Ja jestem fanką gry, uwielbiam postać Sheparda, u mnie przeżył (innej opcji nie było), ale zdecydowanie jestem za nowym bohaterem, miłe by były wzmianki o Shepie w nowej odsłonie effecta i to wszystko. Jedno co chciałabym, żeby było podobne do Sheparda to zrobienie z bohatera żołnierza, granie naukowcem, dyplomatą, czy innym osobnikiem nie związanym z wojskiem jakoś średnio mi podchodzi w zamyśle. Najchętniej wróciłabym do N7...
Czy PODOBAŁO wam się zakończenie ME3
#26
Napisano 10 maj 2014 - 07:52
- Komandor Shepard lubi to
#27
Napisano 10 maj 2014 - 09:25
Ja jestem fanką gry, uwielbiam postać Sheparda, u mnie przeżył (innej opcji nie było), ale zdecydowanie jestem za nowym bohaterem, miłe by były wzmianki o Shepie w nowej odsłonie effecta i to wszystko. Jedno co chciałabym, żeby było podobne do Sheparda to zrobienie z bohatera żołnierza, granie naukowcem, dyplomatą, czy innym osobnikiem nie związanym z wojskiem jakoś średnio mi podchodzi w zamyśle. Najchętniej wróciłabym do N7...
co to znaczy przeżył? widziałaś wstał przeładował broń, skopał kolejny tyłek? to że coś tam się poruszyło jest niby dowodem na odruchy życia? można zarzucić autorom gry wiele rzeczy, łącznie z promowaniem homoseksualizmu, ale co jak co, ale potrafią tak ukierunkować wątki żeby zasugerować możliwie wszystkie rozwiązania, zaspokoić wszystkie dziecinne marzenia, zasugerować to czego ludzie OCZEKUJĄ. na tym polega biznes.
#28
Napisano 10 maj 2014 - 10:03
Miejmy nadzieję, że twórcy będą wiedzieli jak zastosować się do wszystkich pragnień graczy, związanych z kolejnym bohaterem.
#29
Napisano 10 maj 2014 - 11:52
@steel and anger A BW przypadkiem nie potwierdziło, że ta scenka oznacza przeżycie Sheparda?
Mnie osobiście zakończenia nawet się podobały, oczywiście te po EC, wcześniejsze po prostu nie miały sensu, zbyt dużo dziur logicznych. Później było lepiej, szczególnie po Lewiatanie.
#30
Napisano 10 maj 2014 - 01:28
@steel and anger, dokładnie jak pisze dersei- Bio wyjaśniało, że zakończenie z "oddechem" Shepa jest zakończeniem, gdzie bohater przeżywa, niczego w dziecinny sposób nie musiałam sobie dopowiadać, ani wyobrażać. Na marginesie, gdyby nie dali opcji przeżycia bohatera gra nie starciłaby dla mnie w żaden sposób, po prostu była opcja to ją wykorzystałam bo mi pasowała.
- xsas7 i Komandor Shepard lubią to
#31
Napisano 10 maj 2014 - 02:54
Nie jesteś jedyna @vanilla.
#32
Napisano 10 maj 2014 - 06:04
Tak dla formalności więc i potwierdzenia tego o czym pisali Vanilla i Dersei -> "BioWare officially confirms that Shepard is alive in the ‘Destroy’ ending of Mass Effect 3"
- Komandor Shepard lubi to
#33
Napisano 10 maj 2014 - 06:24
Steel czy to nie przeginasz z tym promowaniem homoseksualizmu? W ME to było dosyć normalne raczej w DA 2 to było przegięte.
Z drugiej strony zadziwia mnie lekko hipokryzja niektórych osób. Oburzają się na romanse ****** ale romans z Liarą jest za to w pełni normalny. A jakby na to nie patrzeć jest to sex lesbijski. Wyjaśni mi to ktoś?
