkb7j288dVSL3bzy9eioNY3cPm9egmNstbE8YOaWBFhqUbK2XXdqhHXc9RrltDBCMgBs1769GjFdPC+/pqUkGGzAFiR0nUbpFW403FMzd1NaCEC1wGym981hILaab13i4Jt3jWhkV2dWXHwQ6E0tqDR+5VopRU7ErDrk3hwAbsQUsLvY7tQdOp+6numH1szC4e176EgFL6agc5T12vV+mFRkeSz6A1jOHNV9FqsmigBNjezG+psVKtlsQbmzKLn9vupsiQZOaQG5lr57eiue+/UNf8AzakI4Ow8lLo5H6hzUAUUlKK0hUIvSikp1NCQ0tIaWhNFFIRS00JDRS0lNNBpAKUUU05ptqdQBRSQlpRSCnA01JIN9dRTLV1QU1IJ0cNzqKtctQ4F3VMvTWhrRJZAVcGTDHcMv4m/nt+GCNfaRm0qAuzJuyk+BvKrdc+a/wBnl1YG2TQKGvxQGX0SND7BpXNjuaZSPIgKujscJzHMEqCHiLLzbC758uYgDXKRfWwuL+z3U5JIQBcAmzAmxIJ4vRui34lvaDqB0zFEtgPs8mgA9A2ayFcrc3dc393sI6rxl7/ZH6b8w65rG/o7wxkI9qj9WqS/ZX8wWgQ+75T2KEJMPcEA2vqCD2ZXov8ArBW956rUsU+H0JU/q3GpBsUuRroSM4t/C9hJbDy5riCUXjRdFIZSpW5U26Qvd6R9/aQStb+aOAAwtlNsr2vbm6G1wPbe16iXDefmHrsUsw7h8hVTFLGCdAwyWBt+vcHNru0vUozwZr5ebmY2y7xmGXXSwC7x0kdN7iQIJ8wYYeU2jCAMpaxFmDbteeA35bq7xpMDcYR/SJAs2l1ZLXtusR7xepOiNNc/5BRZCIqlt6pVYJor6qTzFGnN541LAdANgvsJNr2rszwa80roxFxqys6lba6EKGA9tTRFiNP5vIbEH22aRsraeic4BAt6A9wIMRdT9nk5rKxtpny2FnFrW5ulrWueuol4nb/IKQhGVn8CoYxcAOqXUktYAXXMi2W+8hXze61cDNHdTlvYpmBWwOVbNuOuZudU+DB4lY8n2dja9mtqOdmFvZeT4+6u/E4i9xh3HOLMLgq90y2K2sB6RsNOcdN1jSNaTI9nvj1Wlo3uAmO33D6qVbx8N75CRaxFlB/XGa40vZlO611py4iEspyWAIzDLcEfhXO+59GT25u81Oiw+KXL+A5I4u+vpZGDagad38b02TB4lly/Z3Gt9Gsb3c2/d5507hrSMRk7f5hPRvlZ/AquOKjzHmaGMLbKAQwUXI6N4OuuhO7fTdoSo2UxrlHO0ygH0iQdN+hA7rVaPhsVmzCAqbSAWy6F3L36tCffSnCYogj7O3O36i3ohbKP1RzQbA7wNdKYjMaQQR84UDBc4FpBr+ArPAdQpQPfWhfC4k5r4Y6lzowDDjGzNrfrC9HRSvh8UWzHDm91JsyrqsjSDpva7m47hutVnTB8PzNVXQT8XyuWeMZ6jqL7ujdf2XFNrQvgsUQPwDoVa4ZVJK3AzWOosbW36bzrUKbg9iGYniSL6+kh1Op6eurGUuGfec0fuChEobx7jXH9pVYKWrAcGcT2R8U+ql5M4nsj8SfVVvSYHXbzCr6LH6juRVdenA1YcmcR2R+JPqpeTWJ7M/En1U+lQOu3mE+ix+o7kVXE0VZDgziOz+ZPqpRwZxHZ/MnnT6VA67eYR0SP1HciqyirPkziOz+ZPqoHBnEdn8yedHSoHXbzCkKJH6h5FVtJVnyZxHZ/MnnS8mcR2fzJ9VPpUDrt5hPosfqHkVV3oBqz5M4js/mTzo5M4js/mTzp9KgddvMI6JH6h5FVlKTVlyZxHZ/MnnQODOI9T5k86XSoHXbzCfRY/UPIqtApQashwZxHqfMnnSjgxiPU+ZPOn0qB128wn0WP1DyKgCuyVNHBrEep8yeddRwdn9T5l86fSoHXbzCsbRY3UPIqPAKlXrtFwfnH6nzL51I+4p/U+ZfOpdIg9ccwtDaPFl7p5FXa069NWnZbjXp3+VfNAvXLP4XhJiJ14zC4CSaEkhJWljhEliQWRX1y3B1/+q7feG0P92H/AM1BVdhNt/dyfYMRKViKt9lniZVmjGYusUysebqbBzZSDYkC5VOFeJx0KjEYXEPJhbgSEmczYY6ZuNQS3IG/dcdPQx99ByTk+JDD2tmN8zispe6clNPDELFKZYJI54ZEiaA2LmSX9GEYaEN19x36Xm4Pa0onGHxOH4iRozJHaRZkdVIDDMoFmUkXH/K+ZfZKxQQy8cMQ8+OwLNIoshVJMqKg10Avv1vv1q82sf8Ap1P6Gb+4wtc45PojqNGiwwaiZW1SA2d87a1POdMArrPtyZpJlw2GM4w9uOYyLFziufi4gQc7BfZ1dV+snCeFcGuK5xjcKUAF3ZnNggHrXuPca47ElKR7WZSQwxLEEbx+DFuqo2Rs55dj4fiv0sRE0QO5pIZ5GVD3HUe8VXSMn0aFBgPNWcW5xnvE0BxJKul2jjiLjZr2PrYiFW96nUHuNc14VGOVYsZh5MIZDaNmKyQufV41NAf8m1d34RS4vZbzYYnj4gGZQWQsATcWQq18ocZQRz42Go3wsBjBjdkYr7U4lUMUR7FufljMbozHN6UqaMSy88EkaDrxMiURwzWgg75n/wAVekctNaqfaW2pRNxGFw7YiYKHfnCOKJWJCmSRuk2OndVTszHS4vDYDDq7I+JjJmkU2dYIBaRlPQz81Qf2jT9oKsWKGE2YBA1iZ2DSZSsYZS75GDswd+LBzakPe2VWrjULJLJOjUk+y0kS3yqmrHPNgVg8W11GY4XCsPVWZg3sDNzaXZfCVZJDBLG+GxAFzFKLFh60bbpBv3f86q24J4tefHjjxu/WMohPUXR+MHtuam7PQ7Uglw+LHFYvCspSQWEsTsCUlUqAGQlRqtgwO4EBjsFCydTmltGMnDv8jaFHOe21T9v7W+zQGQJxjFkjRb5czyMEUFugXNcxg9qn/UYL/wAaY28ErP7S2o82Aj40ZZosdh4Zx0CWOdQxHcRZvfXb+VHaEi42ONXcBo2CqiLIzSfiZERHBF3fIpNr2A6qjkzJkEwn6dk3BxG3ZJD3mdSmzbfnw06RY6KJBIVCyQyM6oXJVeNV1BAJUjMNAd9X8jhQSdwBJ9gFz/Csj/KM7fd8EUxBnRI1mdVtGkjmC4ZwMiajPqRpGD0itViz+E+t/wAN9evmHX31gy1QYNGiM0QkHTq7pYqcNxIrWa5R4pcImOeOAYZ2W0YZ/tIiZ8gkzHmMdQSoG6rbbW0pVlgw+HVGmxDOFMmbi0WJczuwXU6WsBWY21/1cwP9EtaPFH/pfAfu43+5WunScnUZtLgsDajnTG+QmFAPOaSnbL2jL9omw2JVOOhEb5o83FyRyDmsA2qkWsRejFbYkac4fCRCaZQGkLNkhhDejxri5LHoVdartmNfbWOuf1F8BiJRb2WrvwUwjTYPHRqwTENjJxLfQmxUqhI1CtGMtxuDNVMPJkB9Pewj2WgGXf8ARMvIaFIOD2mAWU4GfL6UaGVGv6oduaD+9apGxdsLiYywVkZHZJI29OORfSRuv2/w3VhNmYZVdUkxT4PGBcskc8SqpO48QyZLL1ANYjorc7E2MMOjDO0jyO0kkjWBd2tdrDQCwFgKoytDocNkobS189xFXkfBNmcVXvjsXN9okw7QRxYaRohxoYtPIlswuCAgLMqjrJFEnCR5MLhXhVRLi3SOPPcpGzXDM3WBlNh7KTZP+gY//tF//cYaqjYp/m2xv+LT+1LXQiUCjgQJNtIn21TrUM41q6baU2FxS4fFyJKstskqpxRV2zZUkTdZsrWYHeD1G0/hDtU4bDPKFzMMqqDoC7sFXN3XN6l8K9jR42GRF50sWhA0bnKkmQX6SDGyndmCg6FhWH2jtoy7OeKU3mhkw4c9ohlTi5hfWzC1+/fvtUKbktjY0N7G+ySA4eP1Q19RWgxkmKwcsAxE0UyzSCJlWPi3iZ75WXW7JdSLmm4D7ZjXmaCaLDwxSvEuaPjXdo7Zma+ijUf51o/lF/0vCf00H99JUDbO2Bs/FF4GzNMQ2IwtiyyA6caCAeLe1/b1dB0votFZS2sMP3m7qrd31Sm4tVt9y4z/AHlB/wCBH9VRUx0+HxcUM08WJWYsoaNQjxOqh7MFJBBBHfr0dLE2RHtDDfzUNhZIwcmXMkTC5IilXejC9umw9Euugi8EMBGkzLMJRjYlIZZnz2U73g6MpvvF9++xuZ5Ro9GgwHO0fICrcUNJJtWg2rtXiciqhlllbLFGpALsBckk6KoGpY7q4fYcezW4/BRyEXENnka3ecwY+0C1Lg2A2wC9h/M24q+64mBlt35be6s1tfZXETyDGSzRguGhnCB8O5yjOZlIP4hfNfMbjoIAFZaDQaO2jCNEbnE+Mq9g9FNzjOQWjwW2HEkkOLRYZY04wkNeJ4txkRjqAOkHd42TD4vFYhOMgSGCE+hJiS2aQHcyxp6KnozHWqDa2xwuCnxHHnElo1QutgiwccryKgUnfziSSTvq+4b7PZxDLFnfDpYOsABkSIqTnjGu+8d7C+VR0E06LQaHFc+K0EtBkBXurqt5oLnCQT5sdicKV+1pG0TsqiaEtlQtovGI+oBPSNKmbUEnNyX6b2zb9LXyc7r3dO+2hGa2TsyKcBUxhlhVgxiyhHNmDASC4sLgXIQXtqa2YauXTjR4cUGAJbwQR5qbZyrTsJfKM1799r79L20va1++9SK4oa6XrGDOtSVcoroopqinqK48laspwW2ZhWgxmKxUCTyfbZkvIqubB0jjRc+ii7jXoHsqTh/5TcKkQWCHKoXmBUn4u1rCwGGAK92mmmlO4IbPafZ+LjSwLbQm1O4BZoWJ8AabsPZu1MNh4oBhoGESBA32ormtfW2TSvpz3xocFuhZnGqqcqpLGACays9hcK64VXaMwpLtXDyQxkZSkbSr+p+oCbkL0W950m1//wA6n9DN/cYaqzhDtSZo5I5oOLnwr4fFlUcSrJDHNzmRgBqLNcEdFXPCHZE8uJix+A4udclwrOEEiSIEYAnQHKsZBvoQwO4A4ITIsajRmPEnkmrvAkpkgEFc9kfotsf8Qf7iOqLBsTsjBxhmUTYiKFypytkkxMgYAjduq8aNsDs/FSYwos2LkaQohuEBCIFU/rWUandcgXJIvUpg2i2bs5XFmGLwjEdIzzO9j7mFFKZmto0N9oc24IbtKu8bhNnbNbKOPiJ35cU8QN7NYs86ZjYKTlva4JtcXoNu7RM0eHweEi+zQzMeKYhlia4JaTjGA41rMxAXNcsGzsbAS+HGyFxW1khc2DwT2PSrCCEq3uIB76kbFw4xuAfASfhYjDm0Z7KaLVSp9XUMP2JGA0Suq6KHOdCaZOAnz2quW0qZsjDph9q4WIaJ9glijv0mORHb3lVuagcGlybRxySfpGyMt95RXlR7f94b/wBYGlR5cZhYp0AjxuEmbRtBx8XNlib9lxbu16qlvhINpn7TDOcHioR+KrAcZBIAFPGKxF0IAU30YBdxBB4kCGaVQn0QmTxMHvnOfcVYTmuzloKqNmEHbi5f1cCeO6rHEIYw3f6R9lH3Vte2W+Bt234+71uLta/Ta9qr8XjcPs7DSgSticRiGtPKts8z2y8TDluM1iUCrcRhiza5VajJOSY1GjaWLIAA2G37JviAiQWX40smIJJN8ZspiSb3dkjLEk9J0vW14RcI8NhMZLNiFBxCjJBmICrGVBDKLlizF3uVUmwy6AXObxuyng2arTWE02Nw881tFRmnSyDqCqAO7WtRwv4PJPillTHx4WaJtAwjcrdMhuruLG3WOn2GuxQowiiK+HX7Rl4ABVuEpTVZwR21icRLJhMQvFjExTzx8YilisjBSWTUCzm/FtcZWsSSoLRuB+LPEYrDndh/0YuTkjmhMixXOpCHOoJ6AKmYcxbP43GTY0YzE8XxaPZFjhTNm1WMkC7AE65mtlUEnXjwH2UwgllkBRsU2YBvSWFY+LjzD1it2PtFYcsulQxppZ0xKW+ezwUofvVKr21/1bwP9Ev+NaTFn/pfZ/sxv9wKrdkbH+3bJXAZxHiMGxhmVr3Uc9VksNSCGRwdxKEaXuLDY+wcXHiExe05IFXDRyJEIsxztKAjSOWG8qLBQLkncOnfGgOi0iDGbKTc6fiKpKAMgQqlMesO1dpSv6McBdvYs8xsO82t764Y3CDDYQY/EM4xuJyyoEZkEChOYERCM7hXRLvmu0wBBGa8VcG2P+9Zowcs0Zhi/bdXeYheuxKpcaEnSr/F7N++MBhJcNIqPGFDX14uVOLJDr3PFu3lXDC9rGNHbDNKjRG1uEh4SH18kzPNC6bK4RGcrhNr4YK8lliMkatFK1tVEikqH3WACdW+1V+w2fCY98CzZoyrNELkiNkVZCqFiSEaORWyknKbi5tcz59iYt5IZNothcPBh5lm/DaRnmkjvkAzgZRc7hdjuAqt2XN9t2tJilB4uFXW57R0SJY/aIowzdTOR0a56bnPoLzSmgOls37JJt96pT9j/wCgbQ/7Rk/9xhqptiH+a7F/4tP7U1W+yHtgdo3P/wCyce8z4Wwql2If5psT/jI/7U1WRbKN/kP+pSG3xU3hLt2XCbW4yNS688zIP14VwuCZ9OtQCw9nVej+UDYKyxrjMMcySAOMu5wTxjJb9oguB0SBxvkUC82/wNxMmMXFYaWFWBfmyq7LleCCEjmg3/RMf6w765cHuDuKwcMkEyrPBJmKCDMGw7nXmrJY5M1iMpJRlBtqTXUGdnEEVVS71BR/5QpQ2JwTKbhpcOwI1BDTOQR7iKlcF5Au0NpyEXKLh9R6WUQsxUHovlHgKo+EmHkjbZ8cpGcSw3UW5oOJkKLZSQLLpYaC1gSBervgxFmx21VvbMuHW/Vmw7i/51id/wDaP8D5hS/SuMXD3Eys/FYZpQjZGKqCoYAEqC8wJtffYX32G6uOzsPiZ8cMViIzEscboisVztnJ0yoTlQAmwJJv0m5tKwvAvGQNL9nxWHCSSGS0kTswLAAi6ta2lc8ZjMXg5YRiZMNMksiRkRK0csZkJCPlYnMuZSPdWPKHTXse1gbmy8ZeSk3NXP7KmLknnxF2w+DZ4oo1OUzTZQJCWFjYlljCggG+vTeLsPhjNGmaeN5MESyiQLxwVF5t7FuM4sMDYvnOW1TODsAePHYBiFlXEPPGCbZ45HSVWB6rrYkXtmBpkHBLaEeG+yh8MIMhTjmz8YkTXuCg5hYAkXvbv6a1Qg+FAhijAEVTnuNp70jIkzUHhbs4YaVHwziGDF5Ffi1BQxyNGjuEJy5hxiEMLXEhFhlu3WXEPhMVxGzUZuKX8VS+YOEsmZ+MNrhuYAuU8xtbWtD4WbUw5kwmGV/wIDCjSekBGJIs0hI/V/CiUNuJL20AJ0GK4LYhMVJiMLLB+NfmS5irqXaQMrJqCGcjS4Ise6tUVrmtc6CBndu3v8FEdq5bV4rHYZsRGvE4nDt+KcnFzxOAL3IOoF81iWBUEaHUWHB7aRnw0cjCzEEOBuzoxRrd1wT76pcdiFweHnEkqT4nFOvGiIcxQoCrCg35it0APO5+a1lvVxwZ2e0GFjR/TsWfud2LsPcWt7q4WWwNEwukH/avwmrYdqt0rpeua10rzrbFaoCuOseIp4lXrHiK89Tg5P2LeA866Dg7P2Lfl51tGSoPGF2K42tI/BN+Ct5uDEytL9mxvExSymZoymbLKw5xV1dWserdu32BrmODeL/3l8r/APz1AXg5P2J+Xzp3JyfsT8vnXWbEisaGikirsbio9Pi8A34K+2BsAYd3lknE0sihSxCoqoGLZVUE72JYkkkk+2/NuDhjzDB4x8KjNmMQIeEMd5jXMrR36lNqphwbn7I/L50vJyfsj8vnVDWObEMUUn2jbZ5TkpdPjES0BvwVrg+CcfGiXE4g4lwQVD5VjDDcxW5LkdGYm1Wu28BHiYTG0uQ5ldXVlzJIhuri53g/xrLDg5P2R+Xzp3Jyfsj4r51XEgCJEER9IBcLLKr0xT40paE34K52VsIR4g4ifFfaJcrKpIjiVQ9sxyodWNhdj0e6y7V2GskwnhxIw8tlVmAjkDhDdGKudGXUBuo23VS8m5+yPivnRyaxHZHxXzqWj/F03SRnWT9nGSiafHlLQG/BabYmBiw0WRZQ5Zmd3d1LySObs7a7zYeHTvrjtfYmFxDB2YJKBZZYpBHKButmB5w7mBrPjgzP2R8U86OTOI7L8086pFEYImlFI9rfVig5QpEpaA34Lq/A1f8Abxl74cIW+Ijf32q12TsDCwPxnGcbNa3GzSrJIB1J0IP3QKo+TGI7P5k86TkxiOz+ZPOr4oMZua+lVftHkVEU+kCyAb8FrceMPNG0crRujizKXWx1v0G41ANxVJyRwPayf+cl/wDkqrPBbEdn8yfVQOC2I7P5k+qqIVGZBEodJl3ED6pHKNJNsA34K4w3BnAI6vdZGXVTLO02U9aiRyAe+1Xh2jF2sfxr51iuS2I7P5k+qk5K4js/mT6qri0ODFM4lIn3kH6o1jSRZAN+Cv8AauzcNNIsqz8ROoyrNDKqSZfUbUh17mBqqPBKFyPtGPeZRplzQxXHqsyc6x6QCKi8lMR2fzJ9VHJXEdmPiT6q1QgITNGylSHe3GpRNPpJr0BvwWvwuJw8aKkbwoiiyqrIFUDoAvVPj9h4R5GlixH2aSQESNDKirKDvEsTXSS+t7jWqjkpiezHxp9VA4KYn1B8aedZ4VGhQX58OkSPeL660zlGlGrQG/BSE4I4c/pcczr6qnD4e49VmiUMR3XFaTBTYaGNY4mhRFFlVWUAfnv799ZQ8FMT6g+NPOjkniPUHxp51bHhQ6R/q0mfiMUhlClCyAb8FY7U2BhpnkZcW0IlIaZI5I8kjAZc9mBKPlJBZes9ZvLx2zcHLhkw4lWNIshiMciq8TJ6LK19+p8T061Sck8R6g+NPOlHBTEeoPjTzqRhQyGg0n3bKxUn0+lcA34J0vBGFmLNtFmZjdiRhmJJ3kkrcmm8jcP/ALefhw3004cFcR6g+NfOl5KYj1R8a+datKf+V/1S6bSeAb1J2XwawkMqyviuOaM3jDtEqI1rZsiAAt3n/AV32rsfDzStKuLMDSIEl4uSMpKq+iHRwQbWHhVfyUxHqL8a+dHJTEeqvxr51Tms0ml6T7Vk5ixPp1Kl/oG9HJLD/wC3nwwv0VL2dwewsciO+LM3FtnRWeJY1e1g+SMAMw6Cd1V+M4PTxxs7KoCi55ynS46KbgthSyqSgGhKkFgGUjeCDqKscc9pBpJlZ+nzWjS0zQ6YQapy2zFQNm6taLauHweIyl5FV09CSOQRyx/uupv7jcVUPwehZiW2gzXNzcYbjCesy5M1+/fTOSuI9VfjWl5K4j1V+NarghkFubDpMh3hUmmUo2wfNXGz8LgoY2RGjIk/SF3Ejy/0jN6Xs3VXS8HsHujxLxKCSEWVXjUnfkSUNl91RzwVxHUvxilHBaf1V+MVFjIcNxc2kmZtrFafTKVwfNWOzNm4KFxIJRJINA8sgdl/cGip7gKul2tD2qfEKyE/B+WNcz5FA6S439Xee6mbM2ZJNfIOaN5Jtr1AmoxKJBi/iPjF3bMLXR30yKCdFmtFpMwPuewTK267Vh7VPiFdPvWLtU+IVmI+Dc/UvxCuvJ6bqX4hURQ6Lxbwq+lUjh+a0SU8CmLXQV5oLsJRSmkFLUkktFqKWmhFFLRQhFFFFJCKQ0tJSQkoNFFRkhNNFLSWoSSUUtJaooRRRRSTSUtFAFCE1r20Fz1Xtf32NVUvCWKN8kweJv2luD3hkJBHfVvXDGYFJVyyKGXqPQesHeD3iroZZY8VdlqthGGD+IDLstw9WpmG2pDJ6EqN3Bhfw31KrNYnYXFb4lxUXUVH2hB+y4txg7t9dsBs2GRc2GmmjtvCyHmnqaN72rQ6DD95rjLunz3clpfR4Us5rjLfKY8ZVjl3TV/S1U/ZcWnozRyjqkjyH4o/Kj7yxC/pMMW74nV/laxqsQp+6QfGXnJUdHJ91wPjLzkrU0VVLwmhvZy8R6pEZPztb86nwYxJPQdX/dYH+FRdDe2shQfBiMrc0hROEf8Aok39Gf8ACo+NiMLDERi4yqJ1H6yAC0gHrL+YqTwh/wBEm/o2qZAeYv7q/wBkVcx+awHtM+QVzImZCB2TMxvEmoilDKGU3VgCCNxB6afVND/NZcn+olb8M9EUh1MZ/ZO8f/dS8dtdI2yC8kp3Rpq39boUd5qJhGcm1g2euzaq3QDnSZWDWO7t3S2qaTVVJtguSmGXjCNC50hQ97frHuFA2bJNriWsvRChOX/vH3ue7dRipyW+z4eykDnsBzYVPQAP1z0D/ItYxoO83Dv3+rVZDhsBlaf4jvO3wvVc+AMspTOZHH6WU+jED/q4U3Bj19H8NHhcOsahUFlA0H+PeaZg8GsSBEFgPEnpJPSTXcURIpfULAoR45ieyLB6s2d2zmnrT6YtOvSBWVR1NPU15/HwexHZHxXzp/J7EdkfFfOtoydB4wuxXJ1lF4JvwW/Bpc1YIcHp+yPivnSjg/P2R+Xzo1dC4wuxUtYxeCb8Fvc1GbvrC/cE/ZH5fOl+4J+yPy+dPV8HjC7FGsIvBN+C3OalzjrrCjg/P2R+XzoPB+fsj4r50avg8YXYo1hG4JvwW6zjrFJxg6x41hTwen7I+K+dJyen7I+K+dGr4PGF2KWsI3BN+C3ecdY8aTOOseNYU8Hp+yPivnScnJ+yPivnRq6Dxhdio6xjcE34LdcYOseNHGDrHjWEPByfsvzXzpDwbxHZfmvnS1dA44uxS1lH4BvwW74wdY8RScYOseIrBHgziOy/NPOjk1iOy/NPOjV0Dji7FLWUfgOvwW9Mo6x4ik40dY8RWC5M4jsvzTzpOTGI7L8086RydA44uxS1nH4Dr8FveNX1h4ijjl9YeIrBDgxiOy+ZPqpOS+I7L80+qlq2j8cXYpazpHAdf/Vb7jl9YeIoE6+sviKwJ4LYjsvmTzoHBbEdl8yfVS1dR+OLsUa0pP8Ax3X/ANVvuOX1l8RR9oX1l8RWCHBfEdl8yfVS8l8R2XzJ9VPV1H44uxRrOk8A3/1W845fWXxFV+O2bHI3GK4ilG6RCLnucbnHcayfJjEdn8yfVTuTOI7P5k86uZQaO0zbSBPwxUmZXpbDNsB1/wDVaOLbpiITFZRfRZUN4m/e6UPt0q5Vri41B3dIPeOusFyXxHZj4k86nbLwONw/oJdOlGdcv9U5uafZVVIoUGWdDiNnumByrK6VGpopLs2JCMN3cS0+MvZ8u0LXsLix1H5eFQMRsHDubtEl+sDIfFbUYDbCSkoQY5B6Ub6OO8dDDvFTr1y5vhGVYW+cSC6UyDyVPPwbBRkSaZFYEFS3GLY9Fm1/Opj7RjjyoXBa8cdhrzmsqhiNFJ3gEgnovUmWPMpW5GYEXU2YXFrqegjoqnnxcMYLTMjyZUimtpEzgNIhl0Ij5wYgt6OfXSxq9jjFqdM9gUYkZ7xJxVrjMMsiMji6ka93TcHoI33qNsuKFM6QjVcpc2N2LXIJcjn3ynUG1VkgnxJDMvFRaEq7LlZWWzAlCSbh31OUqY1tlzEhFxsUWYwh55PQzFndc2XjI1YlmIUq+j86wGpIFxYIJzCwGZ3Cwd5sUNK7NzJ1K42mZeLIgAznS7GwUdY6zVdgTNCgUYa/SxEyFmY72a41Jq5ikzKDYrcA5WFmF+hh1jdUPF7aijNi2ZvUTnv8K/41Ux7pZgbPn9CtMF7i3RhgO3b9CFz+93HpYaYewK/8DSnhAg9KOZLby0TWHtIrhNjcS4/ChCDrlIze3JfT31WYjY2KkP4hzdxdQo9ijStkGDDf75a393/qjFfBhD8Rp7mzJ+o5lXsHCGBjYP4qw/O1qnfbY/XT4l86yK8GZ/VX4hXTk3P1L8QrZ0Si7IvkuJFpkQu/Dgul22+S1KinUCi9eZXVThS00UoNCE69Apt6demhKKSiimhLeikvReiaSWikvSXpIRRRekJpIRSE0UXqE0IoovRelNCKDRSXpTKaWikvS0BCKDSXovTQlNFJei9SSRSE0kkgUFmIAAuSdAAOkmqUZsZ1phvB8R/isf5n+FsOGXVmob/VpVsOFn1kyAtOG89n0XPFqMa4CACKNtZrc4sP1ID0Drbd/jfKLWGunXqfeTvpI4woAUAACwA0AHQAKYmKQuyKwLKAWANyt9BfqqT4heM1o9keplSiRC8BrR7LbMT6kqfEYieZpY05uXOl0O5ykLxlywGZSHkUhedpoOkFooHRc3GSNzY875VyfjZFZyCNPxEBNyDLbQMKkbYw08hCRsgjK87Ne4IJupsecjghSuhtmIYEAHps/YyRAXJkIzavY2L2LkADTMyhm62103DZpWCGJ1dgt8T37Nyy7VWrh58UEZwiREE5TmBZHFsrx7r5HHOD6MlhYE3ssNskQp+FrIFCh5CzE2v6RGvSd3X1WATE7eijcoxa4tmIVmVb7gxG49NdsNtaGT0JUbuDC/gdfyquJEjFtTZN3SqV+giNAeWmXdUqaEmR+Lxcjox9GMWjicfssvp+wkGr3C4JIhaNFQdwsT7TvPvoxeDSRMsihlPQf4g7we8VXZZsPuzTxdX+ujHd2g/Om5+lEmmXZYPD781pdE04k0y+GweH35lXFKKj4TGJKuaNsw/MHqI3g+2pArPIiorE5paZFOFOtSCltVgUV58u18Rl/SSeJrn984jtJPzr0QHSmZq6GtIXBF2C5RybF4zr8V5+Ns4jtZPE+VPG2cR2snia3ob20uajWkLgi7BR1ZF4zr8VgvvrEdpJ40777xHayVvQaW9PWcLgi7BS1dF4xvxWCG28R2r0h23iO1et/ekzUazg8EXYJati8Y34rAffmI7WTxpDtzEdrJXoBNJmp60g8EXYJHJkXjOvxXnzbexHayUw7exPayf591eiXovRrWDwBdgqzkuMf991+K86O3cT2snj/wAqDt3E9rJ416Jekv31HW0HgC7BLVMbjuvxXnf37iO1k8aT79xPayeNejZqTNS1tB4Dbv6o1TG47r8V5z9+4ntZPGj79xPayeJr0a9F6WtoPAbd/VGqY3HdfivOfv3E9rJ4mj78xPayeJr0a9FzS1tB4DbsEapjcd1/9l5z9+YntZPE0ffmJ7WTxNejXozUa2hcBt2CNUxuO6/Fec/fmJ7WTxNH33ie1l8TXopajNT1tC4DbsEapi8d1+K86++8T2sviaRtu4gC5lkHvNbzaG01hTM5PUoGrO3Qqr0mqeWUBlmxrANvhgHPyd+UavJ37h/DTDygx4noB2WEk9glz3LVAyFFeQ50Z0twnM9grvsFx57G2VNMA+Ld2S4KxMTzrbmkHV1L/k2+0dtRQaMbtbRFGZz/AFRuHebCot8RP14aP3NiGH8I/wAzU3AbMjhB4tbE+kx1dj1sx1NcmNEDnTi/K2weNnKfgvQOayGA1xqFjQZy73V177SexZHafCSeW4UGJOpb5iP2nt+QtScE5imKUEECRGXdbUc8fwPjW6zd5qq4RsViWXphljk9wbK35Ma1spsN7NA2HLOqnP7LJBbHfSBOJ7JmMwCQrEhOskkGRmZlWt6p9v7a4pckesrC4sL5F9cj+A6ak7U2lxYCoM8shtGvX+0epRvJpdmbP4oEls0jm8j9LN1DqUbgKwQg1kokQTGwb/t63q5rMxukd4Ded57BfZvlhocXOlwjSrc3NswuTvY23mucwkc3cOx6ypJ/hXpWbvNGauuMsNFkIc/suCaBHLzE6Q6ZrnWPqvOsNNOnoGVfZmt8J0q0w/CPFLvXP+9GwPitq2NzS3qqJlGFE96COf2W6EKUz3oud/k0G+29ZCbH8YS3EzQyHe8VyG/fXm3/AI1XHaMoNjJIDfcWYX9gJv416CDTZIlYWYBh3gEfnRBygxh9yrtM/MLVG0dIh5kYV7C0kEcy6Y7CZbpLDrLiOub/ANSuvGYjrm/9SttDGFFlFh0DoHs6hXS9a9at2Qh68FxdWHin14rMnhquW/FNu9YdXsqMOHSdk3xDyqfyQgygXk3D9YdQ7q48jIP/AOnxD6ay52TdrXX4qT25Rn7JF2C4cuk7J/iHlTuXKdk/xLXXkXB1yfEPppeRkHXJ8Q+mnnZM3OvxUc3KW9t2C58uU7J/FaXlzH2T+K105GQdcnxL9NLyMg65PiX6aedkzcb8USylvbcuY4dR9k/itJy7j7J/Fa6ci4PWk+JfppORMHrSfEv0055L3OvUSMp723Lny7j7J/FaOXcfZv4r5088CIPWk8V+mjkRB60nxL9NBdkvc69RllTe25M5dx9m/ivnScu4+zfxXzp/IiD1pPFfpo5EQetJ4r9NRnkv4r0pZU+G5M5dx9m/ivnRy7j7N/FfOn8iIPWk8V+mk5EQ+tJ4r9NRnkv4r0/zT4bkw8PI+zfxXzo5eR9nJ4r50/kPD60niv00nIaH15PFfppTyX8V6PzT4bk3l3H2cnivnRy7j7OTxXzp/IeH15PFfppeQ8PryeK/TRPJfxXo/NPhuXPl3H2UnivnRy7j7OTxXzp/IeH15PFfpo5DwevJ4r9NInJfxXo/NPhuTDw7j7KTxXzo5dx9k/ivnT+Q8PrSeK/TRyHh9aTxX6aJ5L7b0fmnw3Lny7j7N/FfOmS8Pox/qnv0C6jx6hT5uBEduYz5j0sVyjvIC3PsG/rFKnAWEDV5Cek3UX92XSm7Vkqp3rdQxSw7PpJBA/S2U3dk/wBI3ms7htGfbhA7ScY2jnTNYMYl9WBCcqn9prn2dNjs/hDh4TmEUjSH0pHZWkP9Y7vYLVZciIPWk+Jfpo5EQetJ8S/TWh1Jye5uaZ+EwilUzKsZxzA1jdw3dpNZ8uxcuXUfZP4rRy6j7J/Fa68iYPWk+JfppeRMHrSfEv01VPJW516wyypvbcuHLtOyfxWuGO4YxyROhifnqy716QR/GpvImD1pPiX6aORMHXJ8S/TTa/JYMwHX4qTdaNIILau5U+yuEqRXaRWklICl7gAKoACKLaDr6zVjy6Tsm+IeVSBwKg65PiH00o4FQdcnxD6am+Lkx5mQ6/FSivyrFcXEtu5CpRuXSdk3xDyo5dL2TfEPKpI4FwdcnxD6ag7R2JhYSA3GG6lvTUaXsALjnG9hpuuL7xdsGTHnNa1xPjiq83KfWbdgu3Lpeyb4h5UnLpeyb4h5VFwezsI7Bcsykq7WLDQozDJa18xCOQLXsvsowmzsLI6IFkuxAvxqMOcuYWy+kLb7eid/XVxg0ATmx1Xfilm5T6zbsFL5cr2TfGPppy8OB2J+MfTUGXB4MKpCyNmjaSwkXTKpbIxtYMQslh+wesVLxWxcNE2V0lv+HucEXkcpa/7NiSTbuuTT0dAH6HX4p5uUus27BduW47I/GPppeW47I/GPpqSOCWHHQ/xnyp3JPD9TfGagImTeqb8VLMyj1m3YK2T0R+6P4U2lorzTrV3SlFFFFGxJLQKKKaEppDRRSdYhLSUUVBCaKdSUUkIoFFFRQlpKKKEJaKKKSEUGiihCBRSUUJoNJRRTCSDSmiimhIaKKKYSRRRRTCaSnCkoqQSS1xxG9fa39hqKKshe9z8lF1iem8/vj+xXOPePY/8Abooq8bfWwqCWD0W/e/xNSI+n2UlFKJ7yYsSNSUUVAqRX/9k=
Modifié par gingers191, 17 septembre 2013 - 11:50 .
