ME4 - przecieki
#51
Опубликовано 24 Май 2013 - 09:23
"Racja mi chodzi tylko o te, że te 16 lat to względnie, krótki odcinek czasu w uniwersum ME" - my uniwersum znamy jedynie z tych trzech gier, które trwają 3 lata, bo reszta jest dopowiedziana. Także porównując z trylogią, która w sumie jest najważniejszą częścią uniwersum (bo BW niespecjalnie ciekawie przedstawiło co było w konkretnych latach przed grą) te 16 to straszliwie długi okres. Skoro w trzy lata Shep stał się widmem, podymał 3 różne laski, zginął i go wskrzesili, ubił SB, zwiedził sobie kilka najważniejszych planet, rozwiązał kluczowe problemy większości galaktycznych społeczności, ubił IM, ztuningował Normandię i takie tam inne suchary, to w w czasie 5x dłuższym można zrobić taką historię, że koniec.
@D4mian21
Zrobili takie zakończenia raczej z pośpiechu niż z jakiegoś innego powodu. Co prawda nie powiem, że są one złe, bo od zawsze uważam, że co prawda są lepsze, ale też i są gorsze. Te są średnie. Już pisałem dawno temu (wtedy przy TI), że w sekcjach marketingowych firm nie pracują idioci tylko dobrze zarabiający fachowcy. Zrobienie negatywnego szumu wokół swojego produktu w branży rozrywkowej byłoby irracjonalne.
b_o powie, bo za długo recenzuje gry, żeby uważać takie rozwiązanie za logiczne. Naprawdę, ja już trochę gier widziałem w życiu, czasem crapy, czasem produkcje genialne i szczerze powiedziawszy nikt jeszcze nie postawił na tak nieprzemyślane rozwiązanie. Kolejny Mass Effect mógłby być równie dobrze czymś, jak obecny Tomb Raider, który jest restartem serii i który zdobył świetne recenzje (choć sam mam duże zastrzeżenia do wiarygodności Lary i kreacji jej profilu psychologicznego, który nie trzyma się kupy).
No nie wiem, z tą fabułą w ME to jest tak, że coś tam jest, w jakiś sposób przyciąga, ale to głównie przez jakąś tam iluzję swobody. ME1 było najlepsze fabularnie, gameplayowo toporne (sterowanie, jazda Mako...), w ME2 fabularna mielizna, gameplay zdecydowanie poprawiony (widać zalążki shootera). ME3 był fabularnie całkiem strawny i chyba najlepiej mi się właśnie w nim strzelało. Z AC nie mam jak porównać, bo tej marki nie znoszę i choć mam trzy gry, to żadnej z nich pewnie nigdy nie skończę (strasznie mnie wynudzają, szczególnie AC3). Kiedy jednak wezmę sobie takiego Batmana to te ME już tak super pięknie nie wygląda. Jeśli bierzemy już kwestie czysto rozrywkowe (bo porównanie z AC tak odbieram) to porównując z serią Uncharted, ME wydaje się wręcz słabe. Za dużo patosu, jakbym oglądał amerykański blockbuster. Jedynka taka nie była.
#52
Опубликовано 25 Май 2013 - 12:13
"No nie wiem, z tą fabułą w ME (...), jakbym oglądał amerykański blockbuster. Jedynka taka nie była." - Wszystko zależy od preferencji gracza. Jeden będzie lubiał Call of Duty za tempo rozgrywki sieciowej, drugi będzie lubiał Minecrafta za możliwość kreowania świata według siebie, a jeszcze inny będzie lubiał Mass Effect'a za jego fabułę, uniwersum i postacie. Jednym słowem: O gustach się nie rozmawia
Pozdrawiam i życzę miłej nocy!
#53
Опубликовано 25 Май 2013 - 11:49
Jeśli tak na to spojrzeć to czasu faktycznie jest dużo.
Myślałem o rebootcie serii, ale trylogia dopiero niedawno się skończyła. Wydaje mi się, że jeszcze trochę za wcześnie na restart serii.
#54
Опубликовано 25 Май 2013 - 02:48
D4mian21 wrote...
"b_o powie, bo za długo recenzuje gry, żeby uważać takie rozwiązanie za logiczne. Naprawdę, ja już trochę gier widziałem w życiu, czasem crapy, czasem produkcje genialne i szczerze powiedziawszy nikt jeszcze nie postawił na tak nieprzemyślane rozwiązanie." - Pisząc "b_o powie" nie chciałem byś się nam tłumaczył panie recenzencie.
