Aller au contenu

Photo

Wybieramy grę roku 2013


  • Ce sujet est fermé Ce sujet est fermé
62 réponses à ce sujet

#26
Kamil-The-Drwal

Kamil-The-Drwal
  • Members
  • 259 messages

Subject 16 wrote...
...powiedz mi gdzie wyłapałeś w fabule że bohater wigory i ciuchy są takie a nie inne.


Khem... więc tak:

Na początku był sobie Bohater, czy raczej bOHATER, ponieważ był on bardzo słabowity i nie był w stanie jedną ręką podnieść budzika, co stał nieopodal. Niezwykle go ten fakt irytował, ponieważ budzik dzwonił natrętnie każdego ranka, a nasz hEROS nie mógł cisnąć nim za okno, albo chociaż o ścianę. Taki był słabowity.
Pewnego razu we śnie przyszedł do niego Stary Bohaterów Wielu Mentor (w skrócie Stary BMW) i rzekł te oto ociekające mądrością słowa:

"Ty, chudy, weź ty się ogarnij, zjedz parę kotletów i idź ponosić pustaki"

bOHATER wziął sobie rady Starego BMW do serca i odpuścił sobie wegetarianizm, a także zatrudnił się na budowie (jak się okazało, była to budowa podwodnego miasta). Nosił i nosił te pustaki dzień i noc, tydzień za tygodniem, miesiąc za miesiącem, rok za rokiem, robiąc sobie tylko przerwy na kotleta. W efekcie znacznie zwiększył swoją masę mięśniową stając się Bohaterem, stwierdził więc "Nie ma lipy" i poszedł jej szukać.
Nie będę tu opisywał wszystkich niezwykłych przygód, jakie przeżył starając się odnaleźć lipę, wspomnę tylko o wróżce, która obdarowała go magicznymi ciuszkami i niespełnionym sprzedawcy fast foodów, od którego nie całkiem legalnie zdobył przepis na Wielce Interesujące Gołąbki Oblane Rumem (w skrócie WIGOR), dzięki któremu miał co zajadać podczas swojej podróży.

A czy w końcu dotarł do celu, to już zupełnie inna historia... :P

Modifié par Kamil-The-Drwal, 26 décembre 2013 - 03:17 .


#27
Beatak

Beatak
  • Members
  • 119 messages
No i powiem Ci Kamilu-The-Drwal, że z chęcią bym zagrała w wyżej opisaną grę:-) Tylko, żeby można było wybrać gdzie ma największą słabiznę ten bOHATER i w jakim kolorze, i żeby był dziewczyną...

#28
Blind Observer

Blind Observer
  • Members
  • 625 messages

Subject 16 wrote...

Tak to czemu BI ma niedopowiedzenia w postaci wigorów czy magicznych ciuchów i co zabawniejsze bohater jest tak samo silny jak Hulk że jedną ręką podnosi dorosłego faceta i rzuca nim na kilka metrów, powiedz mi gdzie wyłapałeś w fabule że bohater wigory i ciuchy są takie a nie inne.


Ty w to grałeś w ogóle? W jednym z audiologów jest wyjaśnione, że Fink podgląda biologa w Rapture (przez wyrwę) i dzięki temu produkuje swoje. Tak samo jak z Songbirdem powstającym na wzór Tatuśków. Co do magicznych ciuchów - że tak spytam: widziałeś kiedyś latające miasto i sprzęt do tworzenia wyrw? Nie? Ja też nie? Dlaczego więc dziwi Cię umieszczenie ubrań ze specjalnymi funkcjami, skoro cały świat (podobonie jak w poprzednich Bioshockach) opiera się na technologii, która nie jest dostępna dla normalnych ludzi?

#29
Kinga

Kinga
  • Members
  • 1 544 messages
@Drwalu jesteś moim mistrzem:)

#30
Subject 16

Subject 16
  • Members
  • 648 messages
Nie podałeś argumentu czemu bohater jest taki silny, z resztą ciężko było mi stwierdzić czy te ciuchy były uber technology skoro w grze występowały jako paczuszki z których nic nie dało się wywnioskować. Nie gadaj że wizja rapture to mrzonka, trwają prace projektowe podwodnego hotelu co za tym idzie za 5 lub 10 lat ktoś kasiasty wybuduje sobie podmorskie miasteczko.

#31
Blind Observer

Blind Observer
  • Members
  • 625 messages
Ty wielu prostych rzeczy nie potrafisz wywnioskować, więc szkoda mi czasu. Hejcisz grę, bo jej nie rozumiesz, co idealnie pokazałeś z tymi wigorami i co pokazujesz z technologią. Co do podwodnego miasteczka - czas gry w Bioshocku Infinite o ile mi wiadomo nie jest ustalony na 2023 rok, tylko toczy się w 1912. Pierwszy Bioshock to 1960 rok, a Bioshock 2 1968. Miałeś w tamtym czasie podwodne miasta/latające miasta? Nie? No popatrz, niemożliwe... Jeśli w BI był sprzęt umożliwiający latanie i to już w 1912 roku, jeśli była maszyna do podróżowania między wymiarami to czystą głupotą jest zastanawianie się, skąd się wzięły ubrania...
Co do siły bohatera - siła zależy od tego, co nosisz. Nie wiem o jaką nadprzyrodzoną moc chodzi. Lałem masę osób z haka i jakoś nie zauważyłem, żeby wybitnie mocno fruwali, nawet z buffami. To czepianie się bzdury nie mającej wpływu na rozgrywkę.

#32
Subject 16

Subject 16
  • Members
  • 648 messages
Tylko że A:W bioshock 1 Rapture wybudował przemysłowiec. B: W Bioshock 2 powstanie miasta było szczegółowo wyjaśnione. C: Rapture miało politykę neutralną co do świata, nikogo nie atakowało

Kolumbia A: Comstock ujrzał matkę Amerykę która kazała mu wybudować miasto...spoko Nie wiem jak ale spoko. B: skąd on wytrzasnął kasę i materiały na budowę?. C: Agresywna militarna polityka do świata.

#33
ww1990ww

ww1990ww
  • Members
  • 913 messages
Subjcet nawet makrela po lobotomii potrafi sprawdzić kto ufundował Columbię. To takie trudne nie jest.

#34
xar105

xar105
  • Members
  • 91 messages

Kamil-The-Drwal wrote...

Subject 16 wrote...
...powiedz mi gdzie wyłapałeś w fabule że bohater wigory i ciuchy są takie a nie inne.