#47
Posté 17 septembre 2013 - 09:35
I tu dochodzimy do sedna problemu. A raczej do kilku sedn.
1. Bycie niewolnikiem słupków sprzedaży. Każda dziedzina rozrywki jest tym dotknięta lecz przemysł elektroniczny doszedł w sumie do poziomu absurdu. Wielcy twórcy nie chcą ryzykować. Więc pytanie czemu? Skoro ich na pewno stać. Sam przytoczyłeś że skoro branża przynosi takie dochody czemu ich nie inwestuje w nowe marki? Ich zachowanie bardziej mi przypomina funduszy konserwatywnych co wolą trzymać wszystkie pieniądze na lokatach niż gdzie indziej. Jakoś branża muzyczna i filmowa bez przerwy inwestuje w nowe marki. Że 60% z nich ledwo przynosi zwrot? Prawda ale to robią.
2. DLC. Pół biedy kiedy te "DLC" są takie jak te od Rockstara. Tam widać. że twórcy się starają. A te Bioware? Więksozść z nich można z łatwością pominąć i nic się nie traci. Takie zachowanie to pół biedy gorzej jeżeli robią jak UBI z Prince of Persia 2008. Przecież tam wycięto na chama zakończenie. (Nie mogę tez pojąć czemu Ubi nie kontynuuje tej serii. Dla mnie była ona najlepszą częścią Księcia. A że konwencja się ludziom nie podobała? Mi i to bardzo bowiem to była baśń przedstawiona w inny sposób.)
3. Multi. Tak wiek ludzi mnie za to zeżrą. Lecz multi jest z problemem jak i atutem. Po prostu nie mogę zdzierży gdy twórcy kłamią w żywe oczy ze singiel jest dla nic ważny a potem okazuje się że to tylko nic nie warta dostawka do multi. Graliście w Section 8? Tam sami twórcy mówili że kampania to nic więcej tylko pokazania dla gracza map i trybów rozgrywki nic więcej. Takie zachowanie mogę pochwalić. Owszem zdarzają się też gry gdzie multi i singiel są świetne takie Bad Company 2. Lecz to tylko mniejszość.
4. Sami gracze. Tak jak pisałem gracze sa jak Inżynier Mamoń. I dopóki nie zmienimy tego będzie tak jest. Jakoś nie wyobrażam sobie aby przeciętny nałogowy gracz w CoD-a czy Halo grął w Bioshocka Infinite, Limbo czy Journey. Nie twierdzę że są głupi lecz po prostu to nie ten target. Ci ludzie poszukują gier gdzie świat jest czarno biały. Jak w Halo czy CoD-ach lub Assaynach. Co do popierania kontynuacji ME a negowania innych. Myślę ze to jest pewnego rodzaju udawany snobizm. "My gramy w wymagajcie gry. Które dają do myślenia a oni w takie pospolite rzeczy".
Co do przychodów myślę ze branża filmowa nie przenosi aż tak niskich dochodów. Niższe? Na pewno ale czy aż tak znacznie? Niekoniecznie. Filmy i gry mają różne żywotności. Filmy jak i gry generują największy dochód w pierwszych dwóch trzech tygodniach/ Potem gry jednak mają coraz słabszy dochód a filmy jednak stały. Gdy doliczymy do tego gadżety wydania DVD i inne duperele aż tak wielkiej przewagi nie widać.
#48
Posté 17 septembre 2013 - 10:09
Wydaje mi się, że w branży muzycznej, filmowej, jest więcej "artystów"ludzi którzy mają jakąś wizję, którzy chcą pokazać swoja pasję, wizję świata, cos nowego.ww1990ww wrote...
Bycie niewolnikiem słupków sprzedaży. Każda dziedzina rozrywki jest tym dotknięta lecz przemysł elektroniczny doszedł w sumie do poziomu absurdu. Wielcy twórcy nie chcą ryzykować. Więc pytanie czemu?
W branży gier tego nie ma - tu jak pisaliscie wcześniej wydaje sie 10tą część tego samego z małymi przeróbkami, wciaska niepotrzebne DLC, tak jakby w "procesie produkcji" gdzies sie zgubiły osoby od których sie zaczęło, te które miały pomysł na ciekawe uniwersum czy fabułę. W grach słabo słychać o pomysłodawcach, są tylko producenci i technicy, nie ma takich indywidualności "artystycznych". Przynajmniej ja ich nie dostrzegam.
Nie wydaje mi się, że cały problem leży w odbiorcach- twórcy gier z założenia chcą zarobic kasę, podczas gdy w innych dziedzinach życia zdarzają się jeszcze maniacy indywidulani myślący o przekazaniu wizji.
Modifié par Beatak, 17 septembre 2013 - 10:10 .
#49
Guest_Grey1_*
Posté 17 septembre 2013 - 11:00
Guest_Grey1_*
Dla mnie takim przykładem jest DA:O. Może i nie ma tam żadnej psychologicznej głębi, ani nie są poruszane egzystencjalne dylematy, ale dlatego, że jest to bardzo dobre rzemiosło powoduje, że chce się do tego wracać z wielu powodów.
Człowiek nie może karmić się wyłącznie wszystkim co pisane "z dużej litery". Wystarczy poobcować ze środowiskiem akademickim, żeby przekonać się, że to bycie "jajogłowym" trzeba odreagować i oddać się najprostszym formom rozrywki.
Dlatego ideałem byłoby, żeby ta produkcja gier była wypośrodkowana i zrównoważona. Czyli gry dla mas nie muszą koniecznie nieść przekazu, że miłość zdobywa się kością jagnięcą, ale też nie muszą zmuszać za każdym razem (bo i niech takie powstają) do jakiś głębokich refleksji, które zamiast dobrego samopoczucia (i wszytsko skończyło się dobrze) powodują, że znów przypomina nam się, że wkoło nie jest wesoło.
#50
Posté 17 septembre 2013 - 11:50
ww1990ww wrote...
@b_o
I tu dochodzimy do sedna problemu. A raczej do kilku sedn.
