To co pisze wydawca nigdy nie ma znaczenia. No chyba, że masz 5 lat i DAI będzie pierwszą grą, jaką kupisz. Wtedy można w jakiś sposób tłumaczyć ignorancję.
Z taką logiką nie ma sensu dyskutować, skoro można ją podpiąć pod każdy element: zapowiedzi, newsy, trailery, dev diary, opisy postaci, szczegóły fabuły... you name it. Przed premierą gry i pierwszymi recenzjami tejże, to co mówi wydawca jest jedynym sesnownym punktem odniesienia w dyskusji. Z tego, co się pokrywa z rzeczywistością, a co nie rozliczy się go po premierze.
Póki co Twój argument, to wydawca kłamie, ja mam rację. Sorry, nie kupuje go.
P.S. Uwagi odnośnie wieku interlokutora niczego do dyskusji chyba nie wnoszą.
Oznacza to, że osoby, które chciały w to zagrać kupiły na PC. Na konsole kupiły tylko osoby, które albo się wcześniej tym nie interesowały, albo nie posiadały PC.
Sam sobie odpowiedziałeś, podoba mi się ten styl dyskusji.
Co więcej, marka Wiedźmin NIE była wtedy mocna na rynku zachodnim co udowadnia choćby ogromna popularność dwójki w Polsce i Rosji. Możemy sobie jeszcze dodawać takie rzeczy jak czynnik patriotyczny i tego typu pierdoły. Na W3 jest natomiast ogromny hajp i dlatego doskonale schodzi na konsolach. Sami Polacy i Rosjanie (dwie nacje, które w Europie grają w zdecydowanej większości na PC) nie będą w stanie konkurować z typowo konsolowymi rynkami jak USA, Wielka Brytania i Francja. Zresztą cała sytuacja ze sprzedażą W2 została przez Ciebie także wytłumaczona przykładem GTA IV. Zawsze gra, która pojawia się na rynku z opóźnieniem na jeden platformie sprzedaje się na niej gorzej, bo ludzie kupili ją już na innej.
Zaczynamy kręcić się w kółko. Podaj mi jakieś kwity na poparcie tego co piszesz. Coś co udowodni, ze preordery z konsol zdecydowanie przeważają nad tymi z PC Inaczej to będą Twoje domniemania, które - z całym szacunkiem - mają znikomą wartość merytoryczną. A nawet jeśli, to wciąż nie wiem jak to się ma do "pozwolenia" na słabsze wsparcie, tudzież kastrowanie wersji PC (pytam w szerszym ujęciu), na której (chyba się tu zgadzamy) wydawca też zarabia.
Może powtórzę co pisałem o VGChartz, bo przeoczyłeś (prawdopodobnie umyślnie) - VGChartz nie zlicza sprzedaży cyfrowej. Cyfrowa sprzedaż na PC w roku 2013 stanowiła 92 procent sprzedaży wszystkich gier na tej platformie (tak, tak fani pudełek - pudełka #nikogo). Dlatego też takie Diablo 3 ma na VGChartz 4,16 mln zamiast 17 mln jakie na PC sprzedano. Dlatego uczulałem, że tam można patrzeć tylko na edycje konsolowe, ale widać mówię do ściany.
Oczywiście mógłbyś tak założyć, gdybym w mojej odpowiedzi nie było tego fragmentu:
(niezależnie od platformy). Nie chodziło mi, i nie chodzi o zliczanie liczby fizycznych kopii gry, tylko o manipulację liczbami. Jak choćby
tu.
Olewania sobie nie wymyśliłem - sam użyłeś tego słowa.
Nie czepiajmy się słówek.
Inna sprawa, że zabawnie czyta się o ograniczeniu pecetowego portu konsolowej gry. Jak dostajesz port 1:1 to gdzie masz te ograniczenia? 
Po pierwsze jak wspomniałem pecet jest wiodącą platformą (tak wiem wydawca to napisał więc nieprawda). Po drugie, za tym co piszę stoi bardzo prosta logika. Trzeba się bardzo starać, by jej nie zauważyć, bądź też nie zauważać jej umyślnie. Port 1:1 nie ważne czy z konsoli na PC, czy odwrotnie, będzie ograniczał daną platformę, jeśli nie wykorzysta się jej mocnych stron, tudzież specyfiki. To tak, jakby portnąć Resident Evil Revelations z 3DS'a na PC, bez podbijania grafiki. Da się? Da się. Z tym, że to chyba nie jest dobry pomysł. Prawda? To tak jak z portami CODów bez opcji zmienienia małego FOV, to jak Dark Souls, który na klawiaturze i myszy był niegrywalny w momencie premiery na PC.
Jestem na tyle długo w internetach, że nie muszę nic nikomu udowadniać. Tym bardziej, że są na forum osoby, które wiedzą co robię zawodowo (choćby Wiedźmin i stara gwardia, która niestety się wykruszyła). Największa w Polsce grupa medialna to grupa Onet (nie mam nic wspólnego z tym gównem na głównej tego serwisu). Tyle wyjaśnień z mojej strony.
To może, jeśli nie chcesz / nie potrafisz / nie możesz udowodnić tych "koneksji", zaprzestań stosować je jako argument w co drugim poście? Wygląda to niepoważnie.