Zakonczenie ME3 jesli chcemy ocenic sprawiedliwie, trzeba ocenic w dwoch kategoriach.
1. Jak dziala jako zakończenie samo w sobie.
2. Jak sie odnosi do oryginalnego zakończenia, do którego zmierzala fabula 2 poprzednich gier.
1.
a) Zakończenie ME3 samo w soboe było bardzo słabe choć miało kilka świetnych pomysłów. Choćby zniszczenie Przekaźników Masy - dobre rozwiązanie. Twierdze tak dlatego, że to Zniwiarze je zbudowali, a to znaczy, że każda rasa rozwijała sie zgodnie z ich planem. Usunięcie przekaźników powoduje, że gatunki galaktyki odzyskują prawdziwą wolność o mogą rozwijać się dalej nie bedąc ograniczone przez jeden dogmatyczny model technologii. Niestety rozszerzone zakończenie wyrzuciło cały ten koncept za okno jedynie uszkadzając przekaźniki, ale ich nie niszcząc.
Katalist to niestety jeden z najgorszych pomysłów jako Bioware miało. (Głównie dwoch tworców Mac Walters i Casey Hudson). Nie dość, że okropnie trywializuje Zniwiarzy to oprócz tego, ostatnia rozmowa powinna być ze Zwiastunem/Harbingerem, który był głównym czarnym charakterem w ME2 i ten jego status powinien byc przeniesiony do ME3. Brak bezposredniej konfrontacji ze Zwiastunem okazał się ogromnym rozczarowaniem.
c) Nowe zakończenie sprawiło, że wiele wątków z ME2 jak Ludzki Żniwiarz, Nagromadzenie Ciemnej Energii, powód dla którego Żniwiarze potrzebowali ludzi etc. Nowe zakończenie wyrzuciło wszystkie te wątki do kosza.
Mimo to, oryginalne zakończenie aż tak bardzo mi nie przeszkadzało było słabe, ale nie miałem jakiejś super negatywnej reakcji przeciwko niemu, jak ta cała histeria, która nastąpiła wśród pewnej grupy graczy. Niestety przez nich wydane zostalo rozszerzone zakończenie, które wszystko pogorszyło.
2.
Oryginalne zakończenie, do którego zmierzaly poprzednie gry (i bądźmy szczerzy conajmniej połowa ME3) odpowiadała na wszystkie problemy, które opisałem wyżej. Zniwiarze jako siła powstrzymująca nagromadzenie Ciemnej Energii ratując życie w galaktyce na większą skale i pozwalające dzięku temu kolejnemu cyklowi życia się rozwijąc było ciekawym pomysłem. Co prawda oryginalne zakończenie wciąż dawało graczowi dośc arbitralny wybór:
- Pozwolić Żniwiarzom zniszczyć ludzkość aby powstrzymać nagromadzenie Ciemnej Energii w tym cyklu i możliwe, że na stałe.
- Zniszczyć Żniwiarzy i mieć nadzieje, że rasy z galaktyki same bedą w stanie znaleźć rozwiązanie problemu Ciemnej Energii.
Można to lubić lub nie, uważać, że oryginalne zakończenie było dobre lub nie, to jednak każdy musi przyznać, że było zgodne ze wszystkim co sie działo do tej pory. A dla mnie ważniejsze jest spójność i konsekwencja fabularna niż wymyślanie zakończenia na ostatnią chwile.