BartP2 wrote...
OFFTOP
Jak na wcześniejsze EOT to jednak cię żgana d...pa boli. To też jest śmieszne 
To mówisz, że masz ciągnoty do żgania w dupę facetów? No, to jest rzeczywiście śmieszne

BartP2 wrote...
Nadal będę subiektywnie twierdził, że coraz nowsze gry wychodzące na konsole są coraz bardziej upraszczane pod względem sterowania, rozgrywki i fabuły. Stawia się przede wszystkim na grafikę (wszak człowiek korzysta głównie ze zmysłu wzroku a potem z pozostałych ale ty jesteś "ślepy" to skąd masz wiedzieć) i dość proste acz skuteczne chwyty w postaci zwrotów akcji.
W swoim zaślepieniu nie bierzesz pod uwagę mijający czas oraz zmiany kadrowe (fabuła), zmiany "pokoleniowe" graczy w sprawie konsol. Coraz młodsze pokolenie sięga po gry o czym zapominasz a ono z racji "młodości" nie ma możliwości mieć wiedzy ani bagażu doświadczeń. Sam miałem do czynienia z USmanowymi licealistami na wymianie w USLandzie i mogę powiedzieć, że poziom ich wiedzy w stosunku do mojej wiedzy z tamtego czasu to była ogromna przepaść. Mając kontakty zawodowe z USManami mogę subiektywnie stwierdzić, że w większości są to specjaliści w wąskiej dziedzinie o bardzo małej wręcz znikomej wiedzy ogólnej.
Twoje subiektywne zdanie jest gówno warte tak tutaj jak i zapewne w twoim smutnym życiu. Na grafikę stawia się (uważaj) zawsze najmocniej na PC, więc idąc twoją wybitną drogą dedukcji, gry pecetowe są gówniane i miałkie

Ty za to widzę, że bierzesz pod uwagę zmianę pokoleniową na PC. Nie? No właśnie. Gdyby nie to, że pół polskiego sociala gra na PC powiedziałbym, że jest on ostoją stetryczałych ludzi grających w konsolowe porty i spuszczający się nad ich wybitnych rozbudowaniem. Bo jakby to powiedzieć - pecetowych exclusivów AAA jest tak mało, że jak kogoś nie intresują RTS-y i ARMA to można stwierdzić, że ich nie ma. Co do łatwych chwytów w postaci zwrotów akcji - czyżby cały pierwszy Bioshock nie był na tym zbudowany? Jego legenda, słusznie zresztą, bo uwielbiam wszystkie części, oparta jest na twiście. To jak rozumiem wybitny problem?

BartP2 wrote...
Co do B1 i B2 to doskonale wiem iż w tym samym dniu była premiera XBOX i PC wersji. Sterowanie w B1 i B2 jest na XBOX dość toporne, do fabuły nie ma co się czepiać a grafa i tak wygrywała na PC więc argument cytując cię "z d...py". Co do GTA V nie wypowiem się bo ta seria mnie nigdy nie interesowała, za to Last of Us jest strasznie słabą fabularnie grą a grafa jest średnia. To, że coś dobrze się sprzedało świadczy o wielu rzeczach ale nie o tym jaki poziom fabularny reprezentuje, na poziom sprzedaży ma jeszcze wpływ wiele czynników (nie chce mi się wymieniać).
Ten cytat jest pełny złotych myśli. Człowiek nie grający na konsoli mówi, że sterowanie w B1 i B2 jest "toporne". No jest wybitnie toporne i dlatego na konsolach sprzedało się 5,5 mln pierwszej części, a na PC "całe" 750 tysięcy sztuk. Co więcej, czy to nie ty drogi misiu (mogę tak do ciebie mówić? w końcu lubisz żgać w dupę

) mówisz, że teraz to się tworzy gry stawiając na grafikę i lejąc na inne rzeczy, a w tym co zacytowałem wyżej dwa razy się do kwestii grafiki odnosisz i stawiasz ją jako zaletę wersji PC, gnojąc przy okazji TLOU, bo ma "średnią"? Co do słabej jakości fabuły TLOU - zmilczę, boś dureń