#34
Napisano 10 maj 2014 - 06:45
ww1990ww nie grałem w DA2 natomiast w ME3 niańczenie pilota- rowerzysty i osobista sekretarka lesba było niezbyt epickim doświadczeniem.
co do wyjaśnień BW na temat zakończenia i wręcz legendarnego jak widać "poruszenia" trupa Sherarda. no ludzie litości ile razy można umierać? widac w tym przypadku komuś w BW brakuje jajek i na siłę forsuje( w sumie na jaką siłę, skoro tylu wyznawców ma dyżurny boChater galaktyki) żywotność tego jegomościa. jak wspomniałem powyżej, ciesze się, że zaistniała definitywna metoda uśmiercenia Sheparda i muszę przyznać, że skorzystałem z niej z rozkoszą. nie ma za co ![]()
#35
Napisano 10 maj 2014 - 09:12
Shepard u jednych żyje, u innych nie, tak już było i zostanie, a my nadal będziemy debatować o tym czy powinien czy jednak nie.
#36
Napisano 11 maj 2014 - 09:34
Sugerowanie większej ilości rozwiązań danej kwestii (zakończenie ME3) poprzez niedomówienia lub pokazanie owego "poruszenia" jest zaspokojeniem potrzeb graczy i ich oczekiwań, ale w żadnym razie nie uważam tego za dziecinne. Shep został znacznie zmodyfikowany w ME2 a dodatkowo nie wiemy dokładnie jak znalazł się w gruzach (spadł sam z orbity, z większym/mniejszym fragmentem czy też znalazł się tam w inny sposó
jest takim właśnie niedopowiedzeniem, które nie wyklucza w żaden sposób jego przeżycia. Dodatkowo kwestia ta jest wyjaśniona, więc nie ma sensu jej negować.
Ja osobiście za każdym razem doprowadzam do zakończenia ze zniszczeniem ripersów i owego oddechu - tak mam. Nie po to tłukę się przez galaktykę przez 3 serie (dodatkowo nie wiem jak inni, ale ja Shepa w swojej grze po prostu lubię), żeby dać mu zejść bez sentymentów. Każdy wybiera, co jest bardziej odpowiednie - wiadomo, że wybór jest jaki jest ale z tym już nic się nie zrobi ![]()
- Komandor Shepard i RedCardinal_N7 lubią to
#37
Napisano 11 maj 2014 - 10:23
Ja na przykład próbowałem kiedyś zmienić wygląd Sheparda, ale już mi tak dobrze nie grało się jak tym z okładki. Piszę to dlatego, że każdy z nas ma inne oczekiwania i odczucia.
#38
Napisano 11 maj 2014 - 10:54
ww1990ww nie grałem w DA2 natomiast w ME3 niańczenie pilota- rowerzysty i osobista sekretarka lesba było niezbyt epickim doświadczeniem.
co do wyjaśnień BW na temat zakończenia i wręcz legendarnego jak widać "poruszenia" trupa Sherarda. no ludzie litości ile razy można umierać? widac w tym przypadku komuś w BW brakuje jajek i na siłę forsuje( w sumie na jaką siłę, skoro tylu wyznawców ma dyżurny boChater galaktyki) żywotność tego jegomościa. jak wspomniałem powyżej, ciesze się, że zaistniała definitywna metoda uśmiercenia Sheparda i muszę przyznać, że skorzystałem z niej z rozkoszą. nie ma za co
Skoro Shepard może definitywnie paść trupem to gdzie tu to forsowanie na siłę przeżycia? Miałeś wybór i z niego skorzystałeś, ucieszyło zagrzebanie Shepa w glebę, czy tam zgliszcza tak jak innych ucieszyło to, że sobie jeszcze jakiś czas pożyje. Jakby była jedna opcja to rozumiem wąty.
#39
Napisano 11 maj 2014 - 12:22
Skoro Shepard może definitywnie paść trupem to gdzie tu to forsowanie na siłę przeżycia? Miałeś wybór i z niego skorzystałeś, ucieszyło zagrzebanie Shepa w glebę, czy tam zgliszcza tak jak innych ucieszyło to, że sobie jeszcze jakiś czas pożyje. Jakby była jedna opcja to rozumiem wąty.
Słońce, po prostu kpię z banału, jaki BW stworzyło dając możliwość, po raz kolejny cudem uratowanie doopy Shepa. wyobrażmy sobie logiczny ciąg kolejnych części serii ME, powiedzmy tak 15. w każdej Shepard ratuje wszechświat, w każdej (prawie) ginie. muł dno i wodorosty, papka dla debili.