Khem... więc tak:

Na początku był sobie Bohater, czy raczej bOHATER, ponieważ był on bardzo słabowity i nie był w stanie jedną ręką podnieść budzika, co stał nieopodal. Niezwykle go ten fakt irytował, ponieważ budzik dzwonił natrętnie każdego ranka, a nasz hEROS nie mógł cisnąć nim za okno, albo chociaż o ścianę. Taki był słabowity.
Pewnego razu we śnie przyszedł do niego Stary Bohaterów Wielu Mentor (w skrócie Stary BMW) i rzekł te oto ociekające mądrością słowa:

"Ty, chudy, weź ty się ogarnij, zjedz parę kotletów i idź ponosić pustaki"

bOHATER wziął sobie rady Starego BMW do serca i odpuścił sobie wegetarianizm, a także zatrudnił się na budowie (jak się okazało, była to budowa podwodnego miasta). Nosił i nosił te pustaki dzień i noc, tydzień za tygodniem, miesiąc za miesiącem, rok za rokiem, robiąc sobie tylko przerwy na kotleta. W efekcie znacznie zwiększył swoją masę mięśniową stając się Bohaterem, stwierdził więc "Nie ma lipy" i poszedł jej szukać.
Nie będę tu opisywał wszystkich niezwykłych przygód, jakie przeżył starając się odnaleźć lipę, wspomnę tylko o wróżce, która obdarowała go magicznymi ciuszkami i niespełnionym sprzedawcy fast foodów, od którego nie całkiem legalnie zdobył przepis na Wielce Interesujące Gołąbki Oblane Rumem (w skrócie WIGOR), dzięki któremu miał co zajadać podczas swojej podróży.

A czy w końcu dotarł do celu, to już zupełnie inna historia... :P


ee nie myslałeś może o tym by zrobić projekt i dać go na kickstarter ?  :devil::devil::devil:

#35
N7_Project_2501

N7_Project_2501
  • Members
  • 210 messages
Witam,

Tak wtrącając swoje trzy grosze bez "hejcenia". Napiszę dlaczego uważam, subiektywnie bez obrażania kogokolwiek, tą grę za gniota roku 2013.

Zakończenie BI jest "otwarte" z banalnie prostego powodu by dało się zrobić "kontynuację" a nie z jakiegoś wydumanego powodu "otwartości i dawania do myślenia". Teoria wieloświatów jest znana co najmniej od lat 40zeszłego stulecia jeśli nie wcześniej w literaturze SF, i nie jest niczym odkrywczym nawet w grach. Gra sama w sobie jest słaba, prócz grafiki. Jest przypięta na siłę do wcześniejszych tytułów - świadczy o tym miedzy innymi DLC do BI łączące z B1 i B2 fabularnie. Fizyka w grze nie istnieje (w B1 i B2 działała w szczególności pod wodą), w BI główny bohater to super-parkurowiec o sile słonia jeśli nie Supermana, którego prawa fizjologii oraz wytzrymałości organizmu się nie imają - podobno jest zwykłym kolesiem(!?). Wyjaśnienie "podglądania" przez szczeliny biologa by ściągnąć technologię Plasmidów strasznie naciągane gdyż Plasmidy były "wpisane" w genotyp po przemianach genetycznych (o ile dobrze pamiętam to robil to dr Suchong w B1 i B2, a wigor ... no cóż jakieś tam pachnidełko dające super moce bez wyjaśnienia na jakiej zasadzie działa i co powoduje, że ma się te super moce. W B1 i B2 było Adama wymuszające zarządzanie zasobami, w BI jak masz kasę to kupisz wszystko. W B1 i B2 w zależności od zbierania/ratowania siostrzyczek były różnice w zakończeniach , w BI nie ma czegoś takiego - zawsze jest "wieloświatowość". Zresztą w samym zakończeniu też jest śmieszny haczyk umierając po "podtapianiu" przez Elki, zgodnie z teorią paradoksu, kasuje się wszystkie wydarzenia z BI, choć scena po liście płac zdaje się temu przeczyć co same w sobie jest zaprzeczające.
Co do samych "ubiorów" to pominę to milczeniem bo jak dla mnie jest to "nasiłęrobienie" "magicznych szmat".

EDIT: Zapomniałem dodać - wykasowane w BI hackowanie automatów i sprzętów obronnych by grę uprościć i ułatwić życie konsolowcom - czego mnie osobiście brakuje w BI - mini gierki z B1 i B2 były super, taki mały dreszczyk emocji uda się czy się pomylę i będzie wtopa :)
Sądzę, że "wyjaśnienie" w Burial at Sea skąd pochodzą Wigory powstało po uwagach fanów B1 i B2 gdyż w samej głównej grze nie ma ani słowa co to jest i z czym to się je w przeciwieństwie do oryginalnych (czyt. o wiele lepszych) B1 i B2.

Pozdrawiam

Modifié par BartP2, 28 décembre 2013 - 11:41 .


#36
N7_Project_2501

N7_Project_2501
  • Members
  • 210 messages
OFFTOP

Kamil-The-Drwal wrote...

Khem... więc tak:

Na początku był sobie Bohater, czy raczej bOHATER, ponieważ był on bardzo słabowity i nie był w stanie jedną ręką podnieść budzika, co stał nieopodal. Niezwykle go ten fakt irytował, ponieważ budzik dzwonił natrętnie każdego ranka, a nasz hEROS nie mógł cisnąć nim za okno, albo chociaż o ścianę. Taki był słabowity.
Pewnego razu we śnie przyszedł do niego Stary Bohaterów Wielu Mentor (w skrócie Stary BMW) i rzekł te oto ociekające mądrością słowa:

"Ty, chudy, weź ty się ogarnij, zjedz parę kotletów i idź ponosić pustaki"

bOHATER wziął sobie rady Starego BMW do serca i odpuścił sobie wegetarianizm, a także zatrudnił się na budowie (jak się okazało, była to budowa podwodnego miasta). Nosił i nosił te pustaki dzień i noc, tydzień za tygodniem, miesiąc za miesiącem, rok za rokiem, robiąc sobie tylko przerwy na kotleta. W efekcie znacznie zwiększył swoją masę mięśniową stając się Bohaterem, stwierdził więc "Nie ma lipy" i poszedł jej szukać.
Nie będę tu opisywał wszystkich niezwykłych przygód, jakie przeżył starając się odnaleźć lipę, wspomnę tylko o wróżce, która obdarowała go magicznymi ciuszkami i niespełnionym sprzedawcy fast foodów, od którego nie całkiem legalnie zdobył przepis na Wielce Interesujące Gołąbki Oblane Rumem (w skrócie WIGOR), dzięki któremu miał co zajadać podczas swojej podróży.

