Skocz do zawartości

Zdjęcie

Dragon Age: Inkwizycja - wrażenia z gry, plusy i minusy, bez spoilerów


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
53 odpowiedzi w tym temacie

#1
Blind Observer

Blind Observer
  • Members
  • 625 postów

No więc wczoraj nadszedł ten wspaniały dzień, w którym mistrzowie z Bioware (trololo) udostępnili na rynku swoje boskie dzieło (trololo x2). W tym wątku zbieramy opinie o grze, piszemy co się podoba, a co jest słabe i powinno się to poprawić. O ile oczywiście da się poprawić. Z przyznawaniem ocen raczej się trochę powstrzymajcie, bo jak dla kogoś po 2h gry to jest GOTY to równie dobrze po 50h może być kupą roku (i odwrotnie). 

 

Sam zacznę i powtórzę w dużym stopniu to, co już napisałem w innym, zamkniętym wątku. Kilka nowości się jednak znajdzie.

 

No więc tak:

  1. Bardzo dobra jakość grafiki w wersji pecetowej.
  2. Problemy z płynnością w scenkach (problem jest już ogarniany przez Bioware).
  3. Interfejs jest przystosowany pod pada i ciężko się go obsługuje myszką i klawiaturą (kilka przykładów dalej).
  4. W tej grze bardzo dużo się rozmawia co jest ogromnym plusem. Żeby wysłuchać wszystkich dostępnych w danej chwili kwestii trzeba kilka razy zaczynać rozmowę i można tak gadać nawet kilka minut.
  5. Kamera taktyczna to dno i kilometr mułu. Obsługa jest zrobiona bezsensownie na PC. Naprawdę, lepiej to włączyć na padzie.
  6. Nieprzystosowane menu do obsługi klawiatury i myszki. Prosty przykład - gdy tworzycie postać macie te wszystkie suwaki. Niezależnie od tego, na którym obecnie jesteście, po naduszeniu strzałki w dół na klawiaturze odlicza od pierwszego na liście. Powiedzieć, że to irytujące to mało. 
  7. Słaby kreator postaci - serio, to jest generator potworów :D Już pisałem, że kolorów to w ogóle nie ogarniam. Wybrałem granatowe włosy, a podczas gry wyglądają jak brązowe. Szminka miała być ciemnoczerwona, a jest mocno jaskrawa. Nie wspomnę już o cieniach pod oczy czy co to tam jest. 
  8. Masa ciekawych notatek. Serio. Gdy widziałem te w DA2 to zasypiałem, taka to była nędza. W przypadku tych z DAI czytam od dechy do dechy, a niektóre są naprawdę długie. Kolejny duży plus.
  9. Klimat wydaje się być bardzo przyjemny. Nie jest to to samo co DAO, ale nie znaczy, że jest gorzej. Nie ma porównania względem DA2.
  10. Obszary, czy może bardziej huby, są całkiem duże, ale dość szybko można się przemieszczać. 
  11. Wali trochę MMO ze względu na typowy dla tego gatunku system zbieractwa. 
  12. W grze znajdują się schematy więc można sobie coś ciekawego zrobić lub ulepszyć to co się już ma. To też jest całkiem spoko, ale wydaje mi się, że zostało to baaardzo uproszczone. 
  13. Bugów graficznych nie widziałem, ale bugi dotyczące przenikania przez różne elementy jest sporo. Największą bekę miałem jak Varrick przy swoim ognisku co chwilę zapadał się pod ziemię i wychodził :D
  14. Bioware zastosowało dość specyficzne rozwiązanie, które zobaczycie tylko wtedy, gdy macie pecety wyświetlające więcej niż 30 FPS. Otóż niektóre elementy i postacie mają o połowę mniejszy framerate :D Tak jest z otwieraniem drzwi oraz z ćwiczącymi wojownikami/pracującymi ludźmi jak kowale chociażby. Jest to lekko śmieszne. To też jest konsolowy wymysł - kto grał w Forzę Motorsport 5 ten wie, że ogólnie jest 60 fps, ale odbicia w lusterkach są w 30 fps. Nie wiem czy to naprawią, ale ma to jakiś swój urok.
  15. Pro tip dla osób, które instalują DAI na SSD - nie róbcie tego. Gra ma zabezpieczenie Denuvo, które straszliwie obciąża nośniki. Budowa SSD jest "nieco" inna od zwykłego talerzowca i tutaj żywotność liczy się w ilości zapisanych i odczytanych danych, a Denuvo po prostu co chwilę to robi. Sam mam na HDD i ładuje się szybko.
  16. Test wydajności w grze nie ma nic wspólnego z grą :D

Będę dodawał dalej wszystko to, co mi się przypomni/co zauważę.