BartP2 wrote...
Nigdy nie twierdziłem, że gracze PCetowi są tępi więc nie podpinaj tego pod moje słowa. Diablo III bardzo wiele osób rozczarowało (gdzieś nawet słyszałem nawet kilka razy o wręcz "kolorowej mangowości" w stosunku do poprzedników) pomimo ogólnych zachwytów nad dziełem Blizzarda.
Nię muszę grać na konsoli by widzieć coraz słabsze fabuły, do tego potrzebna jest podstawowa wiedza (góra liceum) i zmysł obserwacji. O samych konsolach i ich możliwościach technicznych wiem na tyle dużo, że nie mam ochoty na nich grać. Szczególnie w Polsce. Dobry PCet zawsze wygra. Wystarczy mi iż mój kolega gra na konsoli i ma bardzo często "wqrw" na różne rzeczy w grach. Jego opinia co do gier nigdy mnie nie zawiodła więc mi wystarczy.
Przeczytaj jeszcze raz z uwagą i twoim wybitnym zmysłem obserwacji podpartym latami doświadczeń post o "tępocie pecetowców" i wróć, bo widzę, że kilka zdań sprawiło ci masę problemów. Albo nie, może wyjaśnię - dosłownie wszystkie gry pecetowe, który wychodzą teraz są proste/są portami z konsol. Idąc za twoim wywodem o upraszczaniu gier spowodowanym tępotą można wysunąć wniosek, że (uwaga) gracze pecetowi są takimi samymi idiotami jak konsolowcy. A więc jesteś graczem-debilem na równi z graczami-debilami z USlandu.
Co do twojego wyimaginowanego kolegi - powiedz mu, że jest idiotą, bo gra na konsoli. W końcu na konsoli grają tylko tępi obywatele USlandu i zapewne ich równie tępe odpowiedniki w Europie. Gra w końcu w gry konsolowe, a te (jak powszechnie wiadomo) są tworzone dla tepych USrańców i prawdziwy PC Master Race Gamer się nimi brzydzi.
BartP2 wrote...
Co do DARK to grę rozwaliłem na PC na najtrudniejszym poziomie i nie zgodzę się, że jest to najtrudniejsza gra w historii. Trudna owszem ale nie jakaś uber. Fabuła słaba, prawie zero misji pobocznych. Kicha. Jedynie fajne skradanie się by nikt nie zauważył protagonisty na najtrudniejszym poziomie.
Co do Demon Souls nie wypowiem się bo nie grałem ani mnie nie interesuje.
Zresztą "gadką" o poziomie trudności innych gier też wydanych na konsoli i PC odwracasz ślepy fanboyu uwagę od głównego tematu, gdzie nie masz kontrargumentów czyli BI co zresztą u ciebie jest normalne. Nic nowego 
Nie wiem co ma gra DARK do Dark Souls (myśliałem, że może zabłyśniesz inteligencją i "znajomością brażny" ogarniając, że Dark i Demon mają ten sam dopisek - Souls), ale ciekawie sie czytało o tym, jaka ona nie jest trudna. Tym bardziej, że nie miało to w ogóle żadnego powiązania z tym, co pisałem.
BartP2 wrote...
Co do opinii "wielu" na temat Last of Us potwierdza to tylko moje wcześniejsze stwierdzenie iż coraz popularniejsze są gry proste o kiepskiej fabule za to z grafą. Kreujesz się na takiego niezależnego opiniotwórcę a podpierasz się opinią "wielu osób"? Śmieszne
Widzisz misiu, ja TLOU mam, a ty nie. To nas różni. Ty wydajesz swoją wyjętą z dupy subiektywną opinię o produkcie, którego na oczy nie widziałeś. Co wiecej, piszesz wyżej, że TLOU ma średnią grafikę, a tutaj wskazujesz, że postawiono właśnie na nią kosztem fabuły. No więc chyba nie postawiono, skoro ma średnią. Widzisz, ja mogę kreować się na niezależnego opiniotwórcę, bo ja chociaż tę produkcję widziałem. Twoja alernatywność (tak to nazwę, choć można prościej - głupota) wynika z tego, że ty w TLOU nie jesteś po prostu w stanie zagrać, ale gdyby wyszło na PC, to mogę się założyć, że byś w zębach pieniążki Steamowi przyniósł. I wtedy nie byłaby to słaba gra ze słabą fabułą i średnią grafiką.
Średnie z ocen:
http://www.metacriti.../critic-reviewshttp://www.metacriti...uman-revolutionRecenzenci kłamią i popularne są gry o "kiepskiej fabule, za to z grafą". Oh, jaki ten Deus Ex jest w takim razie kiepski