"No nie wiem, z tą fabułą w ME (...), jakbym oglądał amerykański blockbuster. Jedynka taka nie była." - Wszystko zależy od preferencji gracza. Jeden będzie lubiał Call of Duty za tempo rozgrywki sieciowej, drugi będzie lubiał Minecrafta za możliwość kreowania świata według siebie, a jeszcze inny będzie lubiał Mass Effect'a za jego fabułę, uniwersum i postacie. Jednym słowem: O gustach się nie rozmawia.
Pozdrawiam i życzę miłej nocy!
Nie tłumaczę się, raczej zauważam pewną prawidłowość. Jeśli grasz w około 30-40 gier rocznie i nikt podobnego patentu nie wykorzystuje, to znaczy, że taki patent jest słaby i bezsensowny. Samo oczekiwanie sequela nie jest logiczne.
Rozmowę o gustach rozpocząłeś porównując fabułę ME do AC. Nie było tutaj nic o różnicach w gameplayu, jedynie rozważania na temat historii, więc nie wrzucałbym do tego CoD i Minecrafta, gdzie fabuła nie jest rzeczą pierwszoplanową. I akurat porównanie ME do amerykańskiego blockbustera jest jak najbardziej na miejscu i nie ma tu też kwestii gustu, a raczej znajomości podstawowych pojęć. W końcu jest to droga gra AAA dla mas, bez ambitnej fabuły, gdzie się głównie strzela. <_<
P.S. Lubił, nie lubiał
#55
Опубликовано 25 Май 2013 - 08:46
Ewentualnie jest oryginalny lub charakterystyczny dla jednej serii na tyle, że kopiowanie go wyszłoby sztucznie. Mass Effect od jedynki był patetyczny po amerykańsku, z tą finałową sceną Sheparda wygrzebującego się spod gruzów, przez całą grę niezłomnego superherosa. W "dwójce" ani tym bardziej "trójce" tego aż tyle nie było, Shepard przegrywał, ba, nawet dał się zabić. A przy Kai Lengu wyglądał jak amator.b_o wrote...Nie tłumaczę się, raczej zauważam pewną prawidłowość. Jeśli grasz w około 30-40 gier rocznie i nikt podobnego patentu nie wykorzystuje, to znaczy, że taki patent jest słaby i bezsensowny. Samo oczekiwanie sequela nie jest logiczne.
A AC to co, jeśli nie growy blockbuster AAA? Do tego seria, która zapędziła się w wewnętrznych sprzecznościach i słabych / kontrowersyjnych rozwiązaniach o wiele dalej, niż ME.b_o wrote...Rozmowę o gustach rozpocząłeś porównując fabułę ME do AC. Nie było tutaj nic o różnicach w gameplayu, jedynie rozważania na temat historii, więc nie wrzucałbym do tego CoD i Minecrafta, gdzie fabuła nie jest rzeczą pierwszoplanową. I akurat porównanie ME do amerykańskiego blockbustera jest jak najbardziej na miejscu i nie ma tu też kwestii gustu, a raczej znajomości podstawowych pojęć. W końcu jest to droga gra AAA dla mas, bez ambitnej fabuły, gdzie się głównie strzela.
PS. rebooty/restarty/alternatywne uniwersa to najdurniejsze rozwiązania wymyślone przez człowieka. W przypadku ME - nie ma to jak wyrzucić ~150 godzin grania milionów fanów do kosza, bo nie mamy pomysłu na kontynuację. To by była porażka BioWare'u. Nie zrobią tego.
Сообщение изменено: lecho_himself, 25 Май 2013 - 08:49 .
#56
Опубликовано 25 Май 2013 - 09:02
Stworzenie sequela w oparciu o Destroy ending to logiczne rozwiązanie o tyle, że to de facto jedyne pozytywne zakończenie sagi. Przy Kontroli i Syntezie wygrywają Żniwiarze i indoktrynacja, więc założenie że jeśli robimy sequel = galaktyka istnieje = Shepard wygrał, w prostej linii prowadzi do kanonizacji zniszczenia. Tak, jak kanoniczny był związek z Liarą, przyjaźń z Garrusem i koniec końców Udina jako radny Cytadeli.
