Najbardziej zapadające w pamięci sceny z gier
#26
Inviato il 16 dicembre 2013 - 01:25
#27
Inviato il 16 dicembre 2013 - 07:35
Enslaved: Odyssey to the West Epilog
Modificata da b_o, 16 dicembre 2013 - 07:38 .
#28
Inviato il 25 dicembre 2013 - 11:20
Medal of Honor: Pacific Assault- Bloody Ridge
Najbardziej klimatyczny moment najbardziej klimatycznej odsłony MoH
Modificata da pixior123, 25 dicembre 2013 - 11:21 .
#29
Inviato il 08 giugno 2015 - 07:41
Post pod postem, ale po upływie czasu i pokrycia się tematu kurzem nie pwoinno nikogo zaboleć ![]()
Niedawno skończyłem Pillars of Eternity i zniszczyła mnie końcówka, gdy spotykamy ducha Iovary i wyjawia nam on, że bogowie uniwersum są tak naprawdę fałszywi i zostali stworzeni przez Engwithan. Choć akurat fabuła imho nie była tym, za co będę wspominał i pewnie wracał do tej fantastycznej produkcji, to ta scena sprawiła, że zaryłem szczeną o podłogę mocniej niż przy np. słynnym ujawnieniu tożsamości protagonisty w pierwszym KOTORze ![]()
#30
Inviato il 09 giugno 2015 - 03:31
Jak już odkopane, to mogę coś dodać ![]()
Scena z Wiedźmina 3, gdy Geralt odnajduje Ciri. Jedna z najlepszych scen w historii gier komputerowych, co zresztą zauważa sporo graczy. Redzi prawdziwa klasa.
Druga scena też pochodzi z Wiedźmina 3 i też jest jak standard gier kosmiczna. Niestety Redzi dali ciała ze sklejeniem, przez co podczas śpiewu Priscilli są małe przerwy.
Wiedźmin 3: Priscilla - Wilcza zamieć
Lepiej posłuchać bez przerw: Pieśń Priscilli - "Wilcza Zamieć"
A na koniec fraszka Geralta o Labercie.
#31
Inviato il 20 settembre 2015 - 04:51
Właśnie po raz pierwszy udało mi się w M&B Warband utworzyć i poprowadzić własne panstwo do podboju całej Calradii (no może jeszcze nie całej, ale to już tylko kwestia czasu, została ostatnia frakcja do dobicia). Gra wyszła już dawno, spędziłem przy niej wiele godzin i wycisnąłem niemal wszystko, ale na prowadzenie własnego państwa nigdy nie miał samozaparcie, teraz jedynie udało mi się przy odrobinie szczęścia i zdarzeń niezaleznych ode mnie
Dodam jeszcze, że gra głową własnego państwa daje więcej radości niż marszałkiem już obecnego państwa, ta druga łątwiejsza i idzie podbić kontynent 3 razy szybciej, ale zawsze rzucałem po zagarnięciu dla siebie ze 4 miast. Teraz nie zamierzam skończyć ![]()
Druga scena która ostatnio zrobiła na mnie wrażenie, ale negatywne, opisuje bo widziałem w sieci, także tutaj,od groma ludzi wychwalających Dark Souls, a na takie oceny wg mnie gra nie zasługuje. Największą sławę tytuł zyskał poziomem trudności, byłem świadkiem jak znajomy walczył z jakimś wielkim przeciwnikiem, i nie było trudne bo trudne, tylko był dziad tak cholernie wytrzymały, że gracz musiał po prostu kiedyś sfailować unik, a po przyjęciu jednego ciosu się walka kończy. Do tego żadnych, fajnych patentów, przeciwnik dysponował może ze 3 atakami? Naprawdę jedna z gorszych walk z bossami jakie widziałem w grach, absolutnie bez wyobraźni zaprojektowane to.





Torna su