#2
Krystek_Ochrapka

Krystek_Ochrapka
  • Members
  • 122 postów

Aktualnie na skutek awarii, siedzę na zastępczym GT9600. Mam pytanie, czy jest na forum jakaś osoba, która przetestowała/gra w DA:I na podobnie "zaawansowanej" karcie (teoretycznie spełniającej minimalne wymagania)? Chciałbym wiedzieć, czy jest sens kupować grę teraz, czy wstrzymać się do czasu modernizacji sprzętu. 



#3
Blind Observer

Blind Observer
  • Members
  • 625 postów

Może sprawdź, czy Ci działa Battlefield 4.


  • Krystek_Ochrapka lubi to

#4
Blind Observer

Blind Observer
  • Members
  • 625 postów

Dobra, kolejna porcja obserwacji:

 

  • Bioware udało się stworzyć całkiem ciekawe postacie. Gdy poznałem Serę od razu mi się ryj uśmiechnął.
  • DAI ma GENIALNĄ ścieżkę dźwiękową. Poza pasującą muzyką tła radzę Wam posłuchać piosenek w karczmie. Są świetne. Mają bardzo dobry tekst, są pięknie wykonane, a dźwięk instrumentu pasuje idealnie.
  • Natrafiłem na smoka - przygoda była krótka i zapis się szybko wczytał :D
  • Świetny pomysł z astrarium czy jak to się tam zwie. 
  • Gram wojowniczką i szczerze powiem, że ubijanie zwierząt to męka, bo nie ma możliwości szybkiego doskoku do nich.
  • Nie ogarniam systemu obrażeń, który wydaje mi się być mocno przekombinowany. Nie widzę różnicy pomiędzy bronią która zadaje 80 obr./s i taką, która zadaje 108 obr./s. Pasek też zresztą się nie zmienia na zielony po wyposażeniu niby lepszej broni.
  • Val Royeaux jest śliczne, choć małe. Architektura robi wrażenie.
  • Nie pamiętam jak się to nazywa, ale te opisowe porno też jest zacne :D Zgorszenie 5/5.
  • Jazda na koniu się przydaje, ale tylko wtedy, gdy mamy już odkryty obszar. Szkoda fajnych rozmów marnować.
  • Co do samej jazdy - trochę drewno jest, ale w sumie i tak im to dobrze wyszło.


#5
Ilidan_DA

Ilidan_DA
  • Polish Community Moderators
  • 3982 postów

  • Gram wojowniczką i szczerze powiem, że ubijanie zwierząt to męka, bo nie ma możliwości szybkiego doskoku do nich.


Masz łańcuch, którym przyciągasz wrogów, zwierzęta.

#6
Blind Observer

Blind Observer
  • Members
  • 625 postów

Nie mam łańcucha, bo go jeszcze nie "wykupiłem" w zdolnościach.



#7
LudoKressh

LudoKressh
  • Members
  • 4 postów

Wersja PL jest jaka jest. Oczywiście przetłumaczone jest ok, ale tłumaczący nie zna chyba ortografii. 

"urzyli", "sięgnoł", "poszłem", "zaczoł" i wiele innych. 

Kodeks -> Listy & Notatki -> pozycja 64.



#8
Blind Observer

Blind Observer
  • Members
  • 625 postów

Wersja PL jest jaka jest. Oczywiście przetłumaczone jest ok, ale tłumaczący nie zna chyba ortografii. 

"urzyli", "sięgnoł", "poszłem", "zaczoł" i wiele innych. 

Kodeks -> Listy & Notatki -> pozycja 64.

Powiem szczerze, że śmiechnąłem z tego co napisałeś, bo akurat ta wiadomość, którą przywołałeś miała mieć błędy. We wstępie napisane jest "Wiadomość ta zawiera wiele literówek i jest niezgrabnie spisana". Co więcej w samych tekście wyjaśnione jest (poza tą wstawką), dlaczego są w niej błędy.


  • Ilidan_DA, Suledin i shuwar lubią to

#9
Yomin Clars

Yomin Clars
  • Members
  • 1259 postów

Mam też kilka godzin z grą za sobą, więc dodam kilka swoich spostrzeżeń, chociaż część z nich może się pokrywać z tymi wymienionymi przez BlindObservera:

 

Wady:

- Wolny początek

- Cap 30 fps na cutscenkach.

- Brak oddzielnej opcji w ustawieniach graficznych dla wyłączenia Motion Blurra.

- Kamera taktyczna przy korzystaniu z klawiatury jest strasznie nieporęczna, a miejscami (głównie w wąskich przestrzeniach, bądź wewnątrz pomieszczeń) zupełnie bezużyteczna. Mam wrażenie posiadania mniejszej kontroli nad polem bitwy, niż to było w DA2. 