Kanony były tu OD ZAWSZE, są w każdej sadze, a przeszkadzają nielicznym. Pełna nieliniowość przy jednoczesnym zachowaniu kinowego, efektownego charakteru i dobrze poprowadzonej fabule jest po prostu niemożliwa. I ja tego nigdy od BioWare nie oczekiwałem. Że niby maile i nawiązania do wyborów z poprzednich części to za mało? Litości - w uznawanej za najbardziej epicką sadze rpg wszechczasów, Baldur's Gate, nie było nawet tego, cross-game był jednym wielkim kanonem, a zakończenie składało się ze strony tekstu A4 dla każdej postaci
Serio, doceńmy to, co BioWare zrobiło z sagą ME, bo całokształtowo to jest majstersztyk.
Сообщение изменено: lecho_himself, 25 Май 2013 - 09:03 .
#57
Опубликовано 26 Май 2013 - 12:14
lecho_himself wrote...
A tak w ogóle - co jest złego w ustalaniu kanonów? A czymże był początek Wiedźmina 2 jeśli nie jednym wielkim kanonem?
Stworzenie sequela w oparciu o Destroy ending to logiczne rozwiązanie o tyle, że to de facto jedyne pozytywne zakończenie sagi. Przy Kontroli i Syntezie wygrywają Żniwiarze i indoktrynacja, więc założenie że jeśli robimy sequel = galaktyka istnieje = Shepard wygrał, w prostej linii prowadzi do kanonizacji zniszczenia. Tak, jak kanoniczny był związek z Liarą, przyjaźń z Garrusem i koniec końców Udina jako radny Cytadeli.
Kanony były tu OD ZAWSZE, są w każdej sadze, a przeszkadzają nielicznym. Pełna nieliniowość przy jednoczesnym zachowaniu kinowego, efektownego charakteru i dobrze poprowadzonej fabule jest po prostu niemożliwa. I ja tego nigdy od BioWare nie oczekiwałem. Że niby maile i nawiązania do wyborów z poprzednich części to za mało? Litości - w uznawanej za najbardziej epicką sadze rpg wszechczasów, Baldur's Gate, nie było nawet tego, cross-game był jednym wielkim kanonem, a zakończenie składało się ze strony tekstu A4 dla każdej postaci
Serio, doceńmy to, co BioWare zrobiło z sagą ME, bo całokształtowo to jest majstersztyk.
Już cię lubię
"Tak, jak kanoniczny był związek z Liarą." - No ja tam na to nie narzekam i I want more !!!
"P.S Lubił, nie lubiał" - Details, details
PS: Sorry, że tylko tyle, lecz jest 2 w nocy, opera mini mnie wkurw... Po aktualizacji i chcę mi się spać. Jutro napiszę coś więcej, jeśli będzie ku temu okazja
Pozdrawiam i miłej nocy życzę maniaki
#58
Опубликовано 26 Май 2013 - 01:12
lecho_himself wrote...
Ewentualnie jest oryginalny lub charakterystyczny dla jednej serii na tyle, że kopiowanie go wyszłoby sztucznie. Mass Effect od jedynki był patetyczny po amerykańsku, z tą finałową sceną Sheparda wygrzebującego się spod gruzów, przez całą grę niezłomnego superherosa. W "dwójce" ani tym bardziej "trójce" tego aż tyle nie było, Shepard przegrywał, ba, nawet dał się zabić. A przy Kai Lengu wyglądał jak amator.
A AC to co, jeśli nie growy blockbuster AAA? Do tego seria, która zapędziła się w wewnętrznych sprzecznościach i słabych / kontrowersyjnych rozwiązaniach o wiele dalej, niż ME.
PS. rebooty/restarty/alternatywne uniwersa to najdurniejsze rozwiązania wymyślone przez człowieka. W przypadku ME - nie ma to jak wyrzucić ~150 godzin grania milionów fanów do kosza, bo nie mamy pomysłu na kontynuację. To by była porażka BioWare'u. Nie zrobią tego.
A tak w ogóle - co jest złego w ustalaniu kanonów? A czymże był początek Wiedźmina 2 jeśli nie jednym wielkim kanonem?
Stworzenie sequela w oparciu o Destroy ending to logiczne rozwiązanie o tyle, że to de facto jedyne pozytywne zakończenie sagi. Przy Kontroli i Syntezie wygrywają Żniwiarze i indoktrynacja, więc założenie że jeśli robimy sequel = galaktyka istnieje = Shepard wygrał, w prostej linii prowadzi do kanonizacji zniszczenia. Tak, jak kanoniczny był związek z Liarą, przyjaźń z Garrusem i koniec końców Udina jako radny Cytadeli.
