Taa i za pewne tylko dwóch góra trezch bedzię miało więcęj charakteru niż płaski rysunek zrobiiony przez 5 latka.
Mark Darrah: najnowsze informacje na temat Dragon Age: Inkwizycja
#376
Posté 12 avril 2014 - 04:19
- Ilidan_DA et Kinga aiment ceci
#377
Posté 12 avril 2014 - 08:58
wuwu w wysokiej formie;)
Jeśli dostane do drużyny kolejnego Andersa,który wskakiwał do łoża bez niczego,a wyperswadowanie mu tego kończyło się butem w jego tyłku....Podziękuję...Lub kluska elfka.No w każdym razie będę niezadowolona.
#378
Posté 14 avril 2014 - 05:33
EA ogłosiło iż 9 czerwca czyli tuż przed rozpoczęciem tegorocznych targów E3 (10-12 czerwiec) przeprowadzą konferencję prasową (o 22.00 czasu polskiego). Jak narazie nie podano informacji dotyczących szczegółów konferencji, ale spodziewać się można czegoś na temat Inkwizycji, no i mam nadzieję na coś o nowym ME.
Info z: http://uk.ign.com/wi...ess_Conferences
#379
Posté 14 avril 2014 - 08:37
Na konferencji ogłoszą żeby się specjalnie nie przejmować materiałem przedstawionym na targach, ponieważ to dopiero wstepny proces tworzenia i gra generalnie będzie wyglądała inaczej (lepiej, szybciej, mocniej) ![]()
Osobiście mam nadzieję na jakieś info o kolejnym ME bo przechodzę serię już po raz n-ty +1
Dragon jakoś zaczął mi że tak powiem zwisać poprzez całą otoczkę od 2 części. Zagram w niego ale już bez takiej werwy.
#380
Posté 14 avril 2014 - 01:28
EA ogłosiło iż 9 czerwca czyli tuż przed rozpoczęciem tegorocznych targów E3 (10-12 czerwiec) przeprowadzą konferencję prasową (o 22.00 czasu polskiego). Jak narazie nie podano informacji dotyczących szczegółów konferencji, ale spodziewać się można czegoś na temat Inkwizycji, no i mam nadzieję na coś o nowym ME.
Wydaje mi się, że kilka miesięcy temu napisałem o udziale BioWare w E3. Tak, oni tam będą i pokażą nowe materiały (prawdopodobnie filmik z kolejnej wersji gry - alphy) oraz ogłoszą datę premiery.
Ujawniono też, że przed E3 ruszy pre-order.
A co do nowych informacji to :
Potwierdzono, że Cullen to LI (Love Interest), jednak nie wiadomo czy będzie towarzyszem. BioWare nie chce tego komentować i kazało czekać Prawdopodobnie będzie NPCem, z którym można romansować (jak w serii Mass Effect).
Jedna z głównych postaci z Zamaskowanego Imperium (czwarta książka) pojawi się w trzeciej części gry.
#381
Posté 14 avril 2014 - 01:39
Wydaje mi się, że kilka miesięcy temu napisałem o udziale BioWare w E3. Tak, oni tam będą i pokażą nowe materiały (prawdopodobnie filmik z kolejnej wersji gry - alphy) oraz ogłoszą datę premiery.
Udział w E3 BioWare jako studia, niema nic wspólnego z konferencją koncernu EA. Przecież twórców gier będą tam setki (a BioWare jest jedynie studiem wśród wielu), a dużych konferencji prasowych organizowanych przez "gigantów" wydawniczych zaledwie kilka. Jak również założyć można, iż konferencja EA obejmie nieco większy zakres ich działalności niż jedynie małą część jaką jest BioWare i ich gry, czyż nie ?
Poza tym, w mojej informacji podano już konkretną datę oraz godzinę, co w chwili gdy Ty pisałeś kilka miesięcy temu o obecności BioWare zapewne nie było jeszcze informacją otwartą.
#382
Posté 14 avril 2014 - 02:41
Ciekawe czy Cullen będzie LI także w przypadku męskiego bohatera. Czy Bioware znowu podejdzie tak wybitnie dobrze do zrobienia samych bi...
#383
Posté 14 avril 2014 - 03:15
Hmm akurat z DA: O aż tak źle nie było. Były tam 2 dwie postaci bi i 2 hetero to od czasów DA 2 zrobiła się komedia gdzie aż strach był rozmawiać z towarzyszami aby któryś nie był nachalny aby pójść z tobą do łóżka.
#384
Posté 14 avril 2014 - 04:03
Rly?Cullen LI?Błagam tylko żeby to nie było takie LI jak Anders...
#385
Posté 14 avril 2014 - 04:47
Rly?Cullen LI?Błagam tylko żeby to nie było takie LI jak Anders...