- Strasznie zawężone możliwości kontrolowania AI towarzyszy w porównaniu z poprzednimi grami. Przez to nierzadko podczas starać zachowują się jak kompletni kretyni, chociaż nie jest to aż tak wielką bolączką, bo...

- Przeciwnicy są jeszcze głupsi. 

- Niektóre questy w stylu MMO naprawdę wywołują wrażenie zbędnego zapychania gry czynnościami niegodnymi lorda inkwizytora. 

 

 

Zalety:

+ Ekrany ładowania podczas których można przeglądać stylizowane karty z poradami z rozgrywki i lore'em.

+ Umiejętność skakania. Niby mała rzecz, ale osoby, które grały mogą potwierdzić, jak to ułatwia rozgrywkę. Wychwalajmy niebiosa, że ta sama opcja zagości również w Wiedźminie 3!

+ Nawet pomniejsi NPC'e zdają się w pełni zrealizowanymi postaciami. W iluzji pomaga przyzwoita mimika twarzy, dobrze napisane dialogi oraz najlepsi w branży aktorzy głosowi. 

+ Poziom trudności Nightmare okazuje się być nie za łatwy.

+ Wszystkie lokacje, które na razie zwiedziłem wyglądają naprawdę imponująco. Nie chodzi mi tylko o wyśmienitą jakość graficzną (Frostbite 3, duh.), ale także o to, że prezentują się jakby zostały stworzone odręcznie, a nie wygenerowane losowo przez komputer, jak to często bywa w przypadku innych rpgów z otwartymi światami.

+ Przeciwnicy nie skalują się do poziomu drużyny. Jak na razie moim najlepszym momentem w grze było pierwsze spotkanie ze smokiem; po wyjściu z jednej jaskini moim oczom ujawniła się dolina przepełniona wielkości dużych psów jaszczurami, oraz skrzydlata bestia wzlatująca nad pewnym jeziorem. Przez jakiś czas śledziłem jej tor lotu i po paru sekundach zdałem sobie sprawę, że przeleci tuż nad głowami mojej drużyną. Tak też zrobiła, podpiekając całą moją ferajnę ognistym zionięciem. Sekundę później byłem zmuszony wczytywać ostatni zapis gry. 

 

 

Ogólnie rzecz biorąc gra mi się bardzo podoba. Poprzez zapewnienie większej swobody graczowi, główny wątek zdaje się być relatywnie słaby, ale cały świat jest na tyle dobrze skonstruowany i przekonujący, że chce się do niego wracać. 

 

Edit: 

 

7. Słaby kreator postaci - serio, to jest generator potworów  :D Już pisałem, że kolorów to w ogóle nie ogarniam. Wybrałem granatowe włosy, a podczas gry wyglądają jak brązowe. Szminka miała być ciemnoczerwona, a jest mocno jaskrawa. Nie wspomnę już o cieniach pod oczy czy co to tam jest. 

 

851991.png



#10
DarthStan

DarthStan
  • Members
  • 2 postów

Gra ma mnóstwo plusów, ale jeden ogromny minus... optymalizacje. 


  • Radoss lubi to

#11
Kacek111

Kacek111
  • Members
  • 15 postów

Gra jest generalnie jest świetna ale ma pare słabych elementów przede wszystkim odbicia świetlne np. na włosach.



#12
Yomin Clars

Yomin Clars
  • Members
  • 1259 postów

Gra jest generalnie jest świetna ale ma pare słabych elementów przede wszystkim odbicia świetlne np. na włosach.

W ustawieniach graficznych zwiększ jakość siatki 3D. To powinno zaradzić odblaskowym włosom. 



#13
Kacek111

Kacek111
  • Members
  • 15 postów

O! Faktycznie pomogło. Dzięki



#14
Freya_Noon

Freya_Noon
  • Members
  • 5 postów

No to może i ja przedstawię swoje obserwacje.

 

+genialne postacie
+genialna fabuła główna

+wciągająca

+humor

+rozmowy

+Cullen <3 (jestem babą, więc mogę się ponapalać)

+crafting; nie lubiłam go w żadnej grze, ale tutaj mi bardzo odpowiada

+ładna grafika

 

 

-zalatuje mmo (jak już to wcześniej wspominaliście)

-walka; co jak co, ale ja przez ta kamerę nic nie widzę, widok taktyczny jest gorszy, niż tragiczny, do tego nienawidzę sterowac klawiaturą. Wolę myszką, jak to było w DA:O

-ilość powtarzalnych side questów doprowadza mnie do szału; skolekcjonuj kawałki mozaiki, czy tam jakieś odłamki...

