Podobają mi się screeny Twierdzy, fajnie by było gdyby towarzysze mieli tam swoje komnaty i można by było tam z nimi pogawędzić podobnie jak w Obozie z DA:O (możliwe że tak będzie ale ja nie znam tej informacji), bo w DA2 gadać można było tylko jak gra pozwoliła (gadką nie można nazwać pojedynczych komentarzy np. Merrill że właśnie w coś wdepnęła i tak w kółko). Jakoś w DA:O ciągle się pojawiały jakieś nowe pule dialogów i chyba tylko pod koniec gry wyczerpywało się źródełko rozmów. Jak dla mnie to by było super tak odwiedzać kompanów na pogawędki. I też fajną opcją by było gdyby oni właśnie pędzili ze sobą jakiś towarzyski żywot w tej Twierdzy, idziesz sobie korytarzem a tam gadka, której można posłuchać, albo i nawet się wtrącić aktywnie 
Jeśli wierzyć temu artykułowi to można spodziewać się czegoś takiego. http://www.gameinfor...on-skyhold.aspx
Fragment:
"Because Skyhold is where the members of the Inquisition gather, you can wander around the grounds and find all of your allies. They all find their own corners and make themselves at home; Leliana can be found in the rookery, for example, while Sera is more comfortable in the bar. “You get to see their spaces become theirs – they kind of personalize them,” Laidlaw says. “Some degree of their demeanor comes through, like Dorian with a massive leather-backed chair.” Not only are these characters hanging around, but players’ interactions with them in this situation are deeper than they were in Dragon Age II."
W wolnym, szybkim i leniwym tłumaczeniu (jak ktoś ma jakieś uwagi to chętnie je przyjmę):
Jako że Skyhold to miejsce, w którym gromadzą się członkowie Inkwizycji, spacerując po włościach możesz odnaleźć wszystkich swoich sprzymierzeńców. Każdy z nich ma swój własny kącik, w którym czuje się jak w domu; przykładowo Lelianę znajdziemy w ptaszarni, podczas gry Sera upodobała sobie bar. "Widzisz jak te przestrzenie stają się ich własnymi - [oni] w pewien sposób je personalizują" mówi Laidlaw. "W jakimś stopniu przebijają z nich ich osobowości, jak w przypadku Doriana i jego masywnego skórzanego fotela". Nie dość, że postaci spędzają tu swój czas, to jeszcze w istniejących warunkach interakcje gracza z bohaterami są głębsze niż w Dragon Age II.
Nie mam pojęcia czy rookery ma być ptaszarnią, czy raczej czymś slumsopodobnym. Jak ktoś wie co to takiego to będę wdzięczna za oświecenie mnie. Jedyne tłumaczenia jakie znalazłam to kolonia gawronów albo melina. Żadne mnie nie przekonuje. 
Edit: Zmieniłam na ptaszarnię, chociaż woliera też brzmiało kusząco.
W każdym razie, dziękuję za wskazówki.