Kanony były tu OD ZAWSZE, są w każdej sadze, a przeszkadzają nielicznym. Pełna nieliniowość przy jednoczesnym zachowaniu kinowego, efektownego charakteru i dobrze poprowadzonej fabule jest po prostu niemożliwa. I ja tego nigdy od BioWare nie oczekiwałem. Że niby maile i nawiązania do wyborów z poprzednich części to za mało? Litości - w uznawanej za najbardziej epicką sadze rpg wszechczasów, Baldur's Gate, nie było nawet tego, cross-game był jednym wielkim kanonem, a zakończenie składało się ze strony tekstu A4 dla każdej postaci
Serio, doceńmy to, co BioWare zrobiło z sagą ME, bo całokształtowo to jest majstersztyk.
Bioware nigdy nie bierze pod uwagę oryginalnych, ambitnych rozwiązań, bo w końcu w jakiś sposób powstało to uniwersum. Zrobili Kotora to i mieli skąd pokopiować różne rzeczy. Inna sprawa, że sequel z wyborem kanonu nie uważam za nic ambitnego, a jedynie za pójście na łatwiznę, po linii najmniejszego oporu. Lecenie na marce jak CoD jest w końcu takie "ambitne" i "oryginalne"
Nigdzie nie piszę, że AC nie jest blockbusterem. Co więcej uważam tak samo, więc nie wiem po co mi to tłumaczysz. Wskazałem tylko na różnice gatunkowe.
Yhm, a robienie sequela, który tylko w jednym przypadku ma w ogóle jakikolwiek sens nie jest
W W2 jest kanon wobec czego? Wobec części pierwszej? Przypatrz się tym zakończeniom - one według Ciebie mają rzeczywiście porównywalny wpływ do tego, co jest w ME? Chyba nie...
Hoho, znowu mamy tutaj coś, o jedynym "prawdziwym" zakończeniu. BW jasno mówiło, że żadna indoktrynacja nie wygrywa i to jest tylko urojenie fanów tej idiotycznej teorii. Wiesz, mnie jakoś ta "kanoniczność" przyjaźni z Garrusem czy związku z Liarą niespecjalnie dotyczyła - on mi jest całkiem obojętny, a ona pojawiła się w łóżku tylko z ciekawości. Kanoniczność Udiny to fail Bioware, podobnie jak problem Raknii. W tym objawia się słabość kanonów, których BW nie potrafi robić.
Nieloniowość nie jest cechą gier z serii Mass Effect, więc o niej nie rozmawiajmy. To tylko złudzenie, które wpływa na mniej spostrzegawczych graczy. Yhm, tyle że w BG nikt nie wciskał ciemnoty, jaki to my niby mamy wpływ na świat. Pisanie o jednym wielkim kanonie jest nadużyciem - tamten erpeg w założeniu nigdy nie miał przenosić decyzji, odwrotnie niż ME. BG pomimo bycia grą RPG posiadało cechę współczesnych gier akcji - świetny storytelling. Jej nieliniowość nie dotyczyła głównego wątku, a całej otoczki - ME próbuje wmówić graczowi, że potrafi to zrobić właśnie z wątkiem głównym. Ta strona tekstu A4 była tworzona w czasach, gdy gracze mieli jakieś wymagania odnośnie gier i nie podniecali się głupiutkimi filmami. Teraz ludzie nawet 2 zdaniowych notatek w grach nie czytają. Żeby było jednak śmieszniej, to BG1 miało jedno zakończenie, BG2 też, Tron Bhalla miał całe 2, a nie przypominam sobie, by po TB pojawiła się jeszcze jakaś gra
Nie wiem w którym miejscu.
Сообщение изменено: b_o, 26 Май 2013 - 01:13 .
#59
Опубликовано 26 Май 2013 - 07:15
"Tak, jak kanoniczny był związek z Liarą." - No ja tam na to nie narzekam i I want more !!!
"Małe niebieskie dzieci" są technicznie bardzo proste do wprowadzenia do gry w sposób, który ucieszy Liaramancerów a innych nie obejdzie
[quote]b_o wrote...
Bioware nigdy nie bierze pod uwagę oryginalnych, ambitnych rozwiązań, bo w końcu w jakiś sposób powstało to uniwersum. Zrobili Kotora to i mieli skąd pokopiować różne rzeczy.