-side questy na siłę rpzedłużają czas gry

-krótka fabuła główna

 

+/- kreator; daje nam mnóstwo możliwości, jednak nie zawsze efekt jest taki sam w grze, jak w kreatorze (ale to przypadłośc wszystkich gier BioWare z tego co zauważyłam ;)

 

Podsumowując, gra jest bardzo dobra, ale do rewelacyjnej jej daleko. Nie podoba mi sie upraszczanie wszystkiego na siłę i skupianie sie na eksploracji. Przeciez wielkośc świata nie świadczy o jakości gry. Tak, wiem, w DA2 powtarzalne lokacje tez doprwoadzały wszystkich do szału (mnie także), ale uważam, że było to już lepsze, niż to w DA:I, gdyż nie miałam setki identycznych questów. Woałabym, aby autorzy bardziej skupili się na głównej fabule i zrobili ja dłuższą. Na najwiekszy plus zasługuje zakończenie, które po prostu mnie zmiażdżyło i niecierpliwie czekam, żeby się dowiedzieć, co będzie dalej.



#15
pixior123

pixior123
  • Members
  • 114 postów

Mam już rozegranych, faktycznie kreator postaci i tryb taktyczny to tragedia... bla bla bla  inne takie co już wyżej napisane. Od siebie dodam, że gra ma straaasznie nudne sidequesty, choć poziom DA2 to jeszcze nie jest ale i tak teraz to większośc z nich robię nie czytając i nie słuchając o co chodzi, tylko patrzę gdzie i po co mam iść.

 

Najbardziej nie mogę się przyzwyczaić do braku regeneracji hp po walce, śmiesznym limitem mikstur i brakiem czarów uzdrawiających... nie wiem co za masochista na to wszystko wpadł, ale przynajmniej ten pierwszy elemnt powinien być, szybkie podróże do obozów i z powrotem naprawdę nic dobrego nie robią. No ale przynajmniej do każdej z walk musze podchodzić ostro skupiony i staram się je kończyć w miarę szybko i bez większych strat. Ciązy mi brak drugiego woja, chyba musze polecieć dalej z fabułą by byka czy tego blackwalla spotkać bo sama Kassandra już niezbyt ogarnia :P   

 

Generalnie gra się przyjemniej niż w DA2 ale Origins pozostaje póki co najlepszą odsłoną części. 



#16
xsas7

xsas7
  • Members
  • 1224 postów

-walka; co jak co, ale ja przez ta kamerę nic nie widzę, widok taktyczny jest gorszy, niż tragiczny, do tego nienawidzę sterowac klawiaturą. Wolę myszką, jak to było w DA:O

Tak dopytam się tylko - czyli kamerą nie steruje się za pomocą mychy? (PPM jak w Origin) tylko robi za wskaźnik? (w dodatku i tak ograniczony, skoro z tego co czytałem trzeba podejść dość blisko np. skrzynki by ją otworzyć, bo postać sama nie podchodzi) Przecież to jest idiotyzm aby nie wykorzystać "potencjału" mychy...



#17
Freya_Noon

Freya_Noon
  • Members
  • 5 postów

Tak dopytam się tylko - czyli kamerą nie steruje się za pomocą mychy? (PPM jak w Origin) tylko robi za wskaźnik? (w dodatku i tak ograniczony, skoro z tego co czytałem trzeba podejść dość blisko np. skrzynki by ją otworzyć, bo postać sama nie podchodzi) Przecież to jest idiotyzm aby nie wykorzystać "potencjału" mychy...

 

Tak, to jest tylko wskaźnik. Postacią steruje się za pomocą klawiatury, a żeby podnieść przedmiot to niemal należy na niego wejść, co jest po prostu irytujące. Widokiem taktycznym steruje się za pomoca myszki, ale kamera skutecznie utrudnia jego opanowanie (a przynajmniej ja nie potrafię z niego skorzystać).



#18
Blind Observer

Blind Observer
  • Members
  • 625 postów

Po 80h dalej cisnę i nadal pojawiają się nowe wydarzenia. Co mogę po takim czasie powiedzieć ponad to, co już napisałem? No kilka punktów mam:

 