A czy w końcu dotarł do celu, to już zupełnie inna historia... :P


Dawaj to na kickstarter - jak dla mnie bomba i chętnie bym zagrał.

#37
Blind Observer

Blind Observer
  • Members
  • 625 messages

BartP2 wrote...

Witam,

Tak wtrącając swoje trzy grosze bez "hejcenia". Napiszę dlaczego uważam, subiektywnie bez obrażania kogokolwiek, tą grę za gniota roku 2013.

Zakończenie BI jest "otwarte" z banalnie prostego powodu by dało się zrobić "kontynuację" a nie z jakiegoś wydumanego powodu "otwartości i dawania do myślenia". Teoria wieloświatów jest znana co najmniej od lat 40zeszłego stulecia jeśli nie wcześniej w literaturze SF, i nie jest niczym odkrywczym nawet w grach. Gra sama w sobie jest słaba, prócz grafiki. Jest przypięta na siłę do wcześniejszych tytułów - świadczy o tym miedzy innymi DLC do BI łączące z B1 i B2 fabularnie. Fizyka w grze nie istnieje (w B1 i B2 działała w szczególności pod wodą), w BI główny bohater to super-parkurowiec o sile słonia jeśli nie Supermana, którego prawa fizjologii oraz wytzrymałości organizmu się nie imają - podobno jest zwykłym kolesiem(!?). Wyjaśnienie "podglądania" przez szczeliny biologa by ściągnąć technologię Plasmidów strasznie naciągane gdyż Plasmidy były "wpisane" w genotyp po przemianach genetycznych (o ile dobrze pamiętam to robil to dr Suchong w B1 i B2, a wigor ... no cóż jakieś tam pachnidełko dające super moce bez wyjaśnienia na jakiej zasadzie działa i co powoduje, że ma się te super moce. W B1 i B2 było Adama wymuszające zarządzanie zasobami, w BI jak masz kasę to kupisz wszystko. W B1 i B2 w zależności od zbierania/ratowania siostrzyczek były różnice w zakończeniach , w BI nie ma czegoś takiego - zawsze jest "wieloświatowość". Zresztą w samym zakończeniu też jest śmieszny haczyk umierając po "podtapianiu" przez Elki, zgodnie z teorią paradoksu, kasuje się wszystkie wydarzenia z BI, choć scena po liście płac zdaje się temu przeczyć co same w sobie jest zaprzeczające.
Co do samych "ubiorów" to pominę to milczeniem bo jak dla mnie jest to "nasiłęrobienie" "magicznych szmat".

EDIT: Zapomniałem dodać - wykasowane w BI hackowanie automatów i sprzętów obronnych by grę uprościć i ułatwić życie konsolowcom - czego mnie osobiście brakuje w BI - mini gierki z B1 i B2 były super, taki mały dreszczyk emocji uda się czy się pomylę i będzie wtopa :)
Sądzę, że "wyjaśnienie" w Burial at Sea skąd pochodzą Wigory powstało po uwagach fanów B1 i B2 gdyż w samej głównej grze nie ma ani słowa co to jest i z czym to się je w przeciwieństwie do oryginalnych (czyt. o wiele lepszych) B1 i B2.




Pozdrawiam


1. Levine mówił już dawno temu, że Booker i Eli to bohaterowie jednej gry. Kontynuacja będzie zrobiona tak samo jak kontynuacje B1 i B2.
2. Teoria wieloświatów to teoria fizyczna i nikt nie mówi, że jest to coś odkrywczego. Teoria superstrun wskazuje jasno, że jest to coś, co istnieje.
3. DLC do BI nie łączy B1 i B2 fabularnie...
4. Fizyka w żadnym Bioshocku nie istniała i nie miała to żadnego przełożenia na grę. Nie wiesz, czy dobrze się zachowywało ciało pod wodą w poprzednich częściach, bo nie znasz masy i ciśnienia. Na oko to sobie można określić czy jabłko z drzew spada...
5. Nie wiem gdzie Wy obaj widzicie tę gigantyczną siłę... Nikt jeszcze jakoś dokładnie nie powiedział w którym miejscu, a BI skończyłem 3x.
6. Yhm, i coś musiało wpisać te plazmidy w genotyp... Podpowiedź - sam główny bohater sobie to wpisywał, zbierając nowe Plazmidy. Czyli... identycznie jak w BI.
7. W B1 i B2 nie było żadnego wyjątkowego zarządzania zasobami. Ubiłeś wszystkie siostrzyczki, miałeś tyle ADAMA, ile Ci było potrzebne.
8. Od kiedy różnice w zakończeniach determinują bycie dobrą lub złą grą, do tego w przypadku FPS-a. HL2 miał jedno zakończenie = słaba gra pewnie :D Co więcej, główna różnica w zakończeniach polegała na innym filmie, bo nigdy dalej nic nie pokazywano. 
9. W teorii wieloświatów nie ma tego rodzaju paradoksu i nic sobie nie zaprzecza. Jeśli rozumiałbyś ją, to byś nawet tego rodzaju oskarżeń nie wnosił. A w końcu to ona od lat 40. w literaturze jest obecna (jakby to było jakimś wyjaśnieniem w ogóle :D). Polecam lekturę teorii superstrun i o 11 wymiarze w jej obrębie (M-Teorii).
10. Dziwne, że ludzie krytukują sens wrzucania czegoś, co niejako definiuje styl rozgrywki. To, że te ubrania nie mają tak dużego wpływu na normalu, który się przechodzi sam (tak jaj trudny), nie znaczy, że na 1999 nie mają. 
11. Co do ułatwiania życia konsolowcom - i pewnie też dlatego dodano na wszystkich platformach tryb 1999, który jest naprawdę "bardzo prosty" z masą ograniczeń. Co więcej, dlatego też na konsole powstają ostatnio najtrudniejsze gry (mówi Ci coś Demon Souls albo Killzone chociażby?). 
12. Wyjaśnienie jest już w podstawce, wystarczy uważnie grać i słuchać.

#38
Subject 16

Subject 16
  • Members
  • 648 messages
Fink- był przemysłowcem i wątpię aby sam zrobił wigory, suchong z kolei był genetykiem jak i tennenbaum więc Bio1&2 mają lepsze backstory dla plazmidów, a w BI gdzie jest napisane że fink poprosił kogoś o stworzenie wigorów? jak dobrze pamiętam nigdzie nie było to powiedziane.

EDIT Bohater jest na tyle wytrzymały  aby poruszać się skyhookiem po szynach i opierać się sile bezwzładności, prosty przykład ciało zjeżdzając w dół przyszpieszając i nagle skręcając za sprawą siły bezwładności zaczyna przesuwać się w stronę przeciwną do kierunku szyny  jeśi to człowiek na skyhooku to moze wyrwać mu rękę z stawu. Mało tego skakanie z 3 metrów na ziemię z wyprostowanymi nogami może spowodować złamaniem ich ale w grze bookerówi to wisi.