#40
Napisano 11 maj 2014 - 06:48
No cóż, Shepard przeżywa (nie wiemy w sumie na jak długo, może tylko na 15 minut ;p ) w odsłonie gdzie niszczymy żniwiarki, jak ktoś do tego uzbierał odpowiednią liczbę punktów gotowości to można powiedzieć przeżywa domyślnie, ktoś może nawet być zaskoczony tym oddechem grając po raz pierwszy i idąc tą ścieżką. Czy to jest banał? Zawsze są 2 opcje żyjesz albo umierasz i czy to że akurat się przeżyło jest banalne to już kwestia indywidualnej oceny.
- Komandor Shepard lubi to
#41
Napisano 11 maj 2014 - 08:52
Vanilla powiedz mi proszę, a czy po przejęciu "władzy" nad żniwiarzami Shepard też żyje? Chyba tak, tylko nie w ludzkiej postaci. (stracił też wspomnienia)
Drugą sprawą jest to, że ja też wierzę, że tamten oddech był komandora, lecz zbierając fakty, Cytadela została zniszczona poprzez eksplozję, a Shepard skończył tak jak w ME2 na rozpoczęciu. (Ja wiem i Ty wiesz, że Shepard przeżył, popierają to słowa studia BioWare, ale to nie zmienia faktu, że wiele rzeczy samemu możemy sobie dopowiedzieć- ja wymyśliłem ten kataklizm przed chwilą )
PS Ja po prostu dążę do tego, że każdy z nas może mieć inne zamysły co do danej sytuacji, lecz nie mamy prawa nikomu zabierać wspomnień z tym związanych(lecz musimy pamiętać o tym, że to tylko gra, wracając do dawnych słów "Blinda"). Dla mnie przez pewien czas, postać Komandora Sheparda nie była tylko wirtualną "rzeczą". Była dla mnie znacznie czymś większym.
#42
Napisano 12 maj 2014 - 08:04
Nie wiem jakie czary-mary dzieją się z Shepardem przy innych zakończeniach niż zniszczenie żniwiarek, ja używam zawsze tej jednej opcji, a reszta mówiąc szczerze mało mnie interesuje.
Dla mnie to symboliczne przeżycie Shepa było dopełnieniem tryumfu nad żniwiarkami (wiem brzmi dość patetycznie), życie organiczne zwyciężyło itd. itd...
- Komandor Shepard lubi to
#43
Napisano 12 maj 2014 - 10:54
@guma,
w niebieskim kolorku raczej nie stracił wspomnień, a spojrzał na świat z innej perspektywy.
- Komandor Shepard i Pinatu lubią to
#44
Napisano 12 maj 2014 - 11:35
Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia (mimo, że niektóre formy nie potrzebują "posiedzieć"). Przyznam, że osobiście nie sprawdzałem innych zakończeń a grałem w trójkę co najmniej 6x (nawet z czystej ciekawości). Pomimo swojej ułomności to zakończenie (zniszczenie i "dygnięcie") najbardziej mnie satysfakcjonuję i nie zamierzam psuć sobie odbioru serii testami (dość się bidok nacierpiał - ci, co go lubili chcieli go uziemić i musiał uciekać oraz walczyć z tymi, którzy nie lubili nikogo a po drodze znielubił się z innymi. Później ci, których znielubił go polubili i ocucili i pomogli walczyć z tymi, którzy nie lubili nikogo i dodatkowo ci, co go na początku lubili zaczęli się na niego gniewać za polubienie tych, co go ocucili. Następnie nikt go nie lubił oprócz chomika i musiał "robić cyrki", aby go znowu ci pierwsi polubili a z tymi co go ocucili, znowu się znielubił, dodatkowo ci, co nie lubili wszystkiego ewentualnie mogliby go polubić. Bądź tu mądry i pisz telenowele - pewnie te zakończenia i tak nie są takie, jakimi się wydają ;P ).
- pies3nski i Komandor Shepard lubią to
#45
Napisano 12 maj 2014 - 11:55
O kur...de, to ja już teraz nie wiem kto kogo lubi
chyba zagram renegatem i nikogo nie polubię.