  • crafting mi się nie podoba w odróżnieniu od koleżanki Freya_Noon :) Imho jest taki zwykły, to się niczym nie wyróżnia,
  • w grze nie ma prawdziwych legendarnych broni - grając w grę RPG oczekuję, że uda wylootować się coś niepowtarzalnego, ciekawego, a nie kolejny taki sam knyp, tyle że o fioletowym kolorze. Broń nie ma historii, taka bezpłciowa jest,
  • według mnie brak skalowania lvl jest spoko, ale jest to rozwiązanie nieco bez sensu. W miejscach, gdzie mamy ważne misje mamy podane levele, na których powinniśmy wbić i to jest bardzo ok. Dziwi mnie, że tak nie zrobiono z innymi obszarami. Doprowadziło to do tego, że pod koniec gry cisnę miejsca, gdzie wszystko schodzi na buta. Zero pkt doświadczenia i zero przyjemności z bicia.
  • trochę bugów w grze jest, ale nawet trudno mi je wymienić,
  • rozmowy nadal są spoko, co mnie już wybitnie dziwi, pamiętając jak Bioware dawało ciała wcześniej,
  • gra wydaje mi się strasznie łatwa, a smoki nie są żadną przeszkodą. Zawsze gram na średnich pierwszy raz, ale te średnie to takie bym powiedział very easy. 
  • gra wojakiem jest strasznie nudna po takim czasie. Następna postać (tak, zapiszcie sobie, Blind będzie grał w grę Bioware dwa razy :D) będzie magiem, bo jest najciekawszy w tej grze. 
  • nie wiem po co Cole jest w DAI,
  • kwestia romansów jest rozwiązana spoko i pierwszy raz u BW od daaawna było tak, że finałowa scenka nie działa się przed ostateczną walką. tutaj plusik. dodatkowo cały romans był ciekawy (z Józefiną). zastanawia mnie, co tam w innych przypadkach wymyślili
  • Sera jest nienormalna, ale lubię ten jej szaleńczy śmiech,
  • Dorian naprawdę ciekawa postać, podobnie Byk i jego kompania.
  • niektóre mapy mają mocno wkurzające rozmieszczenie odłamków, bo wyszukanie dróg zajmuje sporo czasu (tak ogólnie polecam je zbierać, bo się przydadzą :D),
  • dostępność wysokopoziomowych dodatków do zbroi jest zerowa. Totalnie nic mi nie leci, a w sklepach nie mogę znaleźć.


#19
Blind Observer

Blind Observer
  • Members
  • 625 postów

Dzisiaj, po 90 godzinach gry ukończyłem DAI. Zrobiłem wszystkie dostępne w grze misje, zostało trochę tych pierdół ze stołu, ale to i tak większego znaczenia nie ma. Powiem tak - recenzji mi się zapewne nie będzie chciało pisać, ale takie krótkie spojrzenie na ten tytuł mogę.

 

Kto mnie kojarzy, ten wie, że jestem tu od dość dawna i od chwili pojawienia się raczej pieśni wychwalających gry Bioware nie śpiewałem. W każdym ich produkcie widziałem wady, czasem większe (DA2), czasem mniejsze (ME2 i ME3), ale jednak. Niczego szczególnego po DAI nie oczekiwałem – miał być to standardowy heroic RPG w świecie, za którym szczerze nie przepadam już od Dragon Age Origins. Niemniej, musiałem sprawdzić, czy mesjasz nadszedł i oczywiście się to nie stało, ale było zadziwiająco blisko.

DAI jest bardzo dobrą grą pod względem narracyjnym. Fabuła jest całkiem spoko, ale to, jak jest ona nam przedstawiana jest naprawdę świetnie zrobione. Bioware postarało się na tyle, że od premiery nie grałem w nic oprócz ich gry. W pewnym momencie stwierdziłem, że to nawet nieco niepokojące, ale po prostu DAI mnie przyssało do monitora. Ciekawostką jest to, że choć chciałem poznać kolejne elementy układanki składające się na wątek główny, to jakoś tak naturalnie od niego odchodziłem i zwiedzałem sobie mapy, wykonywałem zadanie poboczne i – co mnie samego zszokowało – czytałem wpisy w kodeksie, notatki i wszystkie inne dokumenty, na które natrafiałem. Pierwsza mądrość Blinda: dobrego erpega poznasz po tym, że chcesz dowiedzieć się czegoś więcej o świecie. Nie system walki, nie towarzysze, nawet niekoniecznie główny wątek (choć musi jakiś jednak być, a nie tak jak w Skyrim :D), a właśnie to sprawia, że przy grze spędzam długie godziny.

Co do tego systemu walki, jest on wybitnie konsolowy i tutaj kwestią sporną jest, czy to się komuś może podobać, czy nie. Mi się średnio podoba, ale pad miał co robić i korzystając z niego grało się bardzo wygodnie. Szkoda, że aż tak skiepszczono widok taktyczny, który służył mi w sumie tylko po to, by sprawdzić na co wrażliwi/odporni są moi oponenci. Tak być nie powinno.