Tak. Cullen LI. Nie powiedzieli czy będzie kompanem, ale LI będzie na pewno ![]()
#386
Posté 14 avril 2014 - 05:02
Ale Cullen kochał strażniczkę maga z DA:O i co w Inkwizycji już przestanie ? W sumie nic dziwnego, Zevran z którym miała romans moja dalijska strażniczka wylądował w namiocie z Izabelą i Hawkową na jednej z misji w DA2 (a co najciekawsze wybierałam opcje dialogowe nie dążące do tego, ale zew przyrody zwyciężył i sama miałam suprise). Świat oszalał z tej "miłości" ![]()
#387
Posté 14 avril 2014 - 05:33
Sugerujecie że świat DA wszedł w lata 70? Tylko coś mi się tu nie zgadza. Zamiast sex drugs and rock and roll mamy tylko sex i to w ubraniu pod kocem. Co za perwersi z tych mieszkańców Thedas.
#388
Posté 14 avril 2014 - 09:53
Tak. Cullen LI. Nie powiedzieli czy będzie kompanem, ale LI będzie na pewno
Nie wiem czy się cieszyć czy nie.Jeśli Cullen będzie LI, to nie wyobrażam go sobie jako zwykłego NPC-a. Jeśli to LI, to po prostu musi być uczestnikiem ważnych wydarzeń, trwać u boku Inkwizytorki, no bo o czym z nim inaczej gadać? O pogodzie?
#389
Posté 15 avril 2014 - 08:11
Właśnie niekoniecznie musi być towarzyszem, ja bym nawet wolała, żeby np. był we wrogiej frakcji i generalnie po drugiej stronie barykady.Wtedy może(!) wreszcie by była jakaś szansa na ciekawy i "dojrzalszy" romans w grze Bioware.
#390
Posté 15 avril 2014 - 08:28
A ten dojrzały romans w tym przypadku polegałby na szybkim seksie w toalecie, żeby ich przypadkiem nie nakryli razem. W takim wypadku byłaby to pewnie bajka o "miłości od pierwszego wejrzenia".
- Ilidan_DA et Kinga aiment ceci
#391
Posté 15 avril 2014 - 08:45
Nie wiem na czym by mógł polegać dojrzały romans, ja napisałam o dojrzalszym i to w cudzysłowie ![]()
Marzy mi się taka relacja, gdzie by tego seksu np. nie było, albo nie byłby pokazany, tym bardziej że w dragonach to jest naprawdę słaby punkt tych gier (forma i otoczka).
#392
Posté 15 avril 2014 - 09:08
W sumie, w Baldur's Gate o tym, że jakiś seks był, dowiadywałem się po fakcie i mi to nie przeszkadzało. Bardziej mnie interesuje droga do tego seksu. Zarówno w DAO, jak i w DA2 była "trochę" zbyt krótka i tylko totalny debil mógł coś po drodze pokręcić. O ME to już w ogóle nie mówię, bo wystarczy być miłym, co już w ogóle jest komiczne.
#393
Posté 15 avril 2014 - 09:22
Jeśli już mowa o romansach, to mnie najbardziej irytuje ich sztywna konstrukcja. Znaczy się seks jako mityczne "ukończenie" romansu, a potem minimalne, lub zerowe interakcje z partnerem. O ile ze sporym znudzeniem, ale jednak jestem w stanie zrozumieć taki schemat w przypadku towarzysza, z którym dopiero zaczynamy romans, gdzie przespanie się ze sobą i złamanie bariery intymności jest swego rodzaju zwieńczeniem relacji, czy wyniesieniem jej na nowy poziom, o tyle dublowanie tego samego podejścia w kolejnych częściach gry mnie odrzuca. Oczywiście pije tu do serii ME i np. relacji z Liarą.
#394
Posté 15 avril 2014 - 09:27
Ja bym się zastanowiła czy potrzebne są romanse?Bo tak przeszłam sobie Remeber Me jeszcze raz.nie chce spoilerować ale tam jakaś relacja pomiędzy dwójką"osób" była ,nie był to nawet fizyczny kontakt.Szczerze podobało mi się to bardziej niż kiedykolwiek coś.Btw Last of Us też pokazuje relacje dwójki osób,głębszy niż gardło Sashy Grey.
Ps.Może postrzeganie tych growych romansów zmienia się z czasem,mnie osobiście już nie kręcą,a dobrze pamiętam jak "srałam" za Alenką.
#395
Posté 15 avril 2014 - 09:41
Btw Last of Us też pokazuje relacje dwójki osób,głębszy niż gardło Sashy Grey.
TLoU to generalnie mój konik i jestem niebezpiecznie blisko bycia fanbojem tej produkcji. O ile gameplayowo niczego nowego ta gra nie pokazała, tak w kwestii dialogów, aktorstwa, prowadzenia historii i rozwoju (emocjonalnego) postaci - niszczą system. Trzeba jednak pamiętać, że TLoU to nie RPG, gracz nie decyduje o tym w jakim kierunku pójdzie fabuła, więc scenarzyści mogą mieć podejście podobne do pisania scenariusza filmowego, gdzie opowiedziana jest jedna historia i skupić się na jej szlifowaniu.