[/quote]
Hejt, hejt, hejt - widzę, że niezasłużone podjazdy po BioWare są wieczne żywe
[quote]b_o wrote...Inna sprawa, że sequel z wyborem kanonu nie uważam za nic ambitnego, a jedynie za pójście na łatwiznę, po linii najmniejszego oporu. Lecenie na marce jak CoD jest w końcu takie "ambitne" i "oryginalne"
[/quote]
Pokaż mi sequel który nie był oparty na kanonach / uniwersalnych podstawach fabuły. Nawet król nieliniowości Fallout 2 zakłada, że w Falloucie wpakowałeś Masterowi kulkę między oczy, a przecież nie musiałeś.
[quote]b_o wrote...
Yhm, a robienie sequela, który tylko w jednym przypadku ma w ogóle jakikolwiek sens nie jest
Tak samo jak Tobie nikt nie każe udawać mentora na forum
[quote]b_o wrote...
W W2 jest kanon wobec czego? Wobec części pierwszej? Przypatrz się tym zakończeniom - one według Ciebie mają rzeczywiście porównywalny wpływ do tego, co jest w ME? Chyba nie...
[/quote]
Ot chociażby to że lądujesz w łóżku z Triss, chociaż w W1 miałeś pełne prawo mieć ją głęboko i nawet nie lubić. A poszczególne zakończenia W2 różnią się między sobą tak naprawdę tym, kto wychodzi z Tobą z zamku, bo bez względu na to co wybierzesz, wszystko I TAK prowadzi do wojny z Nilfgaardem. W ME przynajmniej na koniec możesz puścić galaktykę z dymem, lub ją uratować.
[quote]b_o wrote...
BW jasno mówiło, że żadna indoktrynacja nie wygrywa i to jest tylko urojenie fanów tej idiotycznej teorii.
[/quote]
No co ja na to poradzę, że jak zbierzesz do kupy fakty i narysujesz sobie linię czasu tego uniwersum, to bardzo wielu ludziom wychodzi, że synteza i kontrola to formy indoktrynacji? W kontekście tej dyskusji jest nawet zabawne, że jako argument przeciwko kanonom przytaczasz... kanoniczną interpretację BioWare
[quote]b_o wrote...
Wiesz, mnie jakoś ta "kanoniczność" przyjaźni z Garrusem czy związku z Liarą niespecjalnie dotyczyła - on mi jest całkiem obojętny, a ona pojawiła się w łóżku tylko z ciekawości. Kanoniczność Udiny to fail Bioware, podobnie jak problem Raknii. W tym objawia się słabość kanonów, których BW nie potrafi robić.
[/quote]
A kto potrafi robić kanony? Zarówno Udina jak i rakni mają fabularne uzasadnienie. Może nie były to najszczęśliwsze wątki, ale jak najbardziej logiczne i sensowne, gdy o tym pomyślisz. Kto był numerem 2 po Andersonie? Udina. Czy rakni mogły zostać zindoktrynowane/"zebrane" przez Żniwiarzy? Mogły. Reszta to tylko kwestia upchnięcia tego w grze w taki sposób, aby wybór z poprzednich części miał znaczenie, a z drugiej strony gracz zaczynający od ME3 nie dostał kociokwiku.
[quote]b_o wrote...
Nieloniowość nie jest cechą gier z serii Mass Effect, więc o niej nie rozmawiajmy. To tylko złudzenie, które wpływa na mniej spostrzegawczych graczy.
[/quote]
Co rozumiesz przez "nieliniowość"? W ME masz szereg decyzji, które wpływają na wygląd świata, Ciebie i Twoich towarzyszy, ogólny zarys fabuły całej trylogii. To JEST nieliniowość na tyle duża, na ile pozwala przyjęta konwencja. Idąc Twoim tokiem rozumowania jedyną nieliniową grą jest Minecraft.
[quote]b_o wrote...
Yhm, tyle że w BG nikt nie wciskał ciemnoty, jaki to my niby mamy wpływ na świat.
[/quote]
Nie, rzeczywiście wszystkie rozmowy z Solar w Tronie Bhaala nie dotyczyły właśnie tego.
[quote]b_o wrote...
Pisanie o jednym wielkim kanonie jest nadużyciem - tamten erpeg w założeniu nigdy nie miał przenosić decyzji, odwrotnie niż ME. BG pomimo bycia grą RPG posiadało cechę współczesnych gier akcji - świetny storytelling. Jej nieliniowość nie dotyczyła głównego wątku, a całej otoczki - ME próbuje wmówić graczowi, że potrafi to zrobić właśnie z wątkiem głównym.