Liczba aktywności w produkcji Bioware może nie powaliła mnie na kolana, ale na pewno zaskoczyła in plus. Inna sprawa, że wiele misji to raczej gry MMO przypomina, a nie zachodniego cRPG. Są z tym związane też rzeczy, które nieco irytują, a dotyczą one oczywiście zbieractwa różnej maści badziewia potrzebnego do zrobienia „czegośtam”. Pierwszy raz przy grze Bioware zdarzyło mi się pomyśleć, że mapa jest za duża. Na Syczących Pustkowiach wręcz płakałem z tego powodu. Z drugiej strony nie mogę powiedzieć, że większe mapy to zły wybór – powiem więcej, to bardzo dobre posunięcie. Tym bardziej, gdy są tak zróżnicowane jak w DAI.

Obawiałem się o towarzyszy i można powiedzieć, że większość spełniła oczekiwania. Nie są to postacie wybitne, ale na tyle ciekawe i zróżnicowane, że każdy może dobrać do zespołu tą własną trójkę. Jako że w tym temacie mogą być spoilery, to napiszę, że sprawa Blackwalla jest świetna. Także misja Vivienne wygląda interesująco, choć jest wybitnie krótka. Z postaci bardzo podobała mi się Casandra, trochę mniej Sera, całkiem ciekawy był też Dorian. Najgorzej imho wypadł Cole, a tylko nieco lepiej Solas.

Jeśli chodzi o technikalia, to wszyscy dobrze wiedzą, że gra ma gigantyczny apetyt na moc obliczeniową, ale na ultra wygląda naprawdę bardzo ładnie. Rozwodzić się nad tym, czy BW dało ciała z optymalizacją i bugami nie będę, bo mnie one raczej nie bolały, a większych błędów nie uświadczyłem. Pochwalić i jednocześnie zganić muszę warstwę audio, która pod względem zawartości jest świetna – dubbing bardzo dobry, muzyka świetna, piosenki w tawernach genialne; niestety pozycjonowanie dźwięku szwankuje, podobnie jak dostosowanie głośności. Pewnie poprawią, pewnie wielu z Was nawet nie wie o takim problemie, ale ja jestem mocno na audio wyczulony.

Zawiodłem się na dwóch rzeczach: smokach i zakończeniu, czy może bardziej ostatniej walce. To kolejna gra, gdzie nasze wielkie gady nie podniosły mi ani razu ciśnienia. Zabija się to raczej bez większego problemu, zbiera loot i tyle. Bez historii. Finałowy boss natomiast był cienki jak Polsilver, ale to niestety ze względu na mój wysoki poziom, który przebijał zalecany o całe 5 lvl… Z ciekawszych wydarzeń muszę wspomnieć (znowu taki mały spoiler) o pokazaniu ludzkiej twarzy przez Morrigan i tym, że Leliana niestety w ogóle nie przypomina dziewczyny z DAO.

Na zakończenie druga mądrość Blinda: Blind nie poleca słabych gier. DAI jest bardzo dobre i polecam, bo stracicie przy nim kilkadziesiąt godzin, a wielu z Was pewnie i kilkaset. To najlepsza produkcja BW od czasów pierwszego Mass Effecta, choć oczywiście w dużym stopniu się od tamtego tytułu różniąca. Teraz robię sobie przerwę od singla DAI, prawdopodobnie nawet kilkumiesięczną i potem cisnę magiem. Pewnie znowu kogoś zaskoczę, ale naprawdę czekam na DLC do DAI, bo jestem ciekawy, w którą stronę pójdzie Bioware.


  • Radoss lubi to

#20
Bellethiel

Bellethiel
  • Members
  • 215 postów

Zawiodłem się na dwóch rzeczach: smokach i zakończeniu, czy może bardziej ostatniej walce. To kolejna gra, gdzie nasze wielkie gady nie podniosły mi ani razu ciśnienia. Zabija się to raczej bez większego problemu, zbiera loot i tyle. Bez historii. Finałowy boss natomiast był cienki jak Polsilver, ale to niestety ze względu na mój wysoki poziom, który przebijał zalecany o całe 5 lvl…

 

Nawet smoki sprawiły mi więcej problemu niż final boss. Podczas finałowej "bitwy" miałam lvl 20 a i tak w ciągu całej walki poszedł mi chyba tylko jeden potion. W dodatku cała misja jest śmiesznie krótka. Spodziewałam się czegoś bardziej w stylu obrony Denerim z DA:O czy Suicide Mission z ME2. Całe segmenty budujące napięcie przed ostatnim starciem. A tutaj nawet bossa nie trzeba szukać. Szybka podróż, przeciwnik pod samym nosem, pół cutscenki i tyle z tego wszystkiego. 