- Komandor Shepard lubi to
#46
Napisano 12 maj 2014 - 11:56
Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia (mimo, że niektóre formy nie potrzebują "posiedzieć"). Przyznam, że osobiście nie sprawdzałem innych zakończeń a grałem w trójkę co najmniej 6x (nawet z czystej ciekawości). Pomimo swojej ułomności to zakończenie (zniszczenie i "dygnięcie") najbardziej mnie satysfakcjonuję i nie zamierzam psuć sobie odbioru serii testami (dość się bidok nacierpiał - ci, co go lubili chcieli go uziemić i musiał uciekać oraz walczyć z tymi, którzy nie lubili nikogo a po drodze znielubił się z innymi. Później ci, których znielubił go polubili i ocucili i pomogli walczyć z tymi, którzy nie lubili nikogo i dodatkowo ci, co go na początku lubili zaczęli się na niego gniewać za polubienie tych, co go ocucili. Następnie nikt go nie lubił oprócz chomika i musiał "robić cyrki", aby go znowu ci pierwsi polubili a z tymi co go ocucili, znowu się znielubił, dodatkowo ci, co nie lubili wszystkiego ewentualnie mogliby go polubić. Bądź tu mądry i pisz telenowele - pewnie te zakończenia i tak nie są takie, jakimi się wydają ;P ).
"Żywot Sheparda poczciwego".
- Komandor Shepard lubi to
#47
Napisano 12 maj 2014 - 02:06
O kur...de, to ja już teraz nie wiem kto kogo lubi chyba zagram renegatem i nikogo nie polubię.
polecam tą opcje. nie ma to jak trzasnąć kogoś w jełop, gdy dyskusja nas nudzi ![]()
- Komandor Shepard lubi to
#48
Napisano 12 maj 2014 - 06:38
No to się wszystko wyjaśniło ![]()
Ja jak grałem renegatem to też kładłem lachę czy "Badd ass" Shepcio przeżyje czy nie. I dlatego chyba tak ci się podoba zamienienie bohatera w kupkę kurzu Xp.
No cóż skoro nie miałeś cierpliwości prowadzić nudnych rozmów i za każdym razem wolałeś tylko "trzasnąć kogoś w jełop" to nie rozumiesz że Heilig Shepard, zaskarbił sobie tylu przyjaciół [i kochanek |-)] że pewnie cała galaktyka musiała pójść na jego pogrzeb...
To raz, dwa:
ja wybieram opcje syntezy i też zamieniam Sheparda w kupkę kurzu, jednak nie uważam szczęśliwego zakończenia za banał. CZEMU ?
Ano dlatego że właśnie dla takich ludzi jak "Nie może być długo i szczęśliwie!" Bio ware ( moim zdaniem ) zrobiło oryginalne zakończenie nad którym wszyscy mieli się zastanawiać, które miało być psychologiczne, które miało tworzyć wybór, być mocne, przemyślane, odpowiednie dla hej....
Ale cieszę się że na forum pojawił się w końcu ktoś komu utrupienie mojego ulubionego bohatera sprawiło radość :-)
no bo jak na początku " Ważna jest tylko wasza opinia"
A i po trzecie: Czerwone zakończenie => Shepard na pewno przeżył... ale kto go uratuje z cytadeli?
- Komandor Shepard lubi to
#49
Napisano 12 maj 2014 - 06:43
A i po trzecie: Czerwone zakończenie => Shepard na pewno przeżył... ale kto go uratuje z cytadeli?
Pisałem już o tym. Nie można do tego podchodzić aż w taki racjonalny sposób .
#50
Napisano 12 maj 2014 - 09:05
polecam tą opcje. nie ma to jak trzasnąć kogoś w jełop, gdy dyskusja nas nudzi
Zawsze jest to jakieś rozwiązanie - w końcu każdy miewa zły dzień (tydzień, miesiąc... czas jest pojęciem względnym). Rozwiązania siłowe są niekiedy wskazane, ale w takim razie piękne koło dialogowe i elokwencja bohatera nie zostanie nigdy odkryta ![]()





Do góry