EDIT 2: Oto gruby dowód popierający mój argument o sile bohater scena z 1:03

Modifié par Subject 16, 28 décembre 2013 - 03:32 .


#39
N7_Project_2501

N7_Project_2501
  • Members
  • 210 messages
OFFTOP

b_o wrote...

BartP2 wrote...

Witam,

Tak wtrącając swoje trzy grosze bez "hejcenia". Napiszę dlaczego uważam, subiektywnie bez obrażania kogokolwiek, tą grę za gniota roku 2013.

Zakończenie BI jest "otwarte" z banalnie prostego powodu by dało się zrobić "kontynuację" a nie z jakiegoś wydumanego powodu "otwartości i dawania do myślenia". Teoria wieloświatów jest znana co najmniej od lat 40zeszłego stulecia jeśli nie wcześniej w literaturze SF, i nie jest niczym odkrywczym nawet w grach. Gra sama w sobie jest słaba, prócz grafiki. Jest przypięta na siłę do wcześniejszych tytułów - świadczy o tym miedzy innymi DLC do BI łączące z B1 i B2 fabularnie. Fizyka w grze nie istnieje (w B1 i B2 działała w szczególności pod wodą), w BI główny bohater to super-parkurowiec o sile słonia jeśli nie Supermana, którego prawa fizjologii oraz wytzrymałości organizmu się nie imają - podobno jest zwykłym kolesiem(!?). Wyjaśnienie "podglądania" przez szczeliny biologa by ściągnąć technologię Plasmidów strasznie naciągane gdyż Plasmidy były "wpisane" w genotyp po przemianach genetycznych (o ile dobrze pamiętam to robil to dr Suchong w B1 i B2, a wigor ... no cóż jakieś tam pachnidełko dające super moce bez wyjaśnienia na jakiej zasadzie działa i co powoduje, że ma się te super moce. W B1 i B2 było Adama wymuszające zarządzanie zasobami, w BI jak masz kasę to kupisz wszystko. W B1 i B2 w zależności od zbierania/ratowania siostrzyczek były różnice w zakończeniach , w BI nie ma czegoś takiego - zawsze jest "wieloświatowość". Zresztą w samym zakończeniu też jest śmieszny haczyk umierając po "podtapianiu" przez Elki, zgodnie z teorią paradoksu, kasuje się wszystkie wydarzenia z BI, choć scena po liście płac zdaje się temu przeczyć co same w sobie jest zaprzeczające.
Co do samych "ubiorów" to pominę to milczeniem bo jak dla mnie jest to "nasiłęrobienie" "magicznych szmat".

EDIT: Zapomniałem dodać - wykasowane w BI hackowanie automatów i sprzętów obronnych by grę uprościć i ułatwić życie konsolowcom - czego mnie osobiście brakuje w BI - mini gierki z B1 i B2 były super, taki mały dreszczyk emocji uda się czy się pomylę i będzie wtopa :)
Sądzę, że "wyjaśnienie" w Burial at Sea skąd pochodzą Wigory powstało po uwagach fanów B1 i B2 gdyż w samej głównej grze nie ma ani słowa co to jest i z czym to się je w przeciwieństwie do oryginalnych (czyt. o wiele lepszych) B1 i B2.




Pozdrawiam


1. Levine mówił już dawno temu, że Booker i Eli to bohaterowie jednej gry. Kontynuacja będzie zrobiona tak samo jak kontynuacje B1 i B2.
2. Teoria wieloświatów to teoria fizyczna i nikt nie mówi, że jest to coś odkrywczego. Teoria superstrun wskazuje jasno, że jest to coś, co istnieje.
3. DLC do BI nie łączy B1 i B2 fabularnie...
4. Fizyka w żadnym Bioshocku nie istniała i nie miała to żadnego przełożenia na grę. Nie wiesz, czy dobrze się zachowywało ciało pod wodą w poprzednich częściach, bo nie znasz masy i ciśnienia. Na oko to sobie można określić czy jabłko z drzew spada...
5. Nie wiem gdzie Wy obaj widzicie tę gigantyczną siłę... Nikt jeszcze jakoś dokładnie nie powiedział w którym miejscu, a BI skończyłem 3x.
6. Yhm, i coś musiało wpisać te plazmidy w genotyp... Podpowiedź - sam główny bohater sobie to wpisywał, zbierając nowe Plazmidy. Czyli... identycznie jak w BI.
7. W B1 i B2 nie było żadnego wyjątkowego zarządzania zasobami. Ubiłeś wszystkie siostrzyczki, miałeś tyle ADAMA, ile Ci było potrzebne.
8. Od kiedy różnice w zakończeniach determinują bycie dobrą lub złą grą, do tego w przypadku FPS-a. HL2 miał jedno zakończenie = słaba gra pewnie :D Co więcej, główna różnica w zakończeniach polegała na innym filmie, bo nigdy dalej nic nie pokazywano.
9. W teorii wieloświatów nie ma tego rodzaju paradoksu i nic sobie nie zaprzecza. Jeśli rozumiałbyś ją, to byś nawet tego rodzaju oskarżeń nie wnosił. A w końcu to ona od lat 40. w literaturze jest obecna (jakby to było jakimś wyjaśnieniem w ogóle :D). Polecam lekturę teorii superstrun i o 11 wymiarze w jej obrębie (M-Teorii).
10. Dziwne, że ludzie krytukują sens wrzucania czegoś, co niejako definiuje styl rozgrywki. To, że te ubrania nie mają tak dużego wpływu na normalu, który się przechodzi sam (tak jaj trudny), nie znaczy, że na 1999 nie mają.
11. Co do ułatwiania życia konsolowcom - i pewnie też dlatego dodano na wszystkich platformach tryb 1999, który jest naprawdę "bardzo prosty" z masą ograniczeń. Co więcej, dlatego też na konsole powstają ostatnio najtrudniejsze gry (mówi Ci coś Demon Souls albo Killzone chociażby?).
12. Wyjaśnienie jest już w podstawce, wystarczy uważnie grać i słuchać.


