sytuacja z dziś. do zakończenia kolejnego mistrzostwa biotycznego, zostało mi zrobić jedno wyzwanie. padło na pole unicestwienia. miałem strażnicze asari na 12 poziomie więc postanowiłem pobiegac trochę na złocie i zakończyc temat. najpierw padło na baze Kondor. juz samej bazy nie lubię, ale to jeszcze pikuś w porównaniu z tym co się działo. wyczarowałem sobie pole unicestwienia i biegam zarażając nim kogo się da, a co większego gada traktuje odkształceniem żeby wybuchł. marnie mi to szło az w pewnym momencie zauważyłem o co chodzi. otóż moje odkształcenie nie trafiało w cel. no ja rozumiem, ze duchy to akrobatki, że czasem można nie trafić w wojaka, bo ten wykręci przewrotkę, ale żeby nie trafić w Atlasa, króty stoi na wprost mnie? no litości. kula odkształcenia albo przelatwyała przezeń, albo omijała kolosa łagodnym łukiem.eszta cerberan też tak miała. myślę sobie, mapa jest trefna, zawsze taka była poleze gdzieś indziej. Biel - znów cerberanie. obok mnie na platformie gdzie stoi myśliwiec w miejscu ewakuacji na barierki wskakują ludziki. na wprost mnie wskoczyła nemesis, od razu zrobiła się niebieska od pola unicestwienia, więc myslę sobie, a poprawię jej odkształceniem to sobie polata. nooo dooopa!!!. panna stoi z ta długa flintą a ja rzucam w nią kulkami które lecą sobie gdzies w lodowiec. ręce opadają. panna się znudziła moją bezradnością i ubiła mnie ze snajperki, po czym zdechła od pola. ale to jeszcze nie koniec. ciąg dalszy wygląda podobnie. na 10 rzutów może 2 powodują eksplozje biotyczną, mimo, że cel świci się na niebiesko, jak flaszka denaturatu pod słońce. myslę sobie luzik, byle zakończyć wyzwanie. a to nastąpiło szybko, po gwałtownej śmierci jednego z centurionów, który niechąco próbowął wejść w bliższą znajomość z moją asari. koles padł do nóżek, w prawym dolnym rogu wyświtliły mi sie dwa banerki - jeden mówiący o ukończeniu mistrzostwa biotycznego, drugi o polu unicestwienia. w następnej fali mnie wywaliło. patzrzę na swoje dokonania, a tu ładnie widac ukończone mistrzostwo biotyczne, problem w tym, że nic z tego nie wynikło. nie dostałem z tego tytułu żadnych punktów.
to co się ostatnio wyprawa bardzo mocno zniechęca mnie od dalszego grania. przecież te buce z pomocy technicznej absolutnie nic nie robą. noo szlag mnie trafia, bo grę lubię, ale nie lubię jak ktoś podsuwa mi takie kotlety. nie dość, że każda aktualizacja ogrin wiąże sie z jakimis problemami, typu - za każdym razem trzeba się logować, albo teraz nie zapisuje mi ustawień gry i musze je za każdym razem pobierać z sieci lub plików z dysku.
co za debile tam siedzą?
zły, tak że bez kija nie podchodzić - pozdrawiam
Modifié par steel and anger, 26 novembre 2013 - 12:56 .