[/quote]
ME też ma bardzo dobry storytelling. I w rzeczy samej różnice w głównym wątku SĄ. A że sprowadzają się do detali i cameos, w mniejszej ilości przypadków pojedynczych historii? Pokaż kogoś, kto zrobił to lepiej przy takim rozmachu całej gry. Może po prostu Ty dałeś sobie wmówić, że w ME3 będziesz mógł okleić Normandię naklejkami a'la NFS?
[quote]b_o wrote...
Ta strona tekstu A4 była tworzona w czasach, gdy gracze mieli jakieś wymagania odnośnie gier i nie podniecali się głupiutkimi filmami.
[/quote]
Final Fantasy VII / VIII - grałeś/widziałeś?
[quote]b_o wrote...
Teraz ludzie nawet 2 zdaniowych notatek w grach nie czytają. Żeby było jednak śmieszniej, to BG1 miało jedno zakończenie, BG2 też, Tron Bhalla miał całe 2, a nie przypominam sobie, by po TB pojawiła się jeszcze jakaś gra
[/quote]
Ale przecież były inne gry w Forgotten Realms miejscami nawiązujące do sagi BG i jakoś kontinuum czasoprzestrzenne się nie zawaliło. Do wszystkiego da się dopisać sequela. Pytanie tylko, jak umieścisz go na "osi czasu" konkretnego uniwersum i jak w tym wszystkim osadzisz. Tak samo możliwe jest napisanie dobrego sequela do Mass Effecta, co nie znaczy że jest to proste.
[quote]b_o wrote...
Nie wiem w którym miejscu.
[/quote]
To ciekawe, bo średnia ocen wszystkich części Mass Effect oscyluje wokół 85-90%. Cały świat uległ sile tak słabej i miałkiej gry, jak sugerujesz?
Wiesz, jak to wygląda według mnie? Grasz w Mass Effecta tak, jak chcesz. Jeśli chcesz potraktować go jak zwykłą sci-fi nawalankę, to faktycznie zobaczysz tam płytką grę dla mas. A jeśli chcesz, to zobaczysz tam ładnie opowiedzianego erpega z ciekawą główną historią, wątkami pobocznymi, świetnie zbudowanymi relacjami z drużyną, odrobiną polityki, rasizmu, dwuznacznościami moralnymi. Wybór należy do Ciebie
Сообщение изменено: lecho_himself, 26 Май 2013 - 08:02 .
#60
Опубликовано 26 Май 2013 - 07:50
lecho_himself wrote...
Wiesz, jak to wygląda według mnie? Grasz w Mass Effecta tak, jak chcesz. Jeśli chcesz potraktować go jak zwykłą sci-fi nawalankę, to faktycznie zobaczysz tam płytką grę dla mas. A jeśli chcesz, to zobaczysz tam ładnie opowiedzianego erpega z ciekawą główną historią, wątkami pobocznymi, świetnie zbudowanymi relacjami z drużyną, odrobiną polityki, rasizmu, dwuznacznościami moralnymi. Wybór należy do Ciebie
dokładnie tak jak napisałeś!
po za tym jest jeszcze jedna, nieco mroczniejsza strona tematu, której absolutnie nie można pominąć. saga ME jest produktem komercyjnym. ma się sprzedawać i to jak najlepiej. jako produkt ma dotrzeć do możliwie największej liczby graczy, nie łudźmy się ale nim taki produkt trafi na rynek, nim ktoś wyda na jego produkcję miliony dolarów, postara się o dokładne zbadanie rynku. kilka niewinnych i pewno anonimowych ankiet uwidacznia, że np. ok 20 graczy jest innej niż hetero, orientacji, że dziewuchy równie chętnie jak skutecznie eliminują Cerberian, że nie tylko małolaty, ale i staruchy
może sprowadziłem tak fajna grę jak ME do poziomu kilku dolarów, ale nie można pominąć tej kwestii. sprawa sprowadza się i tak do tego co napisał w podsumowaniu lecho, wszystko jest kwestią upodobań i wyborów. osobiście nie żałuje wydania grosiwa na swoje Mass Effecty, choć wyklinam fakt, że przez te gry "straciłem" tyle czasu
#61
Опубликовано 26 Май 2013 - 08:08
Przepraszam, że się wtrącam, ale jakby to powiedzieć... DA2 to nie sequel... Mamy nowego bohatera, a akcja rozpoczyna się prawie równocześnie z DA:O. Po drugie - w DA2 jest sporo nieścisłości względem DA:O -Anders zbyt wcześnie pojawia się w Kirkwall, może chyba nawet nie zostać Szarym w Przebudzeniu...lecho_himself wrote...