 

Spoiler

 

Inna sprawa, która mnie drażni to jakość polskiego tłumaczenia. Kwiatki translatorskie utworzyłyby bujny ogródek. Najgorzej kiedy błędy zdarzają się na kole dialogowym, bo potrafi to wprowadzić w błąd. Myślę, że przy następnym przechodzeniu zacznę sobie co lepsze okazy zapisywać. Sporo jest też literówek i dialogów, które źle "rozpoznają "płeć. Kiedy w czasie sceny romansowej z Cullenem, w napisach doradca zwraca się do niego per komendantko, człowiek zaczyna się zastanawiać czy Ci tłumacze w ogóle widzą grę samą w sobie, czy tylko przekładają suche, wyrwane z kontekstu linijki.



#21
Blind Observer

Blind Observer
  • Members
  • 625 postów

Tłumacze nigdy nie widzą gry, a mają jedynie zarys sytuacji. W Polsce dostęp do gry mają jedynie tłumacze pracujacy przy polskich grach. 

 

Inna sprawa - właśnie otrzymałem na maila kod na jakieś itemy z zamówienia przedpremierowego :D Fajnie, tylko już skończyłem DAI xD



#22
pixior123

pixior123
  • Members
  • 114 postów

Mnie przejście zajęło 75 godzin, nie chciało mi się wykonywać wszystkich side questów. Poza tym, przynajmniej takie odniosłem wrażenie, że ominęło mnie sporo wstawek które na trailerach zapowiadały się istotne, no i jakoś nie dostałem żadnego questu od np Doriana czy Serry, nie licząc tych co na stół trafiły. Przy następnym przechodzeniu postaram się bardziej zwrócić na to uwagę, choć zagadywałem ich przy każdej możliwej okazji, były też niby jakieś wybory, ale nie sądze aby pod tym względem coś zmieniły. 

Najlepszą stroną DA:I jest zdecydowanie scenariusz. Jakby patrzeć ogólnie to historyjka może okazać się denna i sztampowa, ale jest zaprawdę świetnie poprowadzona. Elegancko wprowadzono do całości wiele istotnych elementów z uniwersum i świetnie to się komponowało z głównym wątkiem. I choć sam finał bardzo szybko da się przewidzieć (choć i tak nie tak chamsko jak w DA: O) to poszczególne etapy fabuły i układanie wszystkiego w całość sprawiło mi wiele radości. Choć tak subiektywnie focham się na BW za coraz większe olewanie od czasu wydania Golemów Amgarraku wątku krasnoludów, które wyjątkowo udanie wyszły w DA. Szkoda też, że opowieść okazuje się jeszcze bardziej epicka niż w DA: O, wolę nieco bardziej przyziemne i ponure historie. Ale to takie tam marudzenie, jak ktoś przede wszystkim interesuje się DA ze względu na fabułe i klimat to Inkwizycja go nie zawiedzie.  

Do systemu walki udało mi się przyzwyczaić pomimo iż używałem myszy, ale jego zmianę postrzegam za minus. Już w DA2 odeszli od taktyki i myślenia jakim charakteryzował się DA: O i inkiwzycja konsekwentnie się tego kierunku trzyma. Największe wyzwanie to saranie się kończyć walkę przy jak najmniejszych stratach w hp, więc obecność woja z gardą i maga z barierą obowiązkowa. Potem oczywiście znajdą się środki by przywracać hp, ale healera bardzo mi w teamie brakowało czasami :( Nie żeby była to gra wybitnie trudna (grałem na średnim) ale oczywiscie zdarzyło się porwać na coś za silnego na mój lvl i bez całego zapasu mikstur i przeklinałem, że ogarnąłbym te walki gdyby pojawił się taki stały i naturalny wydaje się element rpg jak healer. Co do walki to powtórze jeszcze za blindem, że mag daje najwięcej funu z gry. Moja postać była łotrem i tak jak się spodziewałem nie ma lepszego wyboru na zadanie zajebiście wysokich obrażeń w krótkich odstępach czasu, ale na wiele walk przełączałem się na Doriana bo raz zbyt wiele od niego zależało by pozostawić w rękach głupiej SI, a dwa naprawdę pociesznie się nim sterowało :)

Inne elementy gry jak ten crafting, ulepszanie fortecy czy inne bajery nie zwróciły mojej uwagi, choć może co do craftingu to był błąd. Przez całą grę wykonałem tylko jeden pancerz i 2 sztylety, pod sam koniec, gra zmieniła się w całkiem przyjemną rzeź, dmg o wartości 1-1,5k był normalnością, a jak bardziej się postarałem podkradać w walce to nawet do 4-5k szło się wbić, w coś walnąłem nawet za 10k :) W związku z tym ostatnia walka była banalna, lvl miałem tylko o 1 wyższy niż zalecany, ale już więcej problemów miałem z pierwszym demonem pychy, którego się spotykało po ok 10 minutach gry... 