ad 1. Powiedzieć to można wszystko. Sprzedaż i popularność gry mogą zmienić to co "powiedziane".
ad 2. Odnosiłem się do zachwytów nad zakończeniem gry (BI), jakie to niby ono "mózgotrzepiące" itp. gdy ono nawet nie jest żadną nowością.
ad 3. Ciekawe - to po co jest informacja "łącząca" B1 i B2 z BI o "zerżnięciu" Plasmidów (Wigorów) przez Finka od Suchonga? Ale nic nie łączy tych gier ;)?!
ad 4. No cóż ... studia inżynierskie oraz Mechanika Płynów wraz z laboratorium Mechaniki Płynów nic mi nie mówią o cieczach... Funny.
ad 5. Jeśli kiedykolwiek miałeś doczynienia z przeciążeniami to wiesz o co chodzi. Booker pozrywałby sobie ścięgna skacząc z haczykiem jak orangutan na lianach. Inna budowa mięśni i kośćca niż u orangutana. Plus super skoki z ogromnych wysokości i niewielkie obrażenia na poziomie Normalny i Trudnym. W B1 i B2 nie dało się wykonywać "parkour jumpów" już nie mówiąc o rzucaniu gośćmi jak piórkiem min. po uderzeniu hakiem.
ad. 6 Nigdzie w podstawce BI nie ma informacji jak Wigor wpisuje się w genotyp. Te informacje dodane są w BaS bo po cóż innego by je dublowali jeśliby były w podstawce?.
ad 7. Nie było zarządzania zasobami? Ciekawe. Chcąc przejść grę z pozytywnymi zakończeniami nie miałem max ADAMa więc ... musiałem zastanowić się/zarządzić kiedy, gdzie i na co je przeznaczyć. A B1 i B2 przeszedłem każde po 3 razy więc wiem o czym mówię/piszę.
ad. 8 No cóż B1 i B2 "przyzwyczaiły" do kilku zakończeń a tu proszę "zajebista" gra BI ma jedno i jest "zajebista". ROTFL.
ad. 9 Wyjaśnię ci "łopatologicznie" o co mi chodzi bo widocznie nie rozumiesz. Utopienie Bookera na końcu gry zapobiega powstaniu Comstocka ergo nie ma wydarzeń z BI. Nadążasz? A tu proszę na końcu filmik z Bookerem i płaczącą malą Elizabeth . Jedyne wyjaśnienie to takie iż jest to wszechświat, w którym Booker sobie jest i opiekuje się córką. Koniec kropka. A gdzie paradoks - ostatnia Elizabeth ze świata Comstocka nie znika (choć powinna) tylko obraz się zaciemnia. A żadnych oskarżeń nie wnoszę tylko pokazuję dziury w logice fabuły BI. A wycieczki osobiste co do rozumienia zostaw dla siebie i tobie podobnym.
ad. 10 Jakoś w B1 i B2 nie przypominam sobie "magicznych szmat" ale fakt to był inny wszechświat więc "szmaty" mogą zostać.
ad. 11 Co ma poziom gry do hackowania? Jak widać w twoim mniemaniu ma. Co do samej, dowolnej konsoli i gier na nią - wisi mi ona prócz tego, że powoduje iż gry są coraz bardziej upraszczane przez co te trafiające na PC są coraz bardziej miałkie i ubogie min. w sterowaniu jak i fabule.
ad 12 Pisałem o tym wcześniej więc nie będę się powtarzał.

Modifié par BartP2, 28 décembre 2013 - 03:40 .


#40
N7_Project_2501

N7_Project_2501
  • Members
  • 210 messages
OFFTOP

Subject 16 wrote...

Fink- był przemysłowcem i wątpię aby sam zrobił wigory, suchong z kolei był genetykiem jak i tennenbaum więc Bio1&2 mają lepsze backstory dla plazmidów, a w BI gdzie jest napisane że fink poprosił kogoś o stworzenie wigorów? jak dobrze pamiętam nigdzie nie było to powiedziane.

EDIT Bohater jest na tyle wytrzymały  aby poruszać się skyhookiem po szynach i opierać się sile bezwzładności, prosty przykład ciało zjeżdzając w dół przyszpieszając i nagle skręcając za sprawą siły bezwładności zaczyna przesuwać się w stronę przeciwną do kierunku szyny  jeśi to człowiek na skyhooku to moze wyrwać mu rękę z stawu. Mało tego skakanie z 3 metrów na ziemię z wyprostowanymi nogami może spowodować złamaniem ich ale w grze bookerówi to wisi.

EDIT 2: Oto gruby dowód popierający mój argument o sile bohater scena z 1:03




Przeprowadzono eksperyment gdzie skok z wysokości 1,5 m na proste nogi kończy się strukturalnym złamaniem kośćca.

Modifié par BartP2, 28 décembre 2013 - 03:38 .


#41
ww1990ww

ww1990ww
  • Members
  • 913 messages
Bart będę szczery i się cię spytam. Czyś ty zdurniał do imentu? Nie przeszkadzając ci toniki plazmidy, miasta na dnie oceanu które są niemożliwe a czepiasz się faceta jeżdżącego po wyciągu? I jeszcze domagasz się logiki i poszanowania zasad fizyki w grach?

Po za tym jest zawsze prawdopodobieństwo że w jakiejś części wymiarów Booker przeżył ową kąpiel albo można uznać ze to jest innego rodzaju chrzest.

#42
N7_Project_2501

N7_Project_2501
  • Members
  • 210 messages
OFFTOP

ww1990ww

Szczerość za szczerość. Czy jesteś takim durniem, że przyjmujesz za super fajną grę, która jest słaba fabularnie, sztucznie podpięta pod dwa super tytuły i jedyne co ma dobrego to grafa? Dlatego, że ślepy jest jej "fanboyem" i ją "lobbuje" to ty też za nim podążasz?

Nie przeszkadzają mi toniki i Plasmidy bo jest jakieś w miarę logiczne wyjaśnienie skąd się biorą (ślimaki z dna morza dają ADAMa w malej ilości, Little Sisters przetwarzają w swoim żołądku większą ilośc ADAMa po "połknięciu" ślimaka, ADAMa jest substancją o "cudownych, nowoodkrytych" właściwościach itd.). Ktoś to naprawdę przemyślał tworząc fabułę. Genetyka wszak daje nawet dziś spore pole do popisu. Miasto na dnie oceanu mi nie przeszkadza bo już od 15 minimum lat są plany "podboju oceanów" - jedynie ekonomia i rozmach inwestycji a nie technika wstrzymuje rzeczony "podbój". Brak takiej ilości kasy i pewności zwrotu inwestycji.
Co do logiki i fizyki to jeśli chcą pokazywać takie bzdury jakie są w BI to niech nie podpinają się na chama pod B1 i B2 gdzie te prawa zostały zachowane w dużo większym stopniu a i fabuła jest o 100% logiczniejsza, i mniej dziurawa. Mniej mnie boli dno oceanu niż brak poszanowania energii, masy i siły bezwładności o przeciążeniach nie wspominając. Wszak Booker to podobno zwykły człowiek a nie Superman czy koleś w nanokombinezonie.