Tak samo jak Tobie nikt nie każe udawać mentora na forumb_o wrote...
Yhm, a robienie sequela, który tylko w jednym przypadku ma w ogóle jakikolwiek sens nie jestJeśli BW postanowiło dać kilka zakończeń tak różniących się od siebie (czy też inaczej - mających tak duże konsekwencje dla świata) to już w samym ich zamyśle było, by kontynuacji nie robić. Bawi mnie to przekonanie "fanów" o swojej wybitności i wadze poświęconego czasu na granie. Nikt Wam nie kazał tracić tyle ze swojego życia
A jako osoba, która twierdzi, że jest recenzentem gier, akurat argument o ilości czasu włożonego w jakieś uniwersum powinieneś rozumieć. W rzeczy samej stworzenie kontynuacji, która uszanuje wszystkie zakończenia, jest banalnie proste. Patrz: DA2. Rozpoczynając grę wybierasz jedną z "wizji świata", lub wizję domyślną. Wybierz tą, która Ci pasuje - lub idź za kanonem. Problem?
#62
Опубликовано 26 Май 2013 - 08:28
W zasadzie można uznać, że DA2 to nie jest "czysty" sequel (bo akcja przeskakuje w czasie), natomiast zaczynając grę wybierasz jedno z możliwych zakończeń Origins, które wpływa na detale fabuły (np. to, kto został królem) - to jest ten kierunek, który według mnie byłby dobry w przypadku sequela Mass Effecta.Sachmet wrote...
Przepraszam, że się wtrącam, ale jakby to powiedzieć... DA2 to nie sequel... Mamy nowego bohatera, a akcja rozpoczyna się prawie równocześnie z DA:O. Po drugie - w DA2 jest sporo nieścisłości względem DA:O -Anders zbyt wcześnie pojawia się w Kirkwall, może chyba nawet nie zostać Szarym w Przebudzeniu...
Oś czasu DA jest fajne rozpisana tutaj: http://dragonage.wikia.com/wiki/Ages. Zwróć uwagę, że wydarzenia z DA2 zaczynają się tuż przed zabiciem Arcydemona, to jest sama końcówka Plagi.
Сообщение изменено: lecho_himself, 26 Май 2013 - 08:31 .
#63
Опубликовано 26 Май 2013 - 09:08
lecho_himself wrote...
W zasadzie można uznać, że DA2 to nie jest "czysty" sequel (bo akcja przeskakuje w czasie), natomiast zaczynając grę wybierasz jedno z możliwych zakończeń Origins, które wpływa na detale fabuły (np. to, kto został królem) - to jest ten kierunek, który według mnie byłby dobry w przypadku sequela Mass Effecta.
Oś czasu DA jest fajne rozpisana tutaj: http://dragonage.wikia.com/wiki/Ages. Zwróć uwagę, że wydarzenia z DA2 zaczynają się tuż przed zabiciem Arcydemona, to jest sama końcówka Plagi.
???
DA2 zaczyna się chwilę po zniszczeniu Lothering
"9:30 Dragon: Events described in Dragon Age: Origins begin/Events described in Dragon Age II begin. Lothering is destroyed by the darkspawn and the Hawke family (along with Aveline Vallen) flee to Kirkwall with the aid of Flemeth"
" 9:31 Dragon: Urthemiel is slain by one of the remaining Grey Wardens in Ferelden at the Battle of Denerim and the Warden becomes the "Hero of Ferelden."
Owszem zaczynam wybierając i co? Mam błędy fabularne i czasowe -Anders- istotna postać, która w niektórych zapisach gry nie powinna się pojawić (chyba) jako Szary. Pomijając fakt ze zbyt wcześnie spotykamy go w Kirkwall, ponieważ po ukończeniu przebudzenie jest informacja, że przez 3 lata prowadził wykłady w Kręgu. No i na niektórych sejwach mógł zginąć w Przebudzeniu, więc nie powinno go być w DA2. Zresztą ten sam problem jest ME3. Jeżeli tak mają wyglądać kontynuacje i wybór świata z poprzedniej części to ja podziękuję.
