Nad czym pracowaliśmy? W ciągu ostatnich trzech miesięcy Dragon Age: Inkwizycja przeszła daleką drogę. Opowiem Wam o tym, co porabialiśmy od czasu targów PAX. Dzięki temu bez problemów będziecie mogli śledzić nasze późniejsze wywody, w których bardziej zagłębimy się w tematykę poszczególnych elementów gry.
Być może słyszeliście o „świątecznej wersji” Dragon Age: Inkwizycja. Co to takiego? Otóż w studio BioWare to już tradycja. W skrócie mówiąc, są to robocze wersje, które przygotowujemy w okolicach świąt, aby umożliwić członkom zespołu oraz innym pracownikom BioWare zapoznanie się z grą w stanie możliwie kompletnym.
W tym konkretnym przypadku nasza świąteczna wersja skupia się na następujących elementach:
1. Główna linia fabularna jest grywalna od początku do końca: dzięki temu możemy prześledzić jej przebieg w stanie interaktywnym i tam, gdzie okaże się to konieczne, dostosować tempo wydarzeń.
2. Wszystkie systemy gry działają i ze sobą współgrają: oznacza to, że rozgrywka przebiega w sposób zamierzony przez twórców, a jej elementy zazębiają się ze sobą.
3. Rozpoczęto nagrywanie dialogów do dalszych rozdziałów gry (więcej o tym później).
4. Do gry wprowadzane są motywy muzyczne (więcej o tym później).
5. Staramy się, by klasy postaci wystarczająco się między sobą różniły: chcemy, by w walce nieodzowna była drużyna, której obecność ma również dodawać zmaganiom emocji (więcej o tym później).
6. Dopracowujemy stronę techniczną gry: poniżej przedstawiamy przykład shadera, dzięki któremu powierzchnia jest matowa.

7. Dodajemy nieustannie nowe elementy:
Drzewa:

Rzeczy martwe:

Stroje:


Twarze:

I oczywiście lokacje:



Różnorodność lokacji w Dragon Age: Inkwizycja to coś, na czym osobiście szczególnie mi zależy, bo nie tylko daje nam możliwość wzbogacenia opowieści, ale pozwala też dużo więcej pokazać. W grze, która kładzie nacisk na penetrację otoczenia i odkrywanie jego tajemnic, ma to niebagatelne znaczenie.
Częścią tego procesu jest doprowadzanie poszczególnych lokacji do stanu, w którym można je poddać ocenie. Pokażę Wam, jak to wygląda (ciekawe, czy zgadniecie, co to za obszar):

Jak widzicie, pierwszy obrazek zostaje oceniony i zmodyfikowany, aby lepiej widoczny był najważniejszy element obszaru. Dzięki temu grafik wie, co robić, aby przenieść lokację na – że tak powiem – wyższy poziom.
Omawiam tutaj pokrótce wiele kwestii, ale obiecuję, że część z nich omówimy w przyszłości bardziej szczegółowo. Teraz chciałbym Was tylko skłonić do udziału w dyskusji.
Mam nadzieję, że spodoba Wam się taka forma komunikacji. Jeśli chcielibyście, abyśmy pewne elementy omówili dokładniej, dajcie nam znać.
Dziękuję i życzę Wesołych Świąt!
Mark
Editado por Yomin Clars, 19 diciembre 2013 - 05:19 .




Este tema está cerrado
Volver arriba