Przecież napisałem, że może jest to Booker z innego wszechświata, który nie będzie miał żadnych przygód a la BI tylko zaopiekuje się córką. A o paradoksie i dziurze w fabule już pisałem wyżej.

#43
ww1990ww

ww1990ww
  • Members
  • 913 messages
Kula w płot. Nie grałem w żadnego Bioshocka więc nie wiem jaka jest różnica między 1 a 2 znam grę tylko z dema jak i filmików na youtube. Zresztą dla kilku moich znajomych gra się podobał i grę zachwalą.

#44
N7_Project_2501

N7_Project_2501
  • Members
  • 210 messages
OFFTOP

I masz odpowiedź na moje wcześniejsze pytanie - podążasz za tzw. "stadem" więc kula raczej bullseye. I zgodnie z tym co kiedyś ślepy napisał Subjectowi (gdy ten nie grał w stare UFO Enemy Unknown i XCOM Terror from the Deep a napisał recką dla XCOM Enemy Unknown chwaląc kontynuację starszych gier) "lepiej nie wypowiadaj się w temacie skoro nie grałeś" w żadną, pełną wersję gier gdyż cyt. "nie masz do tego prawa bo nie grałeś" czy jakoś tam. [Co zresztą samo w sobie jest zabawne bo na YT można znaleźć filmiki z super walkthrough rzeczonych lub dowolnych gier gdzie goście robią 100% misji, misji pobocznych, audiologów itp. zadań fabularnych, osiągnięć itp. bez komentarzy własnych - dając namiastkę grania samemu w grę.]
A tak ode mnie to kiedyś ślepy rozbawił mnie strasznie pisząc jakim to jestem "fanem" Mass Effect nie znając mnie i nie mając zielonego pojęcia jakim fanem, i czego fanem naprawdę jestem. Wrzucił mnie do kotła razem z jojczącymi durniami nad zakończeniami ME3 i teorią indoktrynacji. No cóż jak widać historia się odwraca "fanem" jest teraz ślepy. Ślepo podążający za wszystkimi pozytywnymi, bezkrytycznymi opiniami na temat gniota jakim jest BI itp. Jak dla mnie to tyle w temacie offtopa.

#45
Blind Observer

Blind Observer
  • Members
  • 625 messages
@BartP2
Oj, widzę, że dupa zabolała Bartusiu, PC Master Race Gamerze. Zaznaczmy - wszystkie gry z serii Bioshock to najczystsze shootery konsolowe, podobnie zresztą jak Mass Effecty. Oznacza to m.in., że w przypadku dwóch pierwszych części podobało ci się rozbudowanie gier KONSOLOWYCH, co stoi niejako w opozycji do tego, że twórcy według ciebie niby muszą gry konsolowe upraszczać. Jeśli gry na konsole i same konsole Ci wiszą to pozostaje grać w pecetowe exy, bo żadna multiplatformowa gra nie jest projektowana pod PC. Wypowiadanie się o tym, jak to więc konsole niszczą gry PC to debilizm, skoro stricte konsolowe gry ci się podobają...

Nie wiem dlaczego wtrącasz mnie do rozmowy z wuwu, ale jak już wtrącasz, to w kwestii nie znania Cię mogę jedynie napisać, że naprawdę nie jesteś zbyt interesującą postacią, żebym w ogóle zastanawiał się, po co żyjesz :) Już samo to Bartoszku, że od dość dawna reagujesz alergicznie na moje posty skierowane do ciebie (wierz mi, ograniczałem się jak tylko mogłem) sprawia, że jesteś zabawny. Co do wrzucenia cię do worka z jojczącymi durniami - nie było worka z samymi durniami, więc wpadłeś do tego większego. Przepraszam, następnym razem przygotuję drugi :)
EOT

#46
N7_Project_2501

N7_Project_2501
  • Members
  • 210 messages
OFFTOP

Uśmiałem się strasznie gdyż po raz kolejny Adrianusiu "You've made my day" - twój brak argumentów (min. dotyczących BI) jest zastępowany osobistymi wycieczkami. Standardowy b_o lub BlindObserverowy trolling -nihil novum.

Co do samej alergii - jestem zdrowy jak koń i śmieszą mnie takie internetowe trolle jak ty robiące/silące się na bycie guru i "wszechwiedzące" w każdym temacie wszystko (patrz zachowanie cieczy min.). Jak widać w wielu wcześniejszych postach (łącznie z tymi z przeszłości) kompromitujesz się na całej linii gdy brak ci kontrargumentów. Jak sam piszesz świadczy to tylko o cyt."debilizmie" choć wg. mnie o braku doświadczenia/wiedzy i dystansu do siebie i innych.

Co do konsol - (btw. czego nie zrozumiałeś w cyt. "powoduje iż gry są coraz bardziej upraszczane" - odnosiłem się do coraz nowszych produkcji a nie starych, wszak B1 i B2 ma super fabułę a BI to gniot z czarnymi dziurami w fabule) - produkowanie gier głównie pod konsole, gdyż ogromną ilością użytkowników konsol są "tępi" przedstawiciele USlandu, sprowadza się do upraszczania rozgrywki, sterowania oraz super skrótów i nielogiczności fabularnych. Wszak USman mógłby nie ogarnąć bardziej ambitnych fabularnie gier i nie kupić a co za tym idzie potrzepać po kieszeni wydawcę i studio gierczane.

Adrianku śmieszy mnie twój brak zainteresowania będący zainteresowaniem, wszak zawsze odpisujesz, moją osobą gdyż za każdym razem piszesz to samo i świadczy to o tym iż jednak gdzieś tam istnieję i cię żgam w d...pę. Co też jest śmieszne.

Rech, rech.

Modifié par BartP2, 29 décembre 2013 - 07:51 .


#47
Kamil-The-Drwal

Kamil-The-Drwal
  • Members
  • 259 messages
Niezła wojna o tego nowego Bioshocka. Znaczy to, że muszę kiedyś w niego zagrać i sprawdzić, o co tyle szumu. Z poprzednich grałem tylko w dwójkę, ale gdzieś w połowie mnie znudziła i dałem sobie spokój (nie bić mnie! :P), może trójce pójdzie lepiej. W rodzinie gier "szokowych" zatrzymałem się chyba na etapie SystemShocka 2...

#48
N7_Project_2501

N7_Project_2501
  • Members
  • 210 messages
OFFTOP

Kamil-The-Drwal wrote...

Niezła wojna o tego nowego Bioshocka. Znaczy to, że muszę kiedyś w niego zagrać i sprawdzić, o co tyle szumu. Z poprzednich grałem tylko w dwójkę, ale gdzieś w połowie mnie znudziła i dałem sobie spokój (nie bić mnie! :P), może trójce pójdzie lepiej. W rodzinie gier "szokowych" zatrzymałem się chyba na etapie SystemShocka 2...


Polecam Ci zagranie w Bioshock i Bioshock 2 ze względu na super fabułę i tzw. feeling podmorskości choć grafika już nie powala nawet na najwyższych detalach (ja z sentymentu nadal lubię obie gry). I polecam przejście obu gier przy ratowaniu Little Sisters bo trzeba nakombinować na co wydać ADAMa, przy danym stylu gry, którego przy harvestowaniu Little Sisters jest w nadmiarze.

Nikt nie zamierza Cię bić (w każdym razie nie ja) gdyż masz pełne prawo subiektywne do znudzenia się B2 czy jakąkolwiek inną grą.

Co do BI pominę to milczeniem.

Pozdrawiam

EDIT: Zapomniałem dodać - Kamilu-The-Drwal'u wydawaj swój projekt gejma na kickstarterze - dawno się tak nie ubawiłem i naprawdę chętnie bym zagrał w tak "pokręconą" fabularnie grę :)

Modifié par BartP2, 29 décembre 2013 - 10:29 .


#49
xzareth

xzareth
  • Members
  • 251 messages
OT
Nie wiem, nie grałem w BI, ale gdzieś padło, że B1 i B2 były niby cięższe.
Obie gry przeszedłem na normalnym poziomie trudności, jako że wychodzę z założenia, że to na nim powinien być zachowany balans, a ja chcę by gra nie przechodziła się sama, ale też aby nie stanowiła mordęgi, gdzie muszę pilnować odpowiedniej sekwencji wciskania klawiszy co do 0,1 sekundy.
B1 przeszedłem ratując siostrzyczki. Jasne, ADAMa było mniej, jak przy zabijaniu ich, ale za to dostawało się od nich co jakiś czas paczuszki zawierające inne przydatne rzeczy. Że ADAMa nie starczyło na wszystkie ulepszenia? Prawie CAŁĄ grę przeszedłem używając klucza i porażenia. Dlaczego? Bo to super skuteczna kombinacja. Cała reszta broni i plazmidów to tylko dodatki ułatwiające rozgrywkę na normalnym poziomie trudności i upraszczające już i tak wcale nie takie wymagające walki. Jedyny problem stanowili tatuśkowie, ale tu z pomocą przychodziła telekineza na 1 poziomie, wybuchające beczki i coś o mocniejszym uderzeniu lub kusza z bełtami-pułapkami, która załatwiała wszystko. Właściwie do końca samej gry z czegoś innego jak porażenie, klucz i kusza korzystałem raczej tylko z ciekawości i dlatego, że je po prostu mam i mogę. Nawet ostatnią walkę przeszedłem taktyką "porażenie i łomem go". Poważnie. Dopiero w ostatniej fazie walki przypomniałem sobie, że mam ze sobą cały arsenał.
W B2 było b. podobnie jak w B1. Co prawda tu było dużo więcej możliwości i wykupienie wszystkich umiejętności+ulepszeń stało się niemożliwe, ale "tradycyjne" połączenie porażenia + wiertła/strzelby potrafiło załatwić większość problemów. Choć gra wydawała mi się cięższa od poprzedniczki. Czas leciał, nawet podczas hackowania urządzeń (tu się przydawały strzały do autohackowania), a i wykorzystywanie całego dostępnego arsenału było zdecydowanie bardziej zalecane. Szczególnie przy Big Sisters.
Różnorodność umiejętności i broni pozwalała co najwyżej na szybszą eksterminację wrogów lub odkrycie takiej kombinacji, która najbardziej nam się podoba. W mojej rozgrywce wiele plazmidów i toników było średnioprzydatnych i miałem je dlatego, że były albo za darmo, albo miałem nadmiar ADAMa.
Brak minigierki do hackowania urządzeń uznaję za minus BI, bo to całkiem fajny przerywnik był. W B1 jednak podczas hackowania czas stawał w miejscu, a w B2 pojawiły się autohack darts, których nigdy mi nie brakowało i które gdzieś od połowy gry czyniły hackowanie nieistotnym.
Podsumowując, ani w B1, ani w B2 nie odczułem poniekąd mitycznego zarządzania zasobami, ADAMa mi jakoś specjalnie nie brakowało, a same gry wcale trudne nie były (w B1 prawie co chwila rozważałem zmianę poziomu trudności na "trudny", ale lenistwo zwyciężyło :P), choć miały świetny klimat i ciekawą fabułę.

#50
N7_Project_2501

N7_Project_2501
  • Members
  • 210 messages
OFFTOP

b_o wrote...

BartP2 wrote...
Co do konsol - (btw. czego nie zrozumiałeś w cyt. "powoduje iż gry są coraz bardziej upraszczane" - odnosiłem się do coraz nowszych produkcji a nie starych, wszak B1 i B2 ma super fabułę a BI to gniot z czarnymi dziurami w fabule) - produkowanie gier głównie pod konsole, gdyż ogromną ilością użytkowników konsol są "tępi" przedstawiciele USlandu, sprowadza się do upraszczania rozgrywki, sterowania oraz super skrótów i nielogiczności fabularnych. Wszak USman mógłby nie ogarnąć bardziej ambitnych fabularnie gier i nie kupić a co za tym idzie potrzepać po kieszeni wydawcę i studio gierczane.