Wracając do romansów, to nie są one z definicji złe i mimo wszystko w większości RPGów ma nieco większe ambicje niż twórcy produkcji z Sashą. Kwestia tego, jak je odpowiednio pokazać, jak oddać za pomocą growego medium. Myślę, że na dobrze napisanym i zagranym romansie gra może jedynie zyskać. Trzeba generalnie wyjść z comfort zone, przełamać nieco schematów, pokazać dynamikę i nieprzewidywalność tego aspektu ludzkiego żywota.
#396
Posté 15 avril 2014 - 10:21
Skoro nie będzie towarzyszem to pewnie będzie się krzątał po twierdzy, mył okna (zbrudzone obsmarkanym nosem od ciągłego chlipania wyglądając za swą miłością), parapety po ptasich biesiadach, przyrządzał piernik na święta, wyprowadzał psa i przygotowywał przetwory na zimowe krótkie dnie, aby osłodzić gorycz samotności. Będzie także się zajmował sprzedażą waty cukrowej na wiejskich jarmarkach (żeby inkwizytorka posiadała stały przypływ gotówki na swoje wędrówki
), naprawą taczek (uwaga! - to jest opcja, jeśli związał się ze strażniczką i płaci alimenty zasądzone przez inkwizycje) oraz hodowlą pszczół i wkładaniem ich do słoików ![]()
To jest dopiero miłość! ![]()
#397
Posté 15 avril 2014 - 10:29
@Nars
Akurat w DA2 wyjść było malutko.I tak i tak walczysz z tymi samymi ludźmi,czy chcesz czy nie.Z dwojga zlego wolę mieć taką fabułę jak w TLoU niż w DA2
#398
Posté 15 avril 2014 - 10:30
TLoU to generalnie mój konik i jestem niebezpiecznie blisko bycia fanbojem tej produkcji. O ile gameplayowo niczego nowego ta gra nie pokazała, tak w kwestii dialogów, aktorstwa, prowadzenia historii i rozwoju (emocjonalnego) postaci - niszczą system. Trzeba jednak pamiętać, że TLoU to nie RPG, gracz nie decyduje o tym w jakim kierunku pójdzie fabuła, więc scenarzyści mogą mieć podejście podobne do pisania scenariusza filmowego, gdzie opowiedziana jest jedna historia i skupić się na jej szlifowaniu.
Wracając do romansów, to nie są one z definicji złe i mimo wszystko w większości RPGów ma nieco większe ambicje niż twórcy produkcji z Sashą. Kwestia tego, jak je odpowiednio pokazać, jak oddać za pomocą growego medium. Myślę, że na dobrze napisanym i zagranym romansie gra może jedynie zyskać. Trzeba generalnie wyjść z comfort zone, przełamać nieco schematów, pokazać dynamikę i nieprzewidywalność tego aspektu ludzkiego żywota.
Bardzo lubię TLOU i imho gameplayowo coś nowego ta gra pokazała. Z jednej strony jest genialna narracja środowiskowa, a z drugiej wręcz wzorowo zaprojektowane lokacje (to jedna z niewielu gier bez znacznika, gdzie nie można się wręcz zgubić). Ale jest jak piszesz - przede wszystkim dialogi i prowadzenie historii.
W przypadku głębokich romansów w RPG trudność polega na tym, że obecnie daje się ich zbyt wiele. Prosty przykłady - w BG jest tylko jeden genialny romans (Viconia) jeden bdb (Jaheira) i dwa suchary (Aerie i Anomen). W KOTORze jedynie Bastila, Cath był nudny, a Juhani to był jedynie bonus, a nie prawdziwy romans. Szczerze powiedziawszy w DA jedyny romans, który mi się jako tako podobał to ten z Morri. W ME natomiast żaden, choć lubię sobie popatrzeć na ten z Miri.
Mnie to zawsze zastanawia, dlaczego nie ma w grach kwestii zdrady. To by było dobry materiał na wątek. Powiedzmy sobie szczerze - to, co w ME jest to śmiech na sali. "Ruch... inną w poprzedniej części, ale wybaczam Ci - nie było mnie, więc to rozumiem"...
#399
Posté 15 avril 2014 - 10:34
@ Blindziu
Właśnie kwestia zdrady.Mnie to osobiście zdziwiło,że w moim przypadku Kaidan wybaczył czekoladkę ot tak.Podobał mi się wątek(może to troche chore),że Shaprdówna zostaje na lodzie bo czekoladka robi dzidziusia jakiejś "dziuni".Coś nowego.
Jeśli o romanse chodzi to podobał mi się ten z Jade Empire.Nie pamiętam który
#400
Posté 15 avril 2014 - 10:48
@Kinia
Mnie tam zawsze w grach ciekawią reakcje na dane zdarzenie. Dlatego tak bardzo lubię gry od Telltale.
Chciałbym, by moje wybory coś znaczyły, w sensie dałem dupy w związku (bez skojarzeń) to ten związek upada. No kurde, nie oszukujmy się, ile osób wybacza zdrady. Pamiętam jak było z Viconią chociażby - cały czas dążyła do seksu i gdy w pewnym momencie się ją zdradziło, to był koniec. Podobnie, gdy uprawialiśmy go z nią za dużo.




Ce sujet est fermé
Retour en haut