Tym razem śmieszne misiu, czy nieśmieszne?
BartP2 wrote...
Z nowym XCOM to już dałeś ciała na całej linii bo gra ma bardzo fajną fabułę (w szczególności Enemy Within), całkiem niezłą grafę jak na silnik na jakim leci. Sterowanie padem jest toporne co potwierdza wiele znanych mi i grających osób (grających na PC) i przełączających się z powrotem na klawisze i myszkę. I jeszcze jedna rzecz ja grałem w stare UFO Enemy Unknown i XCOM Terror from the Deep więc i grałem/gram w XCOM Enemy Within. Ani fabule ani sterowaniu na PC zarzucić wiele nie mogę choć brakuje paru rzeczy ze starych gier więc nie trafiłeś z "uproszczona gra robiona pod tępych ludzi z USlandu" fanboyu BI.
Nigdzie nie pisałem misiu żgający w dupę, że XCOM ma słabą fabułę. Co więcej, nigdzie też nie napisałem, że jest to gra zła czy słaba (szukaj szukaj, nie znajdziesz). Sterowanie padem może być toporne (nie wiem w sumie co jest w tym topornego, no ale powiedzmy, że zdolności manualne z wiekiem ulegają pogorszeniu - rozumiem twój ból), ale wskazuje na jedną, ważną kwestię - to gra tworzona od początku do końca na konsole. Tak jak choćby wszystkie Mass Effecty. Oznacza to, że (uważaj) nowa gra tworzona pod konsole ma dobrą fabułę i nie jest zbyt mocno uproszczona. Jak to możliwe misiu? W końcu gry konsolowe tworzy się stawiając na grafikę i z góry lejąc na mechanikę, upraszczając wszystko?
Bym zapomniał - Twój ukochany Deus Ex HR to także czysta gra konsolowa i na to wskazuje w niej dosłownie wszystko. Od odległości rysowania świata, przez konstrukcję poziomów (korytarzowość), po sam wygląd menu i wyszystkich okien tj. ekwipunku/misji/itp. Jak to więc możliwe, że kochasz grę, która dedykowana była rynkowi konsolowemu i oczywiście sprzedała się na nim kilka razy lepiej niż na PC. Jak to możliwe, że tępi konsolowcy zakupili tak "rozbudowaną" grę jak Deus Ex HR - w końcu oni kupują tylko i wyłącznie proste produkty dla plebsu. Czyżby więc DE było prostym produktem dla tępego, amerykańskiego plebsu?
Tak sobie zresztą przeglądam misiu żgający w dupę twoją listę życzeń i co widzę - konsolowe Remember Me, Brink i Alpha Protocol. Na liście twoich gier masa wywodzących się z konsol tytułów, m.in. Darksiders, Dishonored i w pizdu innych (często nawet nie zaczętych - o nich pewnie też masz dużo do powiedzenia po ich przejściu na YT). Jak to więc możliwe, że pan Bartuś, spec od mechaniki cieczy, gardzący konsolowym gównem gra w konsolowe "gówno"? Hmm, dziwne.