Poza tradycyjnym bla bla bla, jak to w 90% twoich postów ten cytat jest kwintesencją twojego pokrętnego rozumowania. Odnosiłeś się do coraz nowszych produkcji, które są niby upraszczane pod graczy konsolowych. Przypomnę, bo może w swoich zaślepieniu nie ogarnąłeś, ale... B1 i B2 też był robiony pod "tępych" użytkowników konsol z USlandu :) Czyli jak to? To starzy konsolowcy z USlandu są inteligentni, a obecni (czyli właściwie ci sami) są już tępi? Pewnie też dlatego takie GTA V i The Last of Us się tak dobrze sprzedały, bo to w końcu takie słabe i nieambitne gry :) Co więcej, gracze pecetowi (w tym ja, bo gram głównie na PC) są także tępi, bo Diablo 3 czyli przez długi czas pecetowy exclusive) względem poprzednika jest bardzo uproszczone. A nikt tego nie tworzył najpierw na konsolę. Jesteś śmiesznym populistą, a ludziom wciskasz bezrefleksyjność. Oceniasz złożoność gier konsolowych samemu pisząc, że cię konsole i gry konsolowe nie interesują, czyli mówiąc wprost "gówno o nich wiedząc". Przypomnę - Dark i Demon Souls to jedne z najtrudniejszych gier jakie wyszły w historii. Gry wydane niedawno o w pełni konsolowych charakterze. Gry, które się świetnie sprzedały. The Last of Us jest dla wielu osób grą roku i jest jedną z najlepiej ocenianych gier w historii, nastawiona na survival, gdzie masz 5 naboi na cały poziom. W końcu ten XCOM, którego przypominasz gdzieś tam wcześniej - gra, w którą na PC można grać padem, która sprzedała się na konsolach oczywiście lepiej niż na PC. Ale jak to? Jak komuś mogła się podobać uproszczona gra robiona pod tępych ludzi z USlandu? Inżynieria cieczy prawdopodobnie tego nie wyjaśnia. Tyle.


OFFTOP

Jak na wcześniejsze EOT to jednak cię  żgana d...pa boli. To też jest śmieszne :)

Nie ma czegoś takiego "panie ślepowszechwiedzący" jak "inżynieria cieczy" (nawet w chemii procesowej) jest mechanika płynów. Nie mądrz się nie mając pojęcia o temacie bo tylko pokazujesz coraz bardziej jakim płytkim ignorantem jesteś. Wujek Googiel w 5 sekund pokazałby ci, że nie ma czegoś takiego. Robisz z siebie tylko tzw. "durnia" czy jak tam wielokrotnie wielu osobom pisałeś.

Nadal będę subiektywnie twierdził, że coraz nowsze gry wychodzące na konsole są coraz bardziej upraszczane pod względem sterowania, rozgrywki i fabuły. Stawia się przede wszystkim na grafikę (wszak człowiek korzysta głównie ze zmysłu wzroku a potem z pozostałych ale ty jesteś "ślepy" to skąd masz wiedzieć)  i dość proste acz skuteczne chwyty w postaci zwrotów akcji.
W swoim zaślepieniu nie bierzesz pod uwagę mijający czas oraz zmiany kadrowe (fabuła), zmiany "pokoleniowe" graczy w sprawie konsol. Coraz młodsze pokolenie sięga po gry o czym zapominasz a ono z racji "młodości" nie ma możliwości mieć wiedzy ani bagażu doświadczeń. Sam miałem do czynienia z USmanowymi licealistami na wymianie w USLandzie i mogę powiedzieć, że poziom ich wiedzy w stosunku do mojej wiedzy z tamtego czasu to była ogromna przepaść. Mając kontakty zawodowe z USManami mogę subiektywnie stwierdzić, że w większości są to specjaliści w wąskiej dziedzinie o bardzo małej wręcz znikomej wiedzy ogólnej.
 
Co do B1 i B2 to doskonale wiem iż w tym samym dniu była premiera XBOX i PC wersji. Sterowanie w B1 i B2 jest na XBOX dość toporne, do fabuły nie ma co się czepiać  a grafa i tak wygrywała na PC więc argument cytując cię "z d...py". Co do GTA V nie wypowiem się bo ta seria mnie nigdy nie interesowała, za to Last of Us jest strasznie słabą fabularnie grą a grafa jest średnia. To, że coś dobrze się sprzedało świadczy o wielu rzeczach ale nie o tym jaki poziom fabularny reprezentuje, na poziom sprzedaży ma jeszcze wpływ wiele czynników (nie chce mi się wymieniać).
Nigdy nie twierdziłem, że gracze PCetowi są tępi więc nie podpinaj tego pod moje słowa. Diablo III bardzo wiele osób rozczarowało (gdzieś nawet słyszałem nawet kilka razy o wręcz "kolorowej mangowości" w stosunku do poprzedników) pomimo ogólnych zachwytów nad dziełem Blizzarda.
Nię muszę grać na konsoli by widzieć coraz słabsze fabuły, do tego potrzebna jest podstawowa wiedza (góra liceum) i zmysł obserwacji. O samych konsolach i ich możliwościach technicznych wiem na tyle dużo, że nie mam ochoty na nich grać. Szczególnie w Polsce. Dobry PCet zawsze wygra. Wystarczy mi iż mój kolega gra na konsoli i ma bardzo często "wqrw" na różne rzeczy w grach. Jego opinia co do gier nigdy mnie nie zawiodła więc mi wystarczy.

Co do DARK to grę rozwaliłem na PC na najtrudniejszym poziomie i nie zgodzę się, że jest to najtrudniejsza gra w historii. Trudna owszem ale nie jakaś uber. Fabuła słaba, prawie zero misji pobocznych. Kicha. Jedynie fajne skradanie się by nikt nie zauważył protagonisty na najtrudniejszym poziomie.
Co do Demon Souls nie wypowiem się bo nie grałem ani mnie nie interesuje.
Zresztą "gadką" o poziomie trudności innych gier też wydanych na konsoli i PC odwracasz ślepy fanboyu uwagę od głównego tematu, gdzie nie masz kontrargumentów czyli BI co zresztą u ciebie jest normalne. Nic nowego :)

Co do opinii "wielu" na temat Last of Us potwierdza to tylko moje wcześniejsze stwierdzenie iż coraz popularniejsze są gry proste o kiepskiej fabule za to z grafą. Kreujesz się na takiego niezależnego opiniotwórcę a podpierasz się opinią "wielu osób"? Śmieszne :)  

Z nowym XCOM to już dałeś ciała na całej linii bo gra ma bardzo fajną fabułę (w szczególności Enemy Within), całkiem niezłą grafę jak na silnik na jakim leci. Sterowanie padem jest toporne co potwierdza wiele znanych mi i grających osób (grających na PC) i przełączających się z powrotem na klawisze i myszkę. I jeszcze jedna rzecz ja grałem w stare UFO Enemy Unknown i XCOM Terror from the Deep więc i grałem/gram w XCOM Enemy Within. Ani fabule ani sterowaniu na PC zarzucić wiele nie mogę choć brakuje paru rzeczy ze starych gier więc nie trafiłeś z "uproszczona gra robiona pod tępych ludzi z USlandu" fanboyu BI.

I jak to mówi przebieraniec wampir w "Hotel Transylwania" (bajka moich dzieci) czekam na twoje "ble ... ble, ble!" znaczy się "bla ... bla, bla" wiedząc, że dostarczysz mi nowej porcji skurczów mięśni brzucha. Ze śmiechu.

Modifié par BartP2, 29 décembre 2013 - 06:22 .