#23
Arcling

Arcling
  • Members
  • 240 postów

Tłumaczenie ma sporo kwiatków. Jedne z moich ulubionych to specjalizacja Iron Bulla - zamiast tłumaczenia z "Reaver" jest... "Wojowniczka". Czyżby Żelazny Byk był w przeszłości Żelazną Krówką? xD Drugi to opis przy niektórych przedmiotach "wojownik lub łotrzyk only".


  • Bellethiel lubi to

#24
TiPanti

TiPanti
  • Members
  • 1 postów

Ja sie czuje mocno zaiwedziony inkwizycja, poczawszy od kamery taktycznej az po kupowanie przedmiotow, poprostu poza grafika ta gra nie ma nic co by ja wyroznialo na tle innych gier.... Caly czas jakies bledy mozna by tutaj wymienic i wymienic a niechce mi sie rozpisywac. Fabula z dupy wogule mnie nie wkreca.

Wnioski: nie dam sie juz wiecej okrasc na kase firmie bioware.



#25
deska22

deska22
  • Members
  • 11 postów

Inkwizycja to dobra gra i bardzo mi się podobała, ale zawalili na całej linii z tym otwartym światem. Jest to oczywiście plus bo lokacje są różne i każda ma inny klimat, ale niestety!! są one strasznie puste. Pamiętam z jedynki że nawet jak chodziło się liniowymi korytarzami to mapka była przepełniona różnymi zadaniami, które wnosiły coś do fabuły, jakieś tam konsekwencje miały, a tutaj z misji pobocznych to jedynie coś dla towarzyszy zapada w pamięć. Schematycznie idziemy po odłamki, zbieramy listy z questami i czyścimy lokacje z wrogiej frakcji, która coś tam kombinuje. Tyle w sumie się dzieje na każdej mapie co jest strasznie nudne po drugiej rozgrywce. Jak grałam pierwszy raz to było to przyjemne, ale później już wszystko robi się od niechcenia. Nie będę się tutaj rozpisywać, ale ogólnie rozchodzi mi się o spojrzenie na jedynkę i Inkwizycję. W Początku pod koniec gry np. w Orzamarze dostajemy info co dzieje się z królem, co z zakonem krasnoluda, co za skulptorium, golemami, dagną,kartelem itd. a to tylko jedna lokacja!! Co niestety miażdży całą grę z decyzjami z Inkwizycji. Szczycili się tym że nasze poczynania będą znaczyły bardzo wiele, a tak naprawdę nie znaczą praktycznie nic. Dowiadujemy się co dzieje się z magami/templariuszami, boską, strażnikami i kto gdzie poszedł. Jest to spore rozczarowanie na tle tego co obiecywali.

Spoiler
Ogólnie wątek główny jest za krótki i miejsca gdzie się on odbywa są niestety osobnymi lokacjami gdzie idziemy przed siebie, czyli wciąż liniowość pomimo iż mamy całą masę mapek z ogromnym terenem.

Towarzysze są spoko, każdy inny do wyboru do koloru, tutaj nie ma się czego czepiać. 

Muzyka również bardzo fajna, ale brakowało mi jakichś kawałków wpadających w ucho podczas eksploracji.

Walka dynamiczna i bardzo żywa czyli tak samo na plus.

W skrócie co bym chciała, a czego nie dostałam:

-Zobaczyć Czarne Miasto

-Dostać epicką bitwę z końcowym bossem

-

Spoiler

-Lokacje które prowadzą mnie do wątka głownego, a nie do odłamków i głupot bez ładu i składu

-Questów pobocznych z jakimś dnem, przesłaniem i głębią(cholera nawet w Origins przekazanie karczmy rudej barmance w wiosce Redcliffe było bardziej ciekawe niż większość tych w INQ...)

-Lepszych scen romantycznych(hehe) niż rzucenie sie na Inkwizytora, pokazaniu akcji już "po" i podchodzenia tylko żeby pocałować babke/faceta(i tak nie widać ust bo po co, przecież nie chciało im się robić zbędnych animacji). Gdzie tam Inkwizycji w tej kwestii do chociażby pierwszego ME. Podobało mi się, tyłka nie urywa.

No i chce oczywiście DLC na miarę Przebudzenia. Może być mała mapa, ale niech wypełnią ją czymś fajnym, co daje satysfakcje z grania.

Dużo krytyki z mojej strony, ale gra bardzo mi się podobała :) Świetnie spędziłam czas i pomimo wielu wad i niewykorzystanego potencjału to nowy Dragon, jest przepiękny i nie żałuję wydanych pieniędzy. Serdecznie polecam.