1. Bycie niewolnikiem słupków sprzedaży. Każda dziedzina rozrywki jest tym dotknięta lecz przemysł elektroniczny doszedł w sumie do poziomu absurdu. Wielcy twórcy nie chcą ryzykować. Więc pytanie czemu? Skoro ich na pewno stać. Sam przytoczyłeś że skoro branża przynosi takie dochody czemu ich nie inwestuje w nowe marki? Ich zachowanie bardziej mi przypomina funduszy konserwatywnych co wolą trzymać wszystkie pieniądze na lokatach niż gdzie indziej. Jakoś branża muzyczna i filmowa bez przerwy inwestuje w nowe marki. Że 60% z nich ledwo przynosi zwrot? Prawda ale to robią.
2. DLC. Pół biedy kiedy te "DLC" są takie jak te od Rockstara. Tam widać. że twórcy się starają. A te Bioware? Więksozść z nich można z łatwością pominąć i nic się nie traci. Takie zachowanie to pół biedy gorzej jeżeli robią jak UBI z Prince of Persia 2008. Przecież tam wycięto na chama zakończenie. (Nie mogę tez pojąć czemu Ubi nie kontynuuje tej serii. Dla mnie była ona najlepszą częścią Księcia. A że konwencja się ludziom nie podobała? Mi i to bardzo bowiem to była baśń przedstawiona w inny sposób.)
3. Multi. Tak wiek ludzi mnie za to zeżrą. Lecz multi jest z problemem jak i atutem. Po prostu nie mogę zdzierży gdy twórcy kłamią w żywe oczy ze singiel jest dla nic ważny a potem okazuje się że to tylko nic nie warta dostawka do multi. Graliście w Section 8? Tam sami twórcy mówili że kampania to nic więcej tylko pokazania dla gracza map i trybów rozgrywki nic więcej. Takie zachowanie mogę pochwalić. Owszem zdarzają się też gry gdzie multi i singiel są świetne takie Bad Company 2. Lecz to tylko mniejszość.
4. Sami gracze. Tak jak pisałem gracze sa jak Inżynier Mamoń. I dopóki nie zmienimy tego będzie tak jest. Jakoś nie wyobrażam sobie aby przeciętny nałogowy gracz w CoD-a czy Halo grął w Bioshocka Infinite, Limbo czy Journey. Nie twierdzę że są głupi lecz po prostu to nie ten target. Ci ludzie poszukują gier gdzie świat jest czarno biały. Jak w Halo czy CoD-ach lub Assaynach. Co do popierania kontynuacji ME a negowania innych. Myślę ze to jest pewnego rodzaju udawany snobizm. "My gramy w wymagajcie gry. Które dają do myślenia a oni w takie pospolite rzeczy".
Co do przychodów myślę ze branża filmowa nie przenosi aż tak niskich dochodów. Niższe? Na pewno ale czy aż tak znacznie? Niekoniecznie. Filmy i gry mają różne żywotności. Filmy jak i gry generują największy dochód w pierwszych dwóch trzech tygodniach/ Potem gry jednak mają coraz słabszy dochód a filmy jednak stały. Gdy doliczymy do tego gadżety wydania DVD i inne duperele aż tak wielkiej przewagi nie widać.
1. Pytanie czemu jest bezzasadne, bo jest to oczywiste. Przecież widać nawet w tym wątku, że są osoby, które nie chcą niczego świeżego. Ma być kotlet. Jak ma być, to jest. Pamiętasz jak wyglądała rozmowa o sequelu ME3? Ma być i wuj! My chcemy kotleta! Nie chcesz nowego ME? Jesteś idiotą! Po co nowe marki, skoro są stare. W branży gier beton dyktuje warunki - czasem ktoś zaryzykuje jak Bethesda z Dishonored i się uda. Są studia które gardzą sequelami jak Quantic Dream. Są też takie, które klepią kotlet za kotletem i kasa leci. Innowacje? A po co, betonu nie obchodzi, że doprowadzają gry do "rozkwitu"...
2. DLC DLC nierówne, ale ja jakoś specjalnie tego nie różnicuję. Osoba, która ma chęć na kupno gówna (które gównem jest według mnie) niech sobie kupuje i nie mam jej tego za złe. Ta sama osoba, która jednak pohejci sobie inną grę, gdzie model biznesowy jest identyczny ma u mnie karnego penisa. Bo hipokrytów nienawidzę, a nieznających sie hipokrytów tym bardziej.
3. Wiesz, kupowanie BF3 dla singla to jak kupowanie byka, by go wydoić. Dobre singlowe shootery są raczej nie mają rozbudowanego multi. Ktoś kto bierze grę, gdzie postawiono na multi i narzeka na single chyba sobie kpi. W ostanim czasie dobrych shooterów kilka wyszło: FarCry 3, Bioshock Infinite, Lost Planet 3 (które byłoby zajebiste, gdyby nie kilka problemów po drodze), Metro Last Light, Crysis 3 + gry stricte multi jak Natural Selection i reszta. Mutli nie jest problemem gier singleplayer. To wrzucenie na siłę trybu single do gry multi jest problemem.
4. Wiesz, tak jak nałogowi gracze DA i ME nie są targetem dla tego Bioshocka. Spytasz takiego w ile gier grał w roku: w trzy - ME1, ME2 i ME3. To uogólnienie, bo sam gram w BF3 po multi, a równocześnie gram w perełki w stylu tego Journey choćby. I tak, to jest snobizm. To jest także debilizm.
@Beata
Indywidualności są, ale cieżko ich szukać w grach AAA. Masa to plebs, plebs nie potrzebuje innowacji. Przynajmniej tak mówią. To widzi każdy twórca. "Gdybym na początku swojej kariery jako przedsiębiorcy zapytał klientów, czego chcą, wszyscy byliby zgodni: chcemy szybszych koni. Więc ich nie pytałem." - tak pisał Ford o betonie dość dawno temu. Nic się nie zmieniło do tej pory.
Na rynku jest miejsce zarówno na gry bez ciekawej fabuły z dobrą mechaniką (DAO), jak i odwrotnie. Ale strach przed czymś ambitnym w środowisku graczy (tego małego promila w sumie) argumentowany rzeczami, które nie mają miejsca i po prostu są bez sensu mnie rozwala na kawałki. Tacy growi ignoranci mający zawsze najwięcej do powiedzenia.





Retour en haut