#64
Опубликовано 26 Май 2013 - 10:36
Tfu, tfu - to właśnie miałem na myśliSachmet wrote...
???
DA2 zaczyna się chwilę po zniszczeniu Lothering
To jest wytlumaczone - ciało ze strzałą to rzekomo miała być podpucha.Sachmet wrote...
Owszem zaczynam wybierając i co? Mam błędy fabularne i czasowe -Anders- istotna postać, która w niektórych zapisach gry nie powinna się pojawić (chyba) jako Szary.
Zwróć uwagę, że DA2 nie toczy się w jednej linii czasowej.Sachmet wrote...
Pomijając fakt ze zbyt wcześnie spotykamy go w Kirkwall, ponieważ po ukończeniu przebudzenie jest informacja, że przez 3 lata prowadził wykłady w Kręgu.
Kogo z poprzednich części ME nie powinno być w grze, jeśli zginął? Ja żadnego zmartwychwstania nie zauważyłemSachmet wrote...
No i na niektórych sejwach mógł zginąć w Przebudzeniu, więc nie powinno go być w DA2. Zresztą ten sam problem jest ME3. Jeżeli tak mają wyglądać kontynuacje i wybór świata z poprzedniej części to ja podziękuję.
#65
Опубликовано 26 Май 2013 - 12:25
PS: Zaczyna się już robić dyskusja offtopic.
Сообщение изменено: greenhood, 26 Май 2013 - 12:27 .
#67
Опубликовано 26 Май 2013 - 04:51
Yomin Clars wrote...
Racja, trzymajmy się w tym remacie poszlak i przecieków. Swoimi przypuszczeniami nt następnej iteracji Mass Effect możecie się dzielić m.in. tutaj.greenhood wrote...
PS: Zaczyna się już robić dyskusja offtopic.
Haha
Сообщение изменено: D4mian21, 26 Май 2013 - 05:23 .
#68
Опубликовано 26 Май 2013 - 08:31
#69
Опубликовано 26 Май 2013 - 10:55
#70
Опубликовано 27 Май 2013 - 12:59
lecho_himself wrote...
@greenhood
Mówisz o tym wątku: http://social.biowar...ndex/16680904/1 ?
Tak, dzięki.
Сообщение изменено: greenhood, 27 Май 2013 - 12:59 .
#71
Опубликовано 15 Июнь 2013 - 10:45
#72
Опубликовано 19 Июнь 2013 - 12:48
hatak.pl/artykuly/coraz-blizej-zapowiedzi-kolejnego-mass-effect
"Oczekiwanie na oficjalną zapowiedź czwartej części "Mass Effect" wydłuża się. Tytułu zabrakło na E3, ale BioWare daje znać, że intensywnie pracuje nad swoją nową grą.
Yanick Roy - dyrektor studia BioWare w Montrealu opublikował na swoim koncie na twitterze zdjęcie niebieskiego
segregatora. Zawiera on kompletna dokumentację na temat tego, jak wyglądać będzie najnowsza część "Mass Effect". Ponadto poinformowano również, że nowy "Mass Effect" pod względem rozgrywki będzie nieco
podobny do "Dragon Age III: Inquisition". Oznacza to, że obie gry będą korzystać z tego samego silnika - Frostbite 3.
Niestety premiera trzeciej części "Dragon Age" zaplanowana jest dopiero na jesień 2014 roku. Wiele
wskazuje na to, że nowy "Mass Effect" wydany zostanie jeszcze później, czyli najwcześniej w pierwszym kwartale 2015 roku. Pozostaje czekać. Zdjęcie wspomnianego wcześniej segregatora poniżej.
"
Сообщение изменено: greenhood, 19 Июнь 2013 - 12:50 .
#73
Опубликовано 19 Июнь 2013 - 03:02
#74
Опубликовано 19 Июнь 2013 - 03:15
pies3nski wrote...
Chciałoby się tam zajrzeć.
Pokusa jest... Indeed
To jest najciekawszy segregator jaki widziałem
Jeżeli musimy czekać do 2015 roku na następnego Mass Effect'a to powiem tylko to: Make it worth waiting...
Сообщение изменено: D4mian21, 19 Июнь 2013 - 03:17 .
#75
Опубликовано 20 Июнь 2013 - 01:36





